Polityk Konfederacji nie zapłacił za zakupy w IKEI. Zaskakująca pozycja w oświadczeniu majątkowym
Małopolska policja w poniedziałek 27 października poinformowała, że tego dnia w godzinach przedpołudniowych, w jednym z krakowskich marketów meblowych pracownicy ochrony ujęli mężczyznę, który nie zapłacił za zakupy. Policjanci, wezwani na miejsce, po ustaleniu okoliczności zdarzenia ukarali mężczyznę mandatem karnym w wysokości 500 złotych. Mężczyzna przyjął mandat. Jak się później okazało, jest on czynnym posłem na Sejm RP.
Kilka minut po tym komunikacie wpis zamieścił Konrad Berkowicz. „Robiłem dziś w dużym pośpiechu spore zakupy w IKEA, słuchając czegoś na słuchawkach. Kasowałem wszystko, ale okazało się, że nie wszystko się nabiło. Zwykła nieuwaga. Patelnia i talerze. Głupi błąd, za który przeprosiłem i przyjąłem mandat. Nie zasłaniałem się immunitetem jak Mejza czy Sterczewski” – napisał w mediach społecznościowych polityk Konfederacji.
Konrad Berkowicz i sprawa IKEA. Tak wygląda oświadczenie majątkowego polityka Konfederacji
Jak wygląda najnowsze oświadczenie majątkowe Berkowicza? Poseł ma 11 203 złotych oszczędności oraz kryptowaluty o wartości 148 tys. zł. Berkowicz nie zadeklarował żadnego domu, mieszkania, gospodarstwa rolnego czy innej nieruchomości. Jeśli chodzi o dochody polityka za 2024 rok, to wyniosły one 177 979,79 zł z tytułu uposażenia poselskiego oraz 36 tys. za dietę.
Berkowicz ma również dwa samochody: Toyotę Rav4 z 2007 roku oraz BMW x3 z 2019 r. Poseł Konfederacja miał również do spłacenia 29 918, 96 zł kredytu, jednak nie wymienił w związku z jakim zdarzeniem zobowiązanie zostało zaciągnięte. W porównaniu do poprzedniego oświadczenia majątkowego oszczędności Berkowicza delikatnie stopniały (wcześniej 12 520 zł), wzrosła za to wartość kryptowalut (76 tys.). Polityk wcześniej miał też kredyt na 13 095, 08 zł.