Bajkopisarz w akcji

Bajkopisarz w akcji

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jacek D. adwokat znany głównie z pracy dla właścicieli spółki J&S oskarżył mnie o zniesławienie. Miałem się go dopuścić snując dywagacje na temat czy negocjował on z szefostwem Gazety Wyborczej rozejm. Jak bowiem nietrudno zauważyć od blisko trzech lat panuje swoisty „rozejm” polegający na tym, że nie można już przeczytać tam dociekliwych i krytycznych tekstów o J&S. Na miejscu Gazety Wyborczej pozwałbym Jacka D. do sądu o zniesławienie, gdyż z pozwu (służę kopią) wprost wynika, że uważa on sugerowanie negocjowania z tą gazetą za stawianie zarzutu czynu zabronionego!
Pomijając absurdalność zarzutu (rzekomo pomówiłem Jacka D. o czyn niezgodny z prawem) rozbawiło mnie twierdzenie, że zaszkodziłem jego wizerunkowi.

Swój pozew powinien raczej skierować pod adresem Prokuratury w Ostrołęce. Jak poinformował mnie rzecznik tamtejszej prokuratury Anna Drewnowska Jacek D. ma postawione zarzuty. Poniżej treść informacji przekazanej przez prokuraturę.

Uprzejmie informuję, że w dniu 12 grudnia 2005 Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce skierowała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie II Wydział Karny p-ko adwokatowi Jackowi D. Wymieniony stanął pod zarzutem utrudniania postępowania karnego prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w WArszawie w sprawie tzw. grupy pruszkowskiej.Utrudnianie postępowania polegało na przekazywaniu członkom grupy przestępczej , wobec których nie były jeszcze wykonane czynności procesowe informacji na temat treści zarzutów ogłoszonych jego mocodawcy , któremu ogłoszono popełnienie przestępstw wspólnie i w porozumieniu z osobami, którym ujawniał informacje z akt śledztwa.Ponadto utrudnianie postępowania prowadzonego przez Wydział ds Przestępczości Zorganizowanej polegało na przekazywaniu poszukiwanemu listem gończym Marcinowi B. członkowi tzw. grupy bryndziaków kserokopii z akt śledztwa , które adwokat uzyskał jako obrońca innych osób, w tym zeznań świadków koronnch oraz zeznań osób występujących w charakterze pokrzywdzonych.
Do chwili obecnej termin rozprawy w Sądzie nie został wyznaczony.

P.S

Tytuł wpisu nawiązuje do jednego z hobby (drugim zdaje się jest pozywanie mnie do sądu) pana Jacka D. – czyli pisania bajek dla dzieci. Lektura paru jego pozwów przekonuje mnie, że pisze także bajki dla dorosłych. Np. w imieniu J&S stara się przekonać sędziów, że cena zakupu ropy przez polskie rafinerie nie ma wpływu ma cenę benzyny (serio!).

P.S 2

Gdyby ktoś miał jakieś mogące mnie zainteresować informacje na temat kariery Jacka D. proszę o kontakt na mail: [email protected]

Ostatnie wpisy

  • Szokujący wywiad generała Pietrzyka19 wrz 2008Polecam lekturę wywiadu z generałem Edwardem Pietrzykiem, byłym ambasadorem w Iraku, jaki ukazał się w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej". Opisany przez niego brak zainteresowania polskich decydentów nabyciem taniej irackiej ropy i gazu, w normalnym...
  • Gry operacyjne4 sie 2008W głośnej sprawie oskarżenia o płatną protekcję Wojciecha Sumlińskiego jest kilka pytań, na które opinia publiczna powinna poznać odpowiedzi. Kluczową osobą dla tej sprawy jest płk. Aleksander L.
  • Dziwny zbieg okoliczności14 cze 2008Podczas ostatniego zamieszania wokół Wiadomości TVP pojawiła się w mediach informacja, że prowadzące je Hanna Lis domaga się odejścia z zespołu redakcyjnego Piotra Czyszkowskiego. "Nie wiem, czy w Wiadomościach powinni pracować Piotr Czyszkowski,...
  • Bezprawny wyrok Sądu Arbitrażowego w sprawie PZU?6 kwi 2008Grzegorz Domański, profesor prawa na Uniwersytecie Warszawskim wraz z Markiem Świątkowskim, partnerem w Kancelarii Prawnej Domański Zakrzewski Palinka dokonali na łamach Przeglądu Prawa Handlowego (luty 2008 r.) analizy orzeczenia wyroku...
  • Przekłamania Marcinkiewicza5 mar 2008Kazimierz Marcinkiewicz zarzucając nam napisanie nierzetelnego artykułu o Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) zupełnie nie odniósł się do głównego problemu przedstawionego w tekście. Oto istnieje bank finansowany z pieniędzy podatników, w...