Jak naiwne dzieci

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zagranica się nami interesuje. To głęboka troska w socjalistycznym duchu współczucia. To dobrze, że niemieckie dzienniki w każdej chwili służą radą i doświadczeniem. Ale zagranica potrafi też skarcić i pokrzyczeć.
Dostało nam się od niemieckiego dziennika "Handelsblatt". Nie podoba mu się polska polityka zagraniczna, budowana na "braku wiedzy, zarozumiałości, myśleniu roszczeniowym" i ogólnym rozgardiaszu umysłowym. "Handelsblatt" chwali przy tym siostrzyczkę Austrię, której "aktywna postawa" uratowała Europę przed kryzysem związanym w wetem Polski w sprawie ulgowych stawek VAT. Było już blisko upadku, jednak Austria w ostatniej chwili wytłumaczyła tępym Polakom jak działa unia. Widać było w tym wizję, pokaz postawy aktywnej i antyroszczeniowej. Polska, która swym wetem chciała jasnych reguł, a nie protekcjonistycznego traktowania pewnych grup zawodowych, idzie jednak wbrew europejskiemu postępowi.

W Polsce nie wszyscy to wiedzą i zachowują się - jak twierdzi niemiecka gazeta - jak nowo narodzone dziecko. Jesteśmy kompletnymi amatorami. Nie zdajemy sobie sprawę jak ma działać unia. Na szczęście już są starsi bracia, którzy odgrzewają kotlet w postaci odrzuconej konstytucji europejskiej - co nazywane jest "otwartą dyskusją na temat konstytucji europejskiej". Gdyby i Polska się tym zajęła wykazałaby się zapewne troską i zrozumieniem losów Europy. A tak ignoranci w dodatku naiwni.

I ja też podzielam tę troskę i przyłączam się do tej krytyki. Polska w UE tylko miesza, ciągle się sprzeciwiając wolnorynkowym dyrektywom Berlina i Paryża. Martwię się co będzie ze pozycją Polski w Europie. Potrzeba nam wizji. Proponuję przyjęcie europejskiej konstytucji przez aklamację.

Grzegorz Sadowski