Seremet: o materiałach wybuchowych usłyszałem od prokuratorów

Seremet: o materiałach wybuchowych usłyszałem od prokuratorów

Andrzej Seremet (fot. KRZYSZTOF BURSKI / Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Na miesiąc przed publikacją „Rzeczpospolitej” prokuratorzy wojskowi ostrzegli mnie, że na wraku tupolewa odnaleziono ślady substancji chemicznych, które mogą pochodzić z materiałów wybuchowych – przyznaje w rozmowie z „Wprost” prokurator generalny Andrzej Seremet. Dlaczego go ostrzegli? Bo obawiali się reakcji opinii publicznej w razie ujawnienia tej informacji.
W rozmowie z Cezarym Bielakowskim i Andrzejem Stankiewiczem prokurator generalny szeroko opowiada o śledztwie smoleńskim, w tym teoriach dotyczących zamachu na prezydenta.

Czemu spece od materiałów wybuchowych pojechali badać wrak w Smoleńsku, skoro już w kwietniu 2011 r. Seremet wykluczał zamach?

- W pierwszą rocznicę katastrofy powiedziałem, że nie znaleźliśmy żadnych dowodów na potwierdzenie hipotezy o wybuchu. Zastrzegałem: zaczniemy znów badać ten wątek, jeśli pojawią się nowe możliwości dowodowe.

- Rozumiemy, że sytuacja się zmieniła.

- Tak, po powołaniu zespołu biegłych pomagających nam w śledztwie. Uznali oni, że należy przeprowadzić bardziej szczegółowe badania wraku w tym na obecność materiałów wybuchowych. I to jest cała tajemnica.

- W takim razie na jakiej podstawie komisja Millera sformułowała swój pogląd, że nie było wybuchu? Oni nie badali wraku.

- To pytanie do członków komisji.

Dziennikarze „Wprost” wracają do rozmowy Seremeta z redaktorem naczelnym „Rzeczpospolitej” Tomaszem Wróblewskim na temat substancji chemicznych wykrytych na wraku tupolewa.

- Zakładamy, że nie ma pan szczegółowej wiedzy o setkach tomów śledztwa smoleńskiego. A jednak podczas wizyty Wróblewskiego miał pan szeroką wiedzę akurat o wykryciu tych cząstek. Dlaczego?

- Naczelny Prokurator Wojskowy i Szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformowali mnie o tym 28 września.

- Czyli to było ważne odkrycie. Co powiedzieli?

- Przekaz był taki: chcą mnie ostrzec, że jeśli ta informacja bez odpowiedniej interpretacji przeniknie do opinii publicznej, to może wywołać ogromne napięcia społeczne.

Dlatego 2 października skontaktowałem się w tej sprawie z premierem.

- Czy kiedykolwiek nazwy materiałów wybuchowych — takie jak trotyl, nitrogliceryna, C4 czy inne — padły z ust szefa stołecznej prokuratury wojskowej płk Ireneusza Szeląga, gdy pod koniec września przyszedł do pana? Czy może po raz pierwszy usłyszał pan je od naczelnego „Rzeczpospolitej”?

- Chyba padały informacje ze strony pułkownika Szeląga, że te cząstki mogą być składnikiem materiałów wybuchowych.

W rozmowie z „Wprost” Seremet mówi także o drastycznych zdjęciach zwłok prezydenta umieszczonych w rosyjskim Internecie („Może powinniście mieć pretensje do funkcjonariusza sił specjalnych Federacji Rosyjskiej, który te zdjęcia wykonał?”), o prokuratorskich zarzutach dla rosyjskich kontrolerów z lotniska w Smoleńsku („Rosjanie doskonale wiedzą, że mamy pewne informacje, które mogłyby do tego służyć”), o śmierci Remigiusza Musia, technika pokładowego samolotu Jak, który lądował w Smoleńsku tuż przed katastrofą tupolewa („Możecie sobie panowie ułożyć świetną sekwencję zdarzeń: że począwszy do sprawy Andrzeja Leppera, przez sprawę gen. Petelickiego, aż do sprawy chorążego Musia - wszyscy krytycy władzy i sposobu prowadzenia śledztwa smoleńskiego giną w podejrzanych samobójstwach!”), o lekceważeniu przez rząd tzw. sygnalizacji prokuratury, czyli zastrzeżeń wobec urzędników Kancelarii Premiera oraz dowódcy Biura Ochrony Rządu dotyczących przygotowania wizyty w Smoleńsku. („Proszę mi wskazać instrument, abym mógł wyegzekwować ukaranie osób, wobec których zgłaszamy zastrzeżenia”).

- Kiedy tak z ręką na sercu, ostatecznie powie pan, czy był zamach na prezydenta, czy nie było – pytają na koniec dziennikarze „Wprost”.

Seremet zarzeka się: - Nie ma żadnych dowodów potwierdzających zamach.

Cały wywiad Cezarego Bielakowskiego i Andrzeja Stankiewicza z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem w najnowszym wydaniu tygodnika „Wprost”, które jest jużdostępne w formie e-wydania.

Najnowsze wydanie tygodnika dostępne jest też na Facebooku.

