Superliga – dobra zmiana

Superliga – dobra zmiana

W marcu 2016 roku na tych samych łamach napisałem tekst „Infantino – dobra zmiana na boisku”. Sprawa dotyczyła videoweryfikacji czyli VAR. To była zrealizowana już zapowiedź nowego szefa FIF-y Gianniego Infantino, który ma szanse stać się wielkim reformatorem futbolu, podobnie jak papież Franciszek staje się reformatorem kościoła katolickiego. Porównanie trochę od czapy, ale zapewniam: futbol i religia mają zbliżoną liczbę wyznawców liczonych w miliardy.

VAR spełnia swoją rolę. Przypomnijmy, rok 1986, mistrzostwa świata w Meksyku, ćwierćfinałowy mecz Argentyna – Anglia. Słynny Diego Maradona strzela bramkę… ręką, która do historii przechodzi jako „ręka Boga”. Anglia odpada z turnieju. Maradona, obecnie słynny z otyłości i używek, potrzebował 29 lat, aby przyznać się do faulu i osobiście przeprosił arbitra tamtego spotkania. Rok 2010, mundial w RPA, ćwierćfinałowy mecz Niemcy – Anglia. Frank Lampart strzela, piłka odbija się od poprzeczki i wpada do bramki, co najmniej 0.5 m od linii bramkowej. Widzi to cały stadion i miliardowa publiczność telewizyjna. Nie widzi sędzia. Anglia znowu odpada z turnieju. Drużyna, która zawsze wymieniana jest ścisłym gonie faworytów dwukrotnie odpada, bo sędzia nie zauważył, był źle ustawiony, nie lubił Anglików… Teraz to niemożliwe.

Plany powołania Superligi Europejskiej złożonej z piłkarskich gigantów mają ponad 20 lat. Upominały się o to bogate i najlepsze kluby, FIFA mówiła stanowcze „nie”. Teraz Infantino stawia pytanie: „A właściwie dlaczego?”.

Impulsem jest sytuacja w ligach krajowych, gdzie największe kluby oderwały się od reszty stawki poziomem piłkarskim i możliwościami finansowymi. To jest już nudne. Zaczyna się sezon, a już można wskazać mistrza. Póki co. trybuny nie pustoszeją, choć nie ma najmniejszego problemu by kupić bilet na mecz Barcelony czy Realu. Bo to właśnie pomiędzy tymi drużynami rozstrzyga się rywalizacja. Coś tam ugrać może Atletico, ale to do FCB przechodzi Griezmann. A kto będzie mistrzem Francji? PSG, na półmetku rozgrywek ma już 7 punktów przewagi nad drużyną z Marsylii. Kto wygra we Włoszech? Juventus, podobnie jak w ostatnich ośmiu sezonach. W Monachium też po raz ósmy oblewać się będą piwem wznosząc puchar, choć skąpstwo transferowe władz tego klubu powoduje, że rywale naciskają. Pozostaje oglądanie ligi angielskiej, tam poziom jest od lat był wyrównany. Ale 10 punktów przewagi Liverpoolu nie pozostawia złudzeń.

Skoro już znamy rezultaty rozgrywek krajowych, i ze znudzeniem oglądamy kolejne zwycięstwa faworytów, zostaje Liga Mistrzów. Na szczęście wiosną jest faza play off. Jesienna rywalizacja grupowa nie ma większego sensu, i tak wiadomo, kto awansuje. Tegoroczne rozgrywki tylko to potwierdziły. Nie awansował dokładnie żaden zespól spoza pięciu czołowych lig europejskich. Za wysokie progi, socjalistyczne wyrównywanie szans ma sens zerowy, podobnie jak w gospodarce. Jakoś Trabantów i Syrenek nie widzieliśmy w wyścigowej formule 1.

Problem w tym, że meczy na najwyższym poziomie Champions League zobaczymy niewiele, zaś każdy weekend nużyć nas będą rozgrywki krajowe. O lidze polskiej nie wspominam celowo, konsekwentnie twierdząc, że to jakaś inna dyscyplina sportu, z pogranicza cyrku i paraolimpiady.

Prezesi Juventusu proponują, by hierarchię w futbolu przewrócić do góry nogami. Jak pisze Dariusz Wołowski w GW, Ligę Mistrzów w formacie Superligi gramy w weekendy, poszerzamy do np. 20 topowych zespołów, osiągamy wzrost oglądalności, a więc więcej kasy dla klubów. Kibice mają 38 meczy w sezonie i każdy jest ważny. Rozgrywki krajowe; wtorek, środa, czwartek. To dla lokalnych patriotów, w Polsce np. Piasta Gliwice czy Jagiellonii Białystok (znacie jakiegoś piłkarza z tych klubów?).

Szanowny Panie Infantino,

Nie ma co czekać, trzeba to zrobić. Tym bardziej, że jeszcze dużo pracy przed panem. Kolorowe kartki – do muzeum sportu. 89 minuta rusza kontra z przewagą liczebną – żółta kartka za faul taktyczny. Fakt, nie brutalny, tylko spodenek się uczepił. Dalej podpowiem za odpowiednim wynagrodzeniem.

 0

Ostatnie wpisy

  • Donald Tusk – czyżby powrót do korzeni? 27 gru 2019, 22:05 Zdaniem dziennikarki „Wprost” Joanny Miziołek, która wykonała standardowe działania rozpytując gdzie trzeba o polityczną przyszłość Donalda Tuska, plan jest gotowy. Wewnętrzne rozgrywki różnych frakcji w Platformie Obywatelskiej, partii w stanie programowej śpiączki...
  • Wolność jarania, czyli nostalgia za starymi czasami 16 gru 2019, 10:31 Ojciec opowiadał mi, że przed wojną palić było można w kinie i tramwaju. Sam pamiętam czasy, gdy paliło się w samolocie, w pociągu, taksówce i restauracji.
  • W polityce potrzebna jest wizja 11 lis 2019, 6:26 Grzegorz Schetyna, lider opozycji, w wywiadzie – rzece ujętej w książce, gdzie przepytywał go kompetentnie Cezary Michalski, stwierdził, że związał się Donaldem Tuskiem i ówczesnym Kongresem Liberalno-Demokratycznym (KLD), bo go polubił i super się z nim rozmawiało. Owego...
  • Michał Sobański – hrabia, filantrop z problemami 20 paź 2019, 14:11 A przede wszystkim mój wieloletni kolega, także z piłkarskiego boiska i kortu tenisowego. Postać bardzo ciekawa, nietuzinkowa i wielce szlachetna. Niedawno miałem okazję pisać na innych łamach, jak to Michał Sobański wraz z Maciejem Radziwiłłem odnaleźli i sprowadzili do...
  • Zdrowotne obietnice wyborcze bez żadnego pomysłu 9 wrz 2019, 11:42 Ludzie umierają na szpitalnych SOR-ach i z braku dostępu do leków ratujących życie, a politycy w kampanii wyborczej obiecują kolejne absurdalne transfery socjalne z pieniędzy zabranym podatnikom. W miniony weekend na konwencjach trwał wyborczy poker. 13 - ta emerytura na...