Wieloryby mogą odetchnąć

Wieloryby mogą odetchnąć

Najlepsze miejsce do obserwacji wielorybów to północne wody Islandii
Najlepsze miejsce do obserwacji wielorybów to północne wody Islandii / Źródło: Michał Sikorski
W tym roku polowań nie będzie. Największe zwierzęta świata swoje bezpieczeństwo zawdzięczają ekonomii i koronawirusowi.

Jedzenie wielorybiego mięsa nie jest islandzką tradycją. Tutejsza obfitość ryb sprawiała, że nie było potrzeby masowego zabijania tych wielkich ssaków, zresztą polowanie na nie wymagało kapitału na zakup sprzętu, czego na biednej Islandii brakowało. Na islandzkich wodach robiły to przez stulecia kutry baskijskie, holenderskie, później amerykańskie, duńskie czy norweskie, ale sami Islandczycy wciąż skupiali się na łowieniu ryb.

Islandia była w 1949 r. w Waszyngtonie jednym z członków-założycieli Międzynarodowej Komisji Wielorybnictwa (IWC), której członkowie sami decydują, jaka ilość tych zwierząt może być odławiana każdego roku.

W latach 50. islandzcy rybacy poprosili stacjonujące na wyspie amerykańskie siły powietrzne o przepędzenie orek, które w ich przekonaniu zagrażały łowiskom, wyjadając ryby. Amerykanie podeszli do tematu poważnie, używając do tego karabinów maszynowych, pocisków rakietowych i min głębinowych.

W 1979 r. harpunami z islandzkich statków wielorybniczych oberwała słynna jednostka Greenpeace – Rainbow Warrior, która łamiąc prawo, próbowała przeszkadzać w połowach. Mniej subtelni od Islandczyków byli Francuzi, którzy w 1985 r. zatopili tę jednostkę na wodach Nowej Zelandii.

Na początku lat 80. Konferencji Sztokholmskiej udało się ostatecznie wprowadzić moratorium na komercyjne połowy wielorybów, do czego Islandia nie zgłosiła sprzeciwu, zgadzając się na ograniczenia. Kolejne lata to dalsze działania dyplomatyczne, mające na celu poluzowanie ograniczeń i zwiększenie limitu i tak niewielkich połowów (formalnie do celów naukowych).

W 1992 r. Islandczycy zdecydowali się opuścić organizację, mając świadomość, że nie będą mogli sprzedawać złowionego mięsa do państw-członków porozumienia.

Tak czy inaczej, Islandia, ograniczona innymi aktami prawa międzynarodowego, zaprzestała połowów na wieloryby aż do roku 2003, kiedy to znów pozwolono na odłowienie w niewielkiej ilości osobników w ramach programu naukowego.

Mimo protestów dyplomatycznych, prób bojkotu islandzkich ryb i straszenia sankcjami, formalnie połowy komercyjne na Islandii są dozwolone, ale ilości odławianych sztuk są niewielkie.

W ostatnich latach mięso wielorybów trafia głównie na eksport do Japonii, która zwyczajowo kupowała mięso płetwala zwyczajnego – drugiego co do wielkości zwierzęcia świata (największe to płetwal błękitny). Poławiane są też płetwale karłowate, jednak głównie dla turystów. Mięso wieloryba nie każdemu smakuje, szczególnie gdy ma posmak tranu. Raz, gdy część uczestników wycieczki zamawiała steki wołowe, a część steki wielorybie, pomóc musiał nie tylko kelner, ale sam szef kuchni – tak trudne były do rozróżnienia.

Kilka dni temu Kristján Loftsson, dyrektor przedsiębiorstwa Hvalur hf., specjalizującego się w wielorybnictwie, poinformował, że tego lata firma nie będzie poławiać wielorybów. Przyczyną zawieszenia tych praktyk nie jest jednak bynajmniej nagła miłość do tych sympatycznych ssaków, a powody ekonomiczne.

Otóż, jak wspomniałem, zdecydowana większość mięsa wielorybów trafia na rynek japoński, a tamtejszy rząd dotuje rodzime wielorybnictwo, przez co eksport z Islandii staje się nieopłacalny.

Paradoksalnie, chwilowy spokój dał też wielorybom… koronawirus! Do polowania na te ogromne zwierzęta i do procesu ich przetwarzania potrzeba wielu osób zgromadzonych w jednym miejscu, nie da się tego zrobić przy zachowaniu odstępu dwóch metrów.

Pan dyrektor przyznał jednak, że presja społeczna obrońców tych zwierząt nie jest bez znaczenia. Wie, o czym mówi – aktom przemocy ze strony działaczy organizacji szeroko pojętego nurtu ekologicznego musiał stawiać czoła już jego ojciec, założyciel firmy.

Powiedzmy to szczerze. Choć wiele organizacji wciąż zbiera pieniądze na „ratowanie wielorybów”, to ich populacja systematycznie wzrasta.

Rok temu połowy również były zawieszone. Tymczasem firma Hvalur hf. prowadzi zaawansowane badania nad użyciem m.in. bogatych w żelazo części ciała wieloryba do suplementów diety, choćby dla osób z anemią.