 10
  • Aleks IP
    Seremet: o materiałach wybuchowych usłyszałem od prokuratorów. To tytuł tego artykułu. Przeczytałem kilkakrotnie cały wywiad i wszędzie Seremet mówi o cząsteczkach chemicznych które mogą wchodzić w skład materiałów wybuchowych. Saletra jest składnikiem materiału wybuchowego ale i pospolitym nawozem, węgiel jest składnikiem materiału po wybuchu ale i podstawowym opałem. W którym miejscy wywiadu pan Seremet mówi że były to materiały wybuchowe? Znowu ktoś chce wmówić ludziom że Seremet potwierdza informacje o wybuchu.
    • Robert IP
      Pan Seremet ani nie potwierdził ani nie zaprzeczył że wybuch był. No bo i skąd miałby to wiedzieć, jeżeli śledztwo jeszcze trwa. Natomiast wiedzą to już na 100% członkowie PiS, ale na razie nie mają dowodów. Jak wielkie jest parcie na to żeby był to wybuch, świadczy ten artykuł. Gdzie panowie redaktorzy wręcz naprowadzali pana Seremeta by powiedział \"tak był wybuch\". Później, gdyby się okazało że wybuchu jednak nie było inni redaktorzy by żądali: Seremet do dymisji, okłamał Polaków, to szuja i podpuszczacz, wróg narodu. Każdy Polak ma swojego polskiego wroga i musi wszystko zrobić, nawet posługując się innymi, by mu dokopać. To pokłosie zaborów, gdzie zaborcy tak skutecznie skłócili Polaków, że do dzisiaj się nienawidzą. Jak na Bałkanach, w dawnej Jugosławii. Przez 40 lat byli braćmi, a po uzyskaniu wolności zaczęli się mordować. Taki kraj, ta Polska. Tu zgody i spokoju też nigdy nie będzie.
      • alberta IP
        Pan prokurator Seremet wychodzi z założenia = wilk syty i owca cała.
        • [email protected] IP
          Ja nie wyczytałem że prokuratorzy się obawiają iż był wybuch po \"trotyluC4\" hi hi hi
          Ja przeczytałem i zrozumiałem że informacja \'techniczna\" jak premier techniczny
          Może zwykłym ludziom sie pomylić, zostac źle zinterpretowana
          Oto przykład
          Samolot wystartował z Okęcia choc nie miał prawa wystartować nie mówiąc aby lecieć czy też lądować
          Nie bedę rozwijał dlaczego bo to było wałkowane wielokrotnie
          Nawet jak wbrew wszystkiemu nadlecieli nad teren lotniska i widzieli mgłę A ci co samowolnie wylądowali to jeszcze na dodatek ich kusili jak diabeł aby może wyladowali
          w efekcie nastąpiła katastrofa jaka są zdolni wywołać zupełnie nieodpowiedzialni ludzie

          Nikt jednak nie pyta i odpowiada dlaczego wylecieli choć nie mieli prawa Wszyscy pytają dlaczego rosjanie im pozwolili zejść na tą zaczarowaną wysokość 50 metrów Oni nie mieli prawa wystartować A o zniżeniu się na jakakolwiek wysokość nie ma mowy bo to jest bez dyskusji Czy gdyby ladowali w Moskwie też byłby wybuch
          • Jasio IP
            Ja nie wyczytałem że prokuratorzy się obawiają iż był wybuch po \"trotyluC4\" hi hi hi
            Ja przeczytałem i zrozumiałem że informacja \'techniczna\" jak premier techniczny
            Może zwykłym ludziom sie pomylić, zostac źle zinterpretowana
            Oto przykład
            Samolot wystartował z Okęcia choc nie miał prawa wystartować nie mówiąc aby lecieć czy też lądować
            Nie bedę rozwijał dlaczego bo to było wałkowane wielokrotnie
            Nawet jak wbrew wszystkiemu nadlecieli nad teren lotniska i widzieli mgłę A ci co samowolnie wylądowali to jeszcze na dodatek ich kusili jak diabeł aby może wyladowali
            w efekcie nastąpiła katastrofa jaka są zdolni wywołać zupełnie nieodpowiedzialni ludzie

            Nikt jednak nie pyta i odpowiada dlaczego wylecieli choć nie mieli prawa Wszyscy pytają dlaczego rosjanie im pozwolili zejść na ta zaczarowana wysokość 50 metrów Oni nie mieli prawa wystartować A o zniżeniu się na jakakolwiek wysokość nie ma mowy bo to jest bez dyskusji Czy gdyby ladowali w Moskwie też byłby wybuch
            • Były czytelnik RP IP
              Oczekuj e rehabilitacji Cezarego Gmyza.
              • pol IP
                czytam prawie wszystkie wypowiedzi p.Seremeta i wydaje mi się że on sam chyba nie wie co mówi co wywiad to co innego mówi powinien podzć się do dymisji bo mam wrażenie że sobie nie daje rady na tym stanowisku jest już tym wszystkim chyba przemęczony.
                • abst IP
                  Pan ie Seremet,czy jest pan chłopczykiem na posyłki,czy prokuratorem generalny państwa ?
                  Co,zaczyna się pan bać o własną d... ???
                  Kompromitujecie się po szczeniacku !
                  • SK IP
                    Czyli jest jasne że prokuratorzy się obawiają wątku zamachu. Jakie więc mają prawo go dalej badać??
                    • momo IP
                      Wygląda na to że p. Hajdarowicz się pośpieszył wyrzucając Gmyza i resztę.Prok.Generalny potwierdza
                      ich słowa.

                      Czytaj także