Ci odlatują, co zostają

Ci odlatują, co zostają

Dodano:   /  Zmieniono: 
Największe banki Europy Środkowo-Wschodniej.
Najwięksi trzymają się zdobytych terenów, ale nadal brakuje banków japońskich, amerykańskich i hiszpańskich.
Najwięksi trzymają się zdobytych terenów, ale nadal brakuje banków japońskich, amerykańskich i hiszpańskich

Kiedy rok temu Bank Austria Creditanstalt (BACA) wchodził na warszawską giełdę, ówczesny szef Komisji Papierów Wartościowych i Giełd Jacek Socha powiedział podczas fety, że skrót BACA kojarzy się w Polsce z bacą pasącym w Tatrach owce. - To jest ktoś godny zaufania, budzący pozytywne skojarzenia - mówił Socha, dziś minister skarbu państwa. BACA rzeczywiście okazał się jednym z bardziej ulubionych banków. Jego kapitalizacja od debiutu wzrosła o 50 proc. - do 8,16 mld euro.
Wtedy jednak mało kto przypuszczał, że będzie to ostatni duży bankowy debiut giełdowy w regionie.
Od tego czasu można powiedzieć, że w bankowości `utrzęsło się`. W pierwszej dziesiątce największych banków regionu od początku 2003 r.
poza BACA nie pojawił się nikt nowy. Biorąc pod uwagę kapitalizację rynkową, od dwóch lat największym upublicznionym bankiem w regionie jest właśnie BACA notowany na warszawskiej giełdzie; na drugim miejscu, podobnie jak przed rokiem, jest Erste Bank (dawna Ceska Sporitelna) o kapitalizacji 8,15 mld euro; trzecią pozycję zajmuje państwowy rosyjski Sbierbank - 6,08 mld euro.
W TOP 10 regionu są trzy polskie instytucje. Najwyżej, na szóstym miejscu jest PKO BP o kapitalizacji 4,63 mld euro, Pekao SA jest siódmy, a Bank BPH dziewiąty.
W czołówce od trzech lat panuje stagnacja, żaden bank, poza węgierskim OTP, nie bierze udziału w przejęciach. Liderzy stawiają na rozwój organiczny. - Jedynie banki rosyjskie mają szansę na skokową poprawę swoich pozycji, uczestnicząc w przejmowaniu mniejszych konkurentów, którzy nie wytrzymują kryzysów - ocenia Claudia Nelson z Fitchratings.

Hamulcowi z polski i czech
W 2003 roku suma bilansowa systemów bankowych 20 krajów Europy Środkowej i Wschodniej (ESW) wzrosła z 56 do 59 proc. PKB tych krajów (w krajach `starej Unii` jest to 201 proc.). Motorem wzrostu wartości aktywów i sumy bilansowej w regionie były przede wszystkim Rosja i Węgry, ale także Rumunia, Bułgaria, Chorwacja, Serbia i Ukraina. Rekordowy przyrost aktywów odnotowały banki węgierskie: +19 proc., i rosyjskie: + 15,6 proc. Suma bilansowa nowych państw członkowskich Unii Europejskiej raczej pełzała, niż rosła (0,8 proc.), a głównym powodem tego zjawiska było zmniejszanie się sumy bilansowej banków w Polsce i Czechach. Uważa się, że kij w szprychy wkładały głównie polskie banki, których suma bilansowa w minionym roku wzrosła tylko o 4,7 proc.
Zdaniem analityków Raiffeisen Zentralbank (RZB), którzy w lipcu opublikowali raport o rynku bankowym w ESW, motorem napędowym dla rozwoju sektora były i nadal będą: wzrost gospodarczy, który sięgał w 2003 roku 5,5 proc. (5,9 proc. w 2004 i 5 proc. w 2005 roku) oraz rosnące znaczenie i liczebność klasy średniej. Stabilna i w miarę zamożna klasa średnia będzie sprzyjać rozwojowi bankowości detalicznej. Już w ubiegłym roku kredyty dla gospodarstw domowych wzrosły o 23,8 proc. (o 19,4 proc. w 2002 roku). Przez wiele lat będzie to dla banków kopalnia pieniędzy, bo wartość kredytów udzielonych gospodarstwom domowym w ESW wyniosła w zeszłym roku 7 proc. PKB, a w Unii wskaźnik ten sięgnął aż 49 proc.

