Dwa oblicza firm windykacyjnych

Dwa oblicza firm windykacyjnych

Super impreza: wypasiona gala, na sali cała śmietanka polskiego biznesu. Zaszczytną nagrodę w konkursie Ernst Young „Przedsiębiorca Roku” odbiera Pan Piotr Krupa. Ma prawie łzy w oczach z emocji. Płakać powinna jednak cała Polska: że tak nisko upadliśmy.

Zresztą sami popatrzmy. Oto fragmenty tej „wspaniałej” uroczystości: Piotr Krupa "Przedsiębiorcą Roku" w konkursie Ernst Young

Pan Piotr Krupa to twórca firmy Kruk S.A. Nie tej od świecidełek. Tej od windykacji. Trzeba uczciwie przyznać, że tegoroczny laureat tak prestiżowej nagrody posiada wybitne talenty biznesowe. Kariera Pana Krupy to typowy

american dream, czyli: od zera do miliardera

Jak wynika z jego wypowiedzi, zaczynał swój biznes z kwotą 1 600 zł, obecnie Kruk S.A. jest firmą giełdową o kapitalizacji ok. 5 mld zł. Działając w tej branży w 9 krajach, zatrudnia 3000 pracowników. Czy faktycznie jednak, podmiot ten powinno się stawiać jako wzór do naśladowania?

Osoby takie jak Pan Piotr Krupa usilnie – i jak widać skutecznie - walczą o dobry pi-ar dla swojej branży. Próbują nie tylko wmówić opinii publicznej, że handel wierzytelnościami jest całkiem normalnym biznesem, ale także starają się znacząco ocieplić wizerunek odzyskiwaczy długów. Przykładem jest cytowane motto Pana Piotra Krupy, które poniżej przytaczam:

„Traktuj ludzi tak, jak sam chciałbyś być traktowany w ich sytuacji”

Przypisywanie sobie takiego hasła przez twórcę tak potężnego holdingu od windykacji to szczyt hipokryzji. Wielokrotnie miałem kontakt z „klientami” firmy Kruk S.A. Z tego powodu nie zauważyłem nigdy zachwytów, ani nawet oznak radości u tych osób. „Specjalnością zakładu” jest przymilanie się do dłużnika, aby dobrowolnie zawarł ugodę z wierzycielem. Takie działania to zwykły podstęp, który pozwala m.in. na znaczącą oszczędność na kosztach sądowych.

Nie odnoszę się wprost do metod działalności firmy Kruk SA., ale jeśli w naszym pięknym, wolnym kraju, w którym ponoć obowiązują zasady sprawiedliwości społecznej, stawiamy przedsiębiorcom za wzór do naśladowania handlarzy długami – to chyba coś jest z Polską bardzo nie tak.

Wiele firm z tej branży, celem zwiększenia skuteczności działania, ustawicznie nagina lub łamie prawo, stosując wobec swoich „ofiar” terror psychiczny. Na przykład dzwoniąc do biedaka naście razy dziennie, w tym także porą nocną lub nad ranem. Albo strasząc komornikiem, iż wszystko wyniesie z domu dłużnikowi - pomimo faktu, iż nabywca wierzytelności nie posiada tytułu egzekucyjnego. A dług jest od wielu lat przedawniony (patrz: Odcinek 15.)

Na czym opiera się sukces branży windykacyjnej? Na zawyżaniu zobowiązań swoich „klientów” (pomagają w tym m.in. e-Sądy, o czym pisałem w Odcinku 12.) na podstępie, na niewiedzy dłużników, na ich oszukiwaniu, tj. na handlu przedawnionymi długami oraz namawianiu nieświadomych, zastraszonych biedaków, aby takowy dług uznali.

Jednak z przebiegu gali, z pięknie „skrojonego” filmu na temat działalności firmy Kruk S.A. - tego wszystkiego nie zobaczymy. Widzimy natomiast młodych, uśmiechniętych ludzi – i pewnie dobrze wykształconych – którzy z zapałem coś sobie pokazują i wzajemnie się uczą. Czego? Tego z filmu także się nie dowiemy. Pewnie będzie to wiedza, jak wydoić z emeryta ostanie kilkaset złotych miesięcznie. Dopóki dziadzio nie zejdzie.

Czy te oczy mogą kłamać?

Jaka jest zatem prawdziwa twarz firm windykacyjnych? Pokaże ją Państwu, bez retuszu, inny as windykacji. Jest nim Pan Maciej Panfil. Oto jak wygląda windykator „z krwi i kości” oraz bez pi-arowej maski:

Pan Panfil – delikatnie mówiąc – nie należy do grona osób wzbudzających sympatię od pierwszego wejrzenia, ani też specjalne zaufanie. Tym bardziej, jeśli posłuchają Państwo, co ten człowiek wygaduje…

Bohater numer 2 dzisiejszego wpisu, m.in. wylewa krokodylowe łzy nad delegalizacją bankowego tytułu egzekucyjnego. Czyli: śmiertelnego narzędzia, które przez blisko 20 lat służyło bankowym oprawcom do masowej eksterminacji kredytobiorców. Jak wiemy stosowanie BTE zostało uznane jako działanie niezgodne z Konstytucją RP, ale czy takie „drobiazgi” są w biznesie istotne?

Porównując sylwetki tych dwóch mistrzów od windykacji, z pewnością większą sympatię wzbudza tegoroczny zwycięzca nagrody „Przedsiębiorca Roku”. Ale w jednej kwestii znacząco trzeba uznać wyższość bohatera nr 2. Pan Maciej Panfil jest przynajmniej w pełni szczery: w tym co mówi o sobie i o swojej działalności

 0

Ostatnie wpisy

  • Prezydent Duda a Radio Erewań 20 sie 2018, 8:31 Radio Erewań – chodzi o znany żart sprzed około 20 lat – potwierdziło informację, iż na Placu Czerwonym w Moskwie rozdają samochody. W dalszej części tegoż newsa okazywało się jednak, że sprawy mają się mniej optymistycznie. W bardzo podobny sposób Prezydent Duda realizuje...
  • Jak przeżyć miesiąc, kiedy kasy nie starcza? 16 sie 2018, 18:16 „Pero, pero, bilans musi wyjść na zero!” – śpiewał niegdyś Jan Kaczmarek. W przypadku budżetu domowego – tak powinno być, aby można było mówić o normalnej egzystencji. Jak żyć, kiedy z trwogą stwierdzamy, że jednak miesięczny bilans wychodzi nam na minus?
  • Samouczek bezpiecznego niespłacania kredytów (10) 15 lip 2018, 18:04 Dziś ostatni odcinek Samouczka, czas na podsumowanie.
  • Przepis (kulinarny) na media 8 lip 2018, 14:06 Wita Was Kochani, Robert Małpowicz. Jak co tydzień, mam dla Was nowy przepis na super potrawę. Dziś opowiem Państwu jak samodzielnie przyrządzić smakowity portal. Znaczy taki, który najbardziej lubicie: nie za ciężki, ale pieprzny, dobrze przyprawiony i … zawsze trochę inny,...
  • Samouczek bezpiecznego niespłacania kredytów (9) 3 cze 2018, 12:50 Z moich doświadczeń w pracy z klientami wynika jasno, że największy problem w uwolnieniu się od długów tkwi... w głowie dłużnika. Jeśli się poddasz, wpadniesz w apatię, potem – w depresję, czekając na to, co los przyniesie – zamienisz się w zombie. A przy ogromnym stresie...