Brunatne pieniądze

Brunatne pieniądze

Dodano:   /  Zmieniono: 
Poniedziałkowy marsz niepodległości to największe przedsięwzięcie organizacyjne i finansowe, na jakie zdobyła się narodowa prawica. Skąd miała na to pieniądze?

Jacek Purski, koordynator akcji „Wykopmy rasizm ze stadionów”, zauważa, że już od dawna wiadomo o ścisłych powiązaniach ruchów neofaszystowskich z kibolami. Kilka lat temu grupy kibicowskie zaczęły się jednoczyć w lokalne stowarzyszenia. Tak powstał Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców. Według Purskiego to finansowo-organizacyjne zaplecze narodowców i neofaszystów w wielu miastach. – Bo większość liderów kibicowskich jest powiązanych z ugrupowaniami faszyzującymi – tłumaczy. Dodaje, że takim stowarzyszeniom znacznie łatwiej zbierać pieniądze niż organizacjom spod znaku swastyki. Mówi, że wspierają je nawet samorządy w Białymstoku czy Gdańsku, lokalni biznesmeni, a nawet same kluby, oddając im np. prawo do gastronomii na stadionie czy dzierżawę parkingu przy obiektach sportowych (Lech Poznań). Z pieniędzy tych są finansowane nie tylko oprawy stadionowe, ale też wyjazdy na manifestacje, takie jak marsz niepodległości. – Ogromna część ich uczestników to właśnie kibice – mówi Purski.

Więcej możesz przeczytać w 46/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także