Nadpalony mundur ofiary Smoleńska trafił do muzeum

Nadpalony mundur ofiary Smoleńska trafił do muzeum

Wrak Tu-154 po katastrofie (fot. Stauffenberg/Wikipedia)
Mundur, z którym wiceadmirał Andrzej Karweta podróżował do Smoleńska został wystawiony jako eksponat. Trafił do muzeum na okręcie ORP Błyskawica - podaje Fakt.pl powołując się na "Gazetę Wyborczą".
Mundur jest podziurawiony, poszarpany i nadpalony. - Mundur nie pojawił się teraz, był już prezentowany w ubiegłym roku. Wystawiliśmy go z okazji rocznicy katastrofy smoleńskiej. Dostaliśmy ten mundur od wdowy po admirale. Ubiór nadal jest jej własnością. Został nam tylko czasowo przekazany, żebyśmy mogli zaprezentować go na ORP Błyskawica. Admirał nie miał go na sobie w chwili śmierci, miał się w niego przebrać - tłumaczył komandor podporucznik Piotr Adamczak z marynarki wojennej.

ja, Fakt.pl

Czytaj także

 7
  • Janek ze Świdnicy IP
    Byłem, widziałem ten mundur... Okręt zwiedzałem w 2010 r....
    • irenka IP
      Brrrr.... makabra ! oby nie przyszlo im do glowu wystawic kawalek nogi, reki lub innej czesci zwłok.
      • warszawiak IP
        Na śmietnik - razem z Kaczyńskimi !!!
        • Ramol IP
          No to zaczynają się jaja-czekamy jeszcze na medaliki z blach tutka/ja już zabieram się za produkcję certyfikatów AUTENTYCZNOŚĆI/ bo wyobrażacie sobie ile będzie podróbek?
          • zetek IP
            Nowa pożywka dla pisu Będą się modlić do muduru

            Czytaj także