Alimenty: tajna broń speców od antywindykacji

Alimenty: tajna broń speców od antywindykacji

Alimenty w naszym rodzimym języku mają jedynie pejoratywne konotacje. Niesłusznie. Jest to bowiem świetne narzędzie antywindykacyjne!

Jeśli wpadniemy w poważne kłopoty finansowe, co obecnie zdarza się nader często, wisi nad nami widmo egzekucji komorniczej. W wielu przypadkach można się przed jej skutkami zabezpieczyć – powyższe było tematem moich wpisów na tymże blogu pod hasłem „Samouczek bezpiecznego niespłacania kredytów” (10 odcinków). W najgorszej sytuacji są jednak „etatowcy”, którzy nieźle zarabiają, na dodatek – w pełni oficjalnie. W takich sytuacjach komornik może dłużnikowi zabierać nawet 50 procent należnej wypłaty. Z każdej pensji…

Nie łam prawa – ryzykujesz!

Część zatrudnionych, którzy znaleźli się w opisanej sytuacji, próbuje się dogadać z pracodawcą, aby tenże część wypłaty „dawał pod stołem”. Nie jest to rozwiązanie przeze mnie polecane, pomijając fakt, iż jest niezgodne z prawem. Dużo lepszym pomysłem jest przeprowadzenie przez osobę zagrożoną egzekucją komorniczą postępowania alimentacyjnego. Nie jest to ani trudne, ani kosztowne: można całość takiej „akcji” zamknąć w kwocie na poziomie 2-2.5 tys. zł.

Co zyskujemy?

Powszechnie jest wiadome, że świadczenia alimentacyjne mają absolutne pierwszeństwo przed innymi zobowiązaniami. Zasądzona kwota alimentów trafi wprost do osoby, której te alimenty przysługują. Chodzi więc o to, aby pozapłacie alimentów, komornik nic nie mógł zabrać z pensji dłużnika, na którego posiada tytuł egzekucyjny.

Żona ma prawo…

Dość typowa sytuacja: mąż pracuje i nieźle zarabia (np. 5 tys. zł netto miesięcznie), żona zajmuje się domem i opieką nad nieletnimi dziećmi tej pary.Nie musi być awantur między małżonkami o pieniądze. Mąż grzecznie łoży na dom, nie wymaga to przymusu ze strony jego małżonki. Problem jednak powstanie, gdy w tym zdrowym układzie pojawi się komornik. Na przykład z tytułu starych długów z nieudanego biznesu: takich sytuacji znam wiele.

Gdyby nasi bohaterowie zachowywali się biernie, to z tytułu egzekucji, komornik zabierałby z pensji („głowy” rodziny) 2,5 tys. zł w każdym miesiącu. Jak temu zapobiec? Właśnie przez wystąpienie do sądu o należne żonie i dzieciom alimenty. Ze względu na fakt, iż rozwiązanie takie jest korzystne dla obojga małżonków, oraz w pełni zasadne – sprawa trwa krótko, więc nie pociąga za sobą wielkich kosztów. Z całą pewnością koszt załatwienia sobie przez żonę alimentów, które ochronią byt tej rodziny, nie przekroczy kwoty 2.5 tys. zł (oczywiście, jeśli szuka się pomocy prawnej pod właściwym adresem).

Rodzice mają prawo…

W poprzednim przypadku mieliśmy do czynienia z klasyczną sytuacją, gdzie wystąpienie o alimenty – odpowiednio wcześnie, tj. zanim do domu tej rodziny zapuka komornik – jest nie tylko zalecane, ale powinno być obligatoryjne.

Wydaje się to jednak niemożliwe, jeśli dłużnik rodziny nie posiada. Wtedy, niekiedy, uda się takie postępowanie przeprowadzić np. na rodziców dłużnika. Wszak częstym przypadkiem jest pomoc świadczona wstępnym danej osoby (także dziadkom), szczególnie jeśli pojawiają się u tychże choroby wieku starczego. W tym wypadku, sytuacja nie jest tak oczywista ani prosta: nie zawsze chcemy informować rodziców o naszych problemach finansowych. Niemniej jednak – cel uświęca środki…

Zawsze na legalu!

Opisane działania – w przeciwieństwie do pracy „na czarno”, lub częściowego rozliczania się „pod stołem” z pracodawcą – są w pełni legalne, nie powodują więc żadnego ryzyka dla osób biorących w nich udział.

Oczywiście nie powinniśmy się chwalić w sądzie, że opisane działanie to „ustawka”. Aby błędów tego typu uniknąć i uzyskać optymalny wyrok w sprawie alimentów, warto powyższą procedurę przeprowadzić z udziałem specjalistów.

Aż dziw bierze, że tak oczywiste działanie, jest tak rzadko stosowane przez naszych rodaków, którzy wpadli w tarapaty finansowe, zakończone aktywną egzekucją komorniczą.

 0

Ostatnie wpisy

  • Wpadłeś w długi przez pandemię? Tak wyjdziesz na prostą. 10 zasad 8 cze 2021, 11:40 Co zmieniło się w antywindykacji w okresie ostatnich kilkunastu miesięcy? Na pewno wiele. Przybyło mnóstwo dłużników, którzy wpadli w potężne problemy finansowe zupełnie bez własnej winy. Nie będę zgadywał jak dużo jest takich przypadków: czy są to dziesiątki, czy setki...
  • Kancelarie prawne biją się o tych klientów. Chodzi o gigantyczne długi 21 wrz 2020, 10:38 Reklamy krzyczą zewsząd i zachęcają: „Wyzerujemy Twoje długi!”, „Pozbądź się problemów finansowych raz na zawsze!”, lub „Zlikwiduj długi i zacznij od nowa!”. To efekt wprowadzonej w marcu bieżącego roku „upadłości dla każdego”. Czyli sąd nie bada na etapie rozpoznania wniosku...
  • Poradnik Krzysztofa Oppenheima: I Ty zostaniesz antywindykatorem! 17 wrz 2020, 13:18 Działania objęte antywindykacją w dużym stopniu są intuicyjnie oczywiste. Trochę, jak znana powszechnie zasada: jak ci dają, to bierz, a jak biją to uciekaj! Tu mamy dość podobną strategię, czyli: jak ci chcą zabrać – nie pozwól!
  • Poradnik Krzysztofa Oppenheima: Dłużniku, uważaj na te kancelarie! 9 wrz 2020, 14:54 Jak mamy poważny problem, najlepiej udać się do specjalisty. Jeśli jednak ten problem dotyczy nadmiernego zadłużenia - w takim działaniu kryje się pułapka. Gdzie konkretnie tkwi zasadzka?
  • Poradnik Krzysztofa Oppenheima: Jak wyjść z długów? Oni mają na to sposób 3 wrz 2020, 10:56 Posłuchajcie tej opowieści. Przychodzi zadłużony do prawnika z prośbą o pomoc. A ten rozkłada ręce. I w ten oto sposób narodziła się w Polsce antywindykacja. Czyli alternatywna usługa prawna (lub doradcza), która mogła skutecznie wspomóc wielu zadłużonych w przypadkach, gdzie...