Za mała piaskownica
Mimo dobrych perspektyw i potencjału rynku coraz częściej zdarzają się przypadki wycofywania się z regionu, niekiedy nawet dużych graczy. Powrotny bilet skasował już KBC, który sprzedał spółki zależne na Litwie i Ukrainie. Bayerische Landesbank wycofał się z Czech i Chorwacji, a Societe Generale i Rabobank z Węgier.
Coraz rzadsze są też wielkie przejęcia. W 2003 roku w regionie doszło jedynie do trzech transakcji i dotyczyły one mniejszych banków. W Bułgarii BACA wciągnął sztandar ze swoim logo na maszt Biochim Banku, a OTP rozgościł się w DSK (100 proc.). UniCredito zrobił to samo z czeskim Zivnostenska Banka. Ożywienie może wywołać wpuszczenie do stawu dwóch szczupaków: PKO BP - największego banku w ESW, i BCR - numer 1 w Rumunii.
- Takie prywatyzacje z reguły przyciągają nowych inwestorów do całego regionu - uważa Kornel Sarkadi z węgierskiego Raiffeisena. Nawet w Rosji planowane są prywatyzacje banków; na pierwszy ogień może pójść Wniesztorgbank. - Obecność dużych banków międzynarodowych zapewnia przede wszystkim większą konkurencyjność wewnątrz sektora, bardziej wyrafinowane, innowacyjne produkty i niższe ceny - twierdzi Herbert Stepic, wiceprezes Raiffei-sen Int. Jest jednak jeden problem - dla globalnych graczy pojedyncze rynki ESW są za małe. Dowodem na to jest ciągła absencja HSBC, banków japońskich, amerykańskich czy nawet hiszpańskich.

Liderzy nie ustępują
Karty w regionie wciąż rozdają UniCredito, Hypovereinsbank/BACA, Erste, KBC i Raiffeisen, które mają największą liczbę oddziałów. Także pod względem wielkości sumy bilansowej liderzy są ci sami. Pierwsza trójka to: KBC - 29 mld euro, Erste -28,6 mld i UniCredito - 24,6 mld.
Do tej czołówki wkrótce dołączyć mogą banki o korzeniach środkowoeuropejskich - węgierski OTP, polski PKO BP i rosyjski Sbierbank. Najbardziej zaawansowany w internacjonalizacji działalności jest OTP, który ma nie tylko 440 oddziałów na Węgrzech i jedną trzecią rynku, ale też staje się czołowym graczem na Słowacji (51 oddziałów), w Bułgarii (163) i Rumunii (16). PKO BP ekspansję zaczął od Ukrainy, przejmując dwie trzecie akcji Banku Ukraina. Prezes Andrzej Podsiadło w rozmowie z BusinessWeekiem w kwietniu tego roku zadeklarował daleko idące zainteresowanie zagraniczną ekspansją, nie podając jednak szczegółów dotyczących kierunku i tempa. Wniesztorgbank i Sbierbank, z kapitalizacją ponad 7 mld USD, mogą jako pierwsze z rosyjskich instytucji pojawić się w Serbii, gdzie na prywatyzację czeka sześć banków, o sumach bilansowych od 176 mln euro (AIK Bank Nis) do 644 mln euro (Komercijalna Bank).

Nalewanie do pustego
W ostatnich 16 miesiącach żaden z rynków ESW nie przeżył trzęsienia ziemi, jedynie lekkie drgania dotknęły Rosję, zniknął z rynku Guta Bank, z opresji - mimo utraty 20 proc. aktywów - wyszedł najbardziej prozachodni Alfa-Bank. To, co się stało, oznacza jedno - początek procesów konsolidacyjnych rosyjskich banków. Pozostałe rynki czekają bardziej zaawansowane procesy, a mianowicie: dokończenie prywatyzacji (np. Bułgaria, Rumunia) oraz przepływy klientów z banku do banku.
Minione lata pokazały, że Polska jest ostatnim krajem, z którego europejscy gracze wagi ciężkiej mogą się wycofać. A tylko zmiany na naszym rynku mogą zachwiać status quo panujący od trzech lat na bankowym szczycie w regionie ESW. Rozważanie ekspansji rosyjskich banków to na razie futurologia.

Największe banki Europy Środkowo-Wschodniej (w mld euro*)

bank kapitalizacja zysk netto aktywa
BACA 8,16 0,44 136,00
Erste 8,15 0,17 141,00
Sbierbank 6,08 0,84 51,00
Winesztorgbank 5,90 0,24 10,08
OTP Bank 4,92 0,33 13,70
PKO BP 4,63 0,27 18,70
PKO SA 4,59 0,21 13,30
Komercni Banka 3,49 0,27 14,15
Bank BPH 2,90 0,07 10,20
Hansapank 1,84 0,15 bd


* Pod uwagę zostały wzięte publiczne banki z 20 krajów Europy Środkowo-Wschodniej,
największe banki rosyjskie oraz częściowo prywatny od listopada br. PKO BP (prognoza) Źródło: banki, The Banker