Bo że sam tran to zdrowotna potęga, Islandczycy wiedzą bardzo dobrze. Zawarte w nim duże ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych, wyjątkowo wartościowych kwasów omega-3, omega-6 i witamin (głównie A i D), pozwalają wyspiarzom przetrwać długą zimę i cieszyć się najdłuższą w Europie średnią długością życia. Nie jest tajemnicą, że właśnie islandzki tran jest uważany za najlepszy na świecie.

Zatem islandzkie wieloryby mogą odetchnąć – w tym roku polowań nie będzie. Zaraz, zaraz –odetchnąć? Tak, wszak walenie (potocznie wielorybami zwane) to ssaki, które oddychają powietrzem atmosferycznym za pomocą płuc (a nie skrzeli, jak ryby). Po zaczerpnięciu powietrza nurkują, a takie np. kaszaloty pod wodą może wytrzymać nawet do 2 godzin.

Zatem otwór za głową, którym widowiskowo wypuszczają powietrze, powodując nawet 8-metrowe rozbryzgi wody, to nic innego, jak wielorybi nos.

Zatem wieloryby mogą śmiało wpływać choćby do Fiordu Wielorybiego (Hvalfjörður) w zachodniej Islandii. Natkną się tam nie na statki wielorybnicze, a ogromne tankowce, które w ostatnich dniach przypływają, by wypompować ogromne ilości ropy do zbiorników. W ilościach znacznie większych, niż potrzeba Islandczykom.

Przy rekordowo niskich cenach tego surowca Islandia wychodzi naprzeciw zapotrzebowaniu na magazyny ropy naftowej. Gdy zbiorniki się zapełnią, same tankowce, wypełnione paliwem, będą stały w bezpiecznym fiordzie, by zaoferować Europie paliwo, gdy jego cena znów podskoczy.

Podczas II wojny światowej Hvalfjörður stanowił bazę brytyjskiej i amerykańskiej marynarki wojennej. W 1998 r. pod dnem fiordu oddano do użytku długi na 5,8 km tunel drogowy, który znacząco skraca podróż ze stolicy na północ wyspy. Planowane jest wydrążenie drugiej nitki z dodatkowymi dwoma pasami ruchu.

Radzę jednak wybrać dłuższą drogę, nie tylko ze względu na wysoką opłatę za przejazd, ale z uwagi na piękne widoki i możliwość spaceru do najwyższego na Islandii wodospadu Glymur (198 metrów!).

Kończąc temat. Polowania na wieloryby są rysą na pieczołowicie budowanym wizerunku Islandii jako kraju żyjącego w zgodzie z naturą, pokojowego i… powiedzmy, że poprawnego politycznie. Zdjęcia zakrwawionych plaż nie pasują do tego obrazu (choć te najbardziej dramatyczne zdjęcia z zatoką pełną krwi pochodzą akurat z Wysp Owczych).

Islandii nieźle się za to oberwało, a mało kto wie że proekologiczna Norwegia zabiła w ostatnich latach więcej wielorybów niż Islandia i Japonia razem wzięte!

Widok wynurzającego się wieloryba jest niezapomniany. I mimo że, oprowadzając grupy turystów, widziałem te majestatyczne zwierzęta wiele razy, wciąż daję się namówić kolejny.

Źródło: Wprost
 0

Ostatnie wpisy

  • Polacy sędziują na Islandii. Są uważani za niezbyt surowych i sprawiedliwych 30 cze 2020, 17:22 Polacy na Islandii zajmują wszystkie możliwe stanowiska, ale mało kto wie, że czworo z nich do sędziowie piłkarscy. Towarzyszyłem im z aparatem podczas meczu pierwszej kolejki islandzkiej trzeciej ligi pomiędzy KFG Garðabær a UMF Sindri w Höfn w południowo-wschodniej Islandii.
  • Najbardziej pokojowy kraj świata dotąd żył z turystyki. Teraz źródeł finansowania szuka na morskim dnie 17 cze 2020, 8:11 Islandia po raz trzynasty wygrała ranking na najbardziej pokojowy kraj na świecie. Polska jest również wysoko, na 29. miejscu – wyprzedzając Estonię, Hiszpanię czy Wielką Brytanię. Nie mówiąc o Stanach Zjednoczonych, które są...
  • Tajemnica jokulek rozwiązana 1 cze 2020, 9:00 Czy kamień może sam się poruszać? Badacze z Islandii już od lat 50. badali na wyspie tajemnicze zjawisko – otóż na lodowcu można znaleźć kamyki, które są porośnięte mchem z każdej strony. Aby to było możliwe, musiałyby same się obracać! Naukowcy zjawisko to nazwali jöklamýs,...
  • Islandia czeka na turystów 20 maj 2020, 14:33 Ostatnia osoba wyleczona z koronawirusa opuściła szpital. Brak nowych zachorowań. Właśnie ponownie otwarto baseny, a 15 czerwca kraj otworzy się dla turystów.
  • Prezydent na cztery kadencje 12 maj 2020, 16:23 Była pierwszą na świecie kobietą – prezydentem, a swoją funkcję pełniła przez… cztery kolejne kadencje. Takie rzeczy tylko na Islandii!