Populiści

Populiści

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dzisiejsza prasa zamieszcza dwa znaczące wywiady z osobami, które były aktywnymi politykami i stały na straży naszych narodowych finansów. Ich zestawienie prowadzić musi do wniosku, że wszelkie decyzje fiskalne służą do realizacji politycznych celów, a wszelkie opowieści o "apolitycznych fachowcach" w tej sferze mieszczą się wyłącznie w kategoriach "political fiction".
Tytuł wywiadu z Leszkiem Balcerowiczem "Trzeba przyspieszyć prywatyzację" jest znamienny dla jego poglądów i nie stanowi niespodzianki. Tak samo nie zaskakuje obarczanie przez byłego ministra i szefa NBP, odpowiedzialnością za brak reform , "hamulcowych". Ich zestaw nie zmienił się od czasów gdy Leszek Balcerowicz przewodniczył Unii Wolności. Co do tego , że PSL jest trudnym koalicjantem , nie sposób się nie zgodzić. Podobnie słuszna jest opinia o dużym obciążeniu KRUS dla budżetu. Od tamtej pory doszły jednak pewne nowe elementy, na które zwracają uwagę ekonomiści związani niegdyś z panem profesorem. To cały system ubezpieczeń społecznych, który może może runąć z powodu zapaści demograficznej , powodując światowy kryzys o nasileniu dziesięciokrotnie większym od obecnego. Niewidzialna ręka rynku tego nie załatwi, bo tego potrzebna jest strategia państwa mająca na celu zwiększenie dzietności rodzin. Obecnie dywidendą demograficzną może pochwalić się tylko Afryka, a Stany Zjednoczone są na granicy odnawialności pokoleń o której my , podobnie jak większość Europy, możemy zapomnieć.


O pomyśle prywatyzowanie, czego się da , w okresie dekoniunktury, już kiedyś pisałam. Jestem zwolenniczką ryku i wrogiem państwowego, ale sprzedawać szybko i za każdą cenę należy tylko wtedy, gdy do drzwi puka komornik. W każdej innej sytuacji należy poczekać. W przeciwnym razie wychodzi to, co ze sprzedażą stoczni.

Niestety, od czasu transformacji żyjemy w kulturze deficytu budżetowego. W ciągu dwóch ostatnich lat narasta on lawinowo, a rząd zamiast wprowadzić reformy, zajmuje się polityką wcielania każdej wolnej nadwyżki. Jak poważna musi być sytuacja, pokazuje skandaliczny konflikt wokół rezerwy banku centralnego, który z dnia na dzień narasta. Niestety, pan profesor Balcerowicz, były prezes tej instytucji, szczególnie ceniący sobie konstytucyjną pozycję organu, którym zarządzał, tym razem ani jednym słowem nie odnosi się do tej sytuacji. O ile milczenie pani Gilowskiej można wytłumaczyć faktem , że jako członek RPP jest ona stroną w sprawie, o tyle opinia byłego szefa banku, nie pełniącego aktualnie żadnej istotnej ustrojowo funkcji, mogłaby dużo wnieść do złagodzenia tonu wypowiedzi , aktorów tego niesmacznego spektaklu.


Nie wiem na ile jest ono podyktowane definicją słowa "populiści" często występującego w wypowiedziach czcigodnego profesora w kontekście psujów polskiej ekonomii. Trudno bowiem uwierzyć, że profesor Balcerowicz, uważany słusznie, za wzór konsekwencji, ugiąłby się przed kimkolwiek, narażając narodową walutę na ryzyko kursowe, po to by ktoś mógł zrealizować tym kosztem doraźne, krótkotrwałe cele polityczne. Tym bardziej, że zakaz finansowania deficytu budżetowego przez NBP, jest zapisany w konstytucji, a  tego były prezes narodowego banku nie wiedzieć po prostu nie może.

Dla przedsiębiorców także nie ma dobrych wieści. Jak podaje "Puls Biznesu" minister Rostowski nakazał szefom Izb Skarbowych w całej Polsce "szukania rezerw" metodą wzmożonych kontroli. Ja osobiście pamiętam podobną sytuację z początków 2001 roku, gdy po kraju straszyła tzw. dziura Bauca. Urzędnicy UKS-ów szli wówczas do firm o dużych obrotach i wiedzieli dokładnie po co idą, bo było to typowe wykorzystywanie niejasnych przepisów, które kontrolerzy interpretowali na korzyść fiskusa. Paraliżowało to funkcjonowanie firm na długie miesiące, a te których nie stać było na gigantyczne koszty obsługi prawnej, po prostu kończyły swoją działalność. Silniejsi przetrwali i po latach udało im się nawet wyprocesować wysokie odszkodowania od skarbu państwa.

Ale o tym nikt z wymienionych się nie zająknął. Spora zasługa w tym dziennikarzy, bo też nie pytali o takie rzeczy. Widać, sztuka przeprowadzanie wywiadu nie polega na zadawaniu pytań, lecz na ich unikaniu. Dzięki temu rozmówca może się dowolnie kreować w oczach czytelnika, mówiąc tylko o tym o czym chce mówić. Z reguły kreuje się na męża opatrznościowego i bezkompromisowego zbawcę narodu, zapominając, że między kompromisem a kompromitacją istnieje nie tylko podobieństwo nazw.



http://www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/241265,balcerowicz-trzeba-przyspieszyc-prywatyzacje,id,t.html
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/32741/articlePage/1
http://www.pb.pl/2/a/2010/04/06/Fiskus_zbiera_sily_do_represji

Ostatnie wpisy

  • Pożegnanie 13 kwi 2010 Przez ostatnie pół roku korzystałam z gościnnych stron portalu wprost24. Przez te sześć miesięcy wiele się wydarzyło. Komentowałam , jak umiałam. Ale teraz skończyła się moja Polska. Coś we mnie umarło wraz z tymi , którzy zginęli pod Smoleńskiem.
  • Cisza 11 kwi 2010 Ta niepokojąca zbieżność dat kalendarza liturgicznego, nie może być przypadkowa. Odejście Jana Pawła II  5 lat temu i tragedia smoleńska, wydarzyły się w wigilię święta Miłosierdzia Bożego, którego orędowniczką była polska zakonnica wyniesiona na ołtarze przez polskiego...
  • Jajakobyły 9 kwi 2010 Według teorii nowoczesnego marketingu, najważniejszy jest bajer. Dzięki niemu można wmówić ludziom, że chcą kupić to , co mamy do zaoferowania. Technika manipulacji poszła już tak daleko, że przy pewnym nakładzie sił i środków, nie jest to aż takie trudne. Cała sztuka jednak...
  • Uczniowie Leppera 1 kwi 2010 Konflikt jaki rozgorzał wokół rezerwy pieniężnej wypracowanej przez NBP potwierdza, że światła myśl ekonomiczna Andrzeja Leppera , który chciał poprawić byt ludności pracującej oraz bezrobotnej , miast i wsi, kosztem NBP jest zawsze żywa. Myśl ta nie ma barw , bo aktualnie...
  • Rozważania Wielkopostne. Zdrada 31 mar 2010 Wydarzenia Wielkiej Środy , poprzedzające Ostatnią Wieczerzę stanowią punkt wyjścia do rozważań o zdradzie i jej motywach. Jak się to stało , że jeden z Dwunastu, wydał Zbawiciela na mękę i to w dodatku nie za furę szmalu, tylko za kwotę, która stanowiła równowartość 4-ro...