Hausner kontra Hausner?

Hausner kontra Hausner?

Szczególnie zaskakujące jest połączenie dwóch ministerstw, które zajmowały się zgoła odmiennymi sprawami: gospodarki i polityki społecznej. Jeśli polityka gospodarcza podporządkowana zostanie rzeczywistym interesom społecznym Polaków - ruch był trafiony.
Można się jednak obawiać, że urzędnicy ministerstwa rzeczywisty interes społeczny pomylą z potocznym jego rozumieniem, tj. domaganiem się dotacji dla swoich klientów politycznych. Tego, że profesor Jerzy Hausner stanie na czele tworu, którego departamenty rywalizować będą między sobą jeden o wyższe zasiłki, drugi o niższe podatki. Eksperyment, który ma szanse powodzenia. Ale - tylko szanse.

W przypadku Ministerstwa Skarbu natomiast niespodziankę stanowi osoba nowego szefa resortu, mało do tej pory znanego opinii publicznej podsekretarza stanu w kancelarii premiera Sławomira Cytryckiego.

Premier tłumacząc te zmiany powiedział, że odwołał Wiesława Kaczmarka, aby "odciążyć sferę prywatyzacji od występujących napięć politycznych". A przedstawiając nowego ministra podał, że "Cytrycki jest cenionym fachowcem w dziedzinie finansów i rynków kapitałowych ma bogate doświadczenie w pracy w administracji rządowej ... nie jest członkiem żadnej partii politycznej i jego osoba nie wywołuje żadnych politycznych skojarzeń".

Z owym "brakiem skojarzeń" pan premier nieco przesadził. Absolwent Leningradzkiego Instytutu Finansowo-Ekonomicznego, Sławomir Cytrycki obudzi je, czy chce tego, czy nie.13 grudnia 2001 roku złożył pozytywne oświadczenie lustracyjne, przyznając, że "był tajnym i świadomym współpracownikiem organów bezpieczeństwa PRL."

Michał Zieliński

Czytaj także

 0