Fotel a sprawa polska

Fotel a sprawa polska

Dodano: 
Rzadko piszę o kulisach życia politycznego przy Wiejskiej. Nie plotkuję, a merytoryczna codzienność sejmowa jest monotonna i nieatrakcyjna medialnie. Jednak zdarzają się sytuacje godne opisania, bo zabawne i symptomatyczne. Będzie o fotelu i ławkach, które służą bieżącej polityce.
Gdy Ruch Palikota usunął Wandę Nowicką z klubu niespodziewanie zaktywizowała się kancelaria Sejmu.

- Gdzie ma teraz siedzieć marszałkini Nowicka? - dopytywali natrętnie dyrektora klubu Ruchu Palikota.

Jak dotąd przeszło do Ruchu trzech posłów, co powodowało oczywiste zamieszanie na sali plenarnej, bo każdy poseł ma swoje miejsce opisane tabliczką, a każda partia swój wyznaczony rewir. Jednak to zawsze klub musiał się upominać o przeprowadzkę posła, a kancelaria reagowała ospale i niechętnie. Tym razem urzędnicy sejmowi podlegli marszałkini Kopacz naciskali na jak najszybszą decyzję. Ruch Palikota postanowił nie rugować Nowickiej z eksponowanego miejsca, między Palikotem a Millerem w pierwszym rzędzie. Uznaliśmy, że byłoby to małostkowe i niepoważne. Kancelaria nie kryła swojego rozczarowania. Mimo to na najbliższym posiedzeniu Sejmu okazało się, że tabliczka z nazwiskiem Nowicka jest już przekręcona do ostatniego rzędu, w którym z miną ofiary zasiadła marszałkini bez klubu. Kancelaria wyjaśniła, że taka była osobista decyzja Wandy Nowickiej. Fakt ten pozostał niezauważony przez media, wbrew jak sądzę intencjom osób przeprowadzających fotelową rewolucję.

Druga odsłona wojny meblowej nastąpiła dzisiaj. W sekretariacie klubu Ruchu Palikota od roku mieszkały dwie ławki, które ktoś tam wstawił z korytarza. Ubogo wyposażone biuro składające się z czterech pomieszczeń na 41 posłów zyskało w ten sposób na funkcjonalności, a sejmowy korytarz nic nie stracił, bo ławek tam bez liku. Nikomu to nie przeszkadzało, aż tu nagle osoba niebylejaka, bo dyrektor Biura Gospodarczo-Technicznego Sejmu Krzysztof Kusiński zatroskał się osobiście aneksją dwóch ławek i kazał je z powrotem przenieść na korytarz. Teraz w klubie Ruchu Palikota posłowie stoją na baczność. Trudno tej małostkowej złośliwostki nie kojarzyć z wykrytymi przez Ruch Palikota nagrodami jakie otrzymali najważniejsi urzędnicy kancelarii Sejmu. Prawie milion zł na nagrody wzburzył opinię publiczną. Teraz będziemy za tę nielojalność surowo ukarani, na początek pozbawiono nas ławek.

I niech mi ktoś powie, że w polityce nie chodzi o stołki.

Ostatnie wpisy

  • Terlikowski do  Burkina Faso 4 lut 2015 Panie Tomaszu Terlikowski! Jedź Pan na stałe wraz ze swoją liczną rodziną do Nigru lub Burkina Faso!
  • Kiejkuty welcome to. Brednie i mity związane z tajnymi więzieniami CIA 11 gru 2014 Zgoda na tajny obiekt na terenie Polski była potwierdzeniem naszej lojalności sojuszniczej w ramach NATO. Bzdura. Czyżby UK, Francja, Niemcy, Hiszpania, Czechy i inne państwa, które nie zgodziły się na tortury,...
  • Kontrakt wyborczy Rozenka 11 lis 2014 Kampania samorządowa dobiega końca. Jak zwykle mało padło konkretnych deklaracji, a dużo frazesów i obiecanek. Chcemy od tej normy się odciąć. Dlatego wczoraj Komitet Wyborczy Wyborców Andrzeja Rozenka podpisał kontrakt wyborczy na kadencję 2014-2018.
  • Stolica niesportowa 6 lis 2014 Warszawska bieda w sporcie dotyka nie tylko ligowe kluby. Daje się we znaki przede wszystkim dzieciom i młodzieży.
  • Ewa Kopacz ma nasze wsparcie 1 paź 2014 Expose Ewy Kopacz zrobiło na mnie duże wrażenie. Usłyszałem to, co powinien powiedzieć premier wrażliwy społecznie i postępowy.