Putin konsekwentnie stawia na PMC

Putin konsekwentnie stawia na PMC

Już w 2012 roku, Władimir Putin, ówczesny premier Rosji przedstawił ideę rosyjskich prywatnych firm wojskowych (PMC).

Trzej rosyjscy dziennikarze, niedawno zabici w Republice Środkowoafrykańskiej przez bojowników muzułmańskiej koalicji partyzanckiej, planowali przygotowanie dokumentu o rosyjskich najemnikach z tzw. grupy Wagnera. Było to wspólne przedsięwzięcie z projektem medialnym zainicjowanym przez byłego szefa koncernu Jukos Michaiła Chodorkowskiego.

Z kolei w 2017 r., niezależna grupa dziennikarzy śledczych Conflict Intelligence Team, opublikowała raport o rosyjskich ofiarach walk toczonych ostatnio wokół syryjskiej Palmyry. Dziennikarze opisali kilkanaście przypadków rosyjskich żołnierzy, którzy zginęli pod koniec stycznia lub na początku lutego. Wszyscy byli najemnikami, związanymi właśnie z tzw. grupą Wagnera. Prywatną jednostką wojskową, kierowaną przez Dmitrija Utkina, podpułkownika rosyjskiej armii w stanie spoczynku.

Rosja rozpoczęła wojskową operację w Syrii we września 2015 roku. Ale już w połowie marca 2016 r., Putin ogłosił osiągnięcie celów wojskowych i wycofanie wojsk z tego kraju. A zatem Rosjan oficjalnie w Syrii nie ma, są natomiast najemnicy. Co ciekawe, grupa niemająca oficjalnie żadnych relacji z rosyjską armią, legalnie m.in. dzierżawi bazę treningową w Kraju Krasnodarskim.

Wróćmy jednak do wspomnianego już roku 2012. W przemówieniu do deputowanych Dumy Państwowej, Władimir Putin zaskoczył wielu, w tym także swoich zwolenników, gdy przedstawiał ideę prywatnych firm wojskowych. Projekt Putina przewidywał bowiem nie tyko ochronę rosyjskich placówek i interesów na całym świecie, ale także przejęcie przez prywatne wojsko misji szkoleniowych w byłych republikach radzieckich, z którymi militarnie współpracowała Rosja.

Putin w swoim przemówieniu definiując „prywatną firmę wojskową” zaznaczył, że nie oddaje ona obecnie w pełni specyfiki swojej działalności, gdyż w przeciwieństwie do lat 1970-90, większość z tych firm nie bierze udziału w walkach, a zajmuje się utrzymaniem infrastruktury, a pracownicy dydaktyczni są zaangażowani w konsulting i działania na rzecz bezpieczeństwa.

Warto jednak pamiętać, że kiedy tak się dzieje w strefach wojennych – to owa specyfikacja może się łatwo zmienić. Jeśli Putin rzeczywiście planuje dalszą ekspansję, to jego pomysł jest bardzo racjonalny ze względu na oszczędności finansowe, efektywność i skuteczność. Bardziej opłacalne dla danego zadania będzie podpisanie umowy z prywatną firmą, która dysponuje już wyszkolonym personelem, niż przerzut regularnej armii.

Podwaliny pod współczesne PMC położyła firma Executive Outcomes, założona w 1989 roku z siedzibą w RPA.Firma po upadku apartheidu świadczyła swoje usługi koncernom wydobywającym w Afryce ropę naftową, diamenty, miedź i złoto. Miała ona też wpływ na przebieg wydarzeń politycznych w takich krajach jak Angola, Kongo i Sierra Leone. W 1999 roku jej następczyni Sandline International rozszerzyłausługi o m.in. handel bronią.

Strategia Putina obejmująca przyszłe działania PMC, wskazuje przede wszystkim na obszary Azji Środkowej i rejonu Morza Kaspijskiego. Wspomina oczywiście o Bliskim Wschodzie, a optymistyczne perspektywy kreśli odnośnie rynków Afryki i Ameryki Łacińskiej.

Takie rozwiązanie ma jeszcze jedną, może najważniejszą zaletę. Anonimowość. A zatem niweluje odpowiedzialność formalnej władzy.

 0

Ostatnie wpisy

  • „Ramzes” w służbie nie tylko PRL 19 lis 2018, 11:57 Wiecie Państwo zapewne, czym była akcja Hiacynt?
  • Merkel gra na osłabienie NATO 14 lis 2018, 9:28 Z perspektywy Polski, ale także państw, które mogą czuć się szczególnie zagrożone, przede wszystkim ze strony imperialistycznych ambicji putinowskiej Rosji, mówienie o europejskiej armii jest grą na osłabienie NATO.
  • Świat polityki nie chce Sikorskiego 4 lis 2018, 8:02 Nie chcieli go zarówno w Brukseli, jak i w Berlinie przy stole negocjacyjnym dotyczącym Ukrainy, a wcześniej także musiał szybko zapomnieć o fotelu SG NATO.
  • Piątek 2 lis 2018, 11:51 W pewnym momencie naszej najnowszej historii atakowanie Antoniego Macierewicza stało się wręcz modne, a każdy kto nie chciał płynąć w owym mainstreamowym nurcie, automatycznie był usuwany z kręgu ludzi „modnych i światłych”.
  • Niekończący się problem Kosowa 30 paź 2018, 9:43 Od 1999 do 2018 r. sądy w Kosowie prowadziły 48 spraw dotyczących zbrodni wojennych. Natomiast tylko w 17 sprawach podjęto próbę rozliczenia zbrodni Armii Wyzwolenia Kosowa (UCK).