Świat polityki nie chce Sikorskiego

Świat polityki nie chce Sikorskiego

Nie chcieli go zarówno w Brukseli, jak i w Berlinie przy stole negocjacyjnym dotyczącym Ukrainy, a wcześniej także musiał szybko zapomnieć o fotelu SG NATO.

I podobnie jak Europa nie zaproponowała dosłownie „nic” byłemu szefowi polskiej dyplomacji, tak żadna polska formacja nie przygarnie Radosława Sikorskiego. Byłby obciążeniem a nie wartością dodaną.

Radosław Sikorski nie tylko nie ma sznytu dyplomaty, nie tylko był wyjątkowo mało skutecznym szefem MZS, ale przede wszystkim przez tyle lat bycia w polityce nie zbudował sobie żadnego zaplecza, a o „frakcji Sikorskiego” nawet nie warto wspominać. Bo nie mam tu na myśli Instytutu Myśli Państwowej z Sikorskiego kolegami na czele - Michałem Kamińskim i Romanem Giertychem. Ten twór można jedynie analizować w kategoriach kabaretowych.

Agresywny język, brak jakiegokolwiek szacunku do śp. Lecha Kaczyńskiego, kpiny z Katastrofy Smoleńskiej i w końcu taśmy z Sowy. Można tak wymieniać bez końca. Choć są jeszcze dwa aspekty, przy których warto zatrzymać się na dłużej.

Pierwszy to stosunek Sikorskiego do byłej formacji. Po utracie władzy przez rząd Buzka i po tym jak nowy premier Leszek Miller zablokował kandydaturę Sikorskiego na ambasadora w Brukseli, zmieniał się szef Nowej Inicjatywy Atlantyckiej (NAI). Peter Rodman zarekomendował właśnie Sikorskiego na wolne stanowisko. W jednym z pierwszych raportów sporządzonych dla NAI, Radosław Sikorski w związku z wojną w Zatoce Perskiej w kwestii obronności, proponuje taką reformę polskiej armii, by można było wysłać do Iraku nawet kilkanaście tysięcy żołnierzy. Sikorski argumentował to tym, że żołnierze z Europy Środkowej i Wschodniej taniej kosztują i nie wywołują takich negatywnych emocji jak ich amerykańscy koledzy.

I mimo tej i wielu innych bzdur, które Sikorski pisał w NAI, to znienawidzony dziś Kaczyński podał mu rękę, przywracając na łono polskiej polityki. A szkoda.

I aspekt drugi. To Sikorskiego brak umiejętności znoszenia krytyki. Nerwowe reakcje, a nawet próby zdejmowania niewygodnych artykułów. Niektóre skuteczne. A za pośrednictwem Marcina Bosackiego próby kształtowania polityki dziennika Rzeczpospolita.

Sikorski do polityki nie wróci, ale szkody jakie wyrządził pozostaną odczuwalne jeszcze długo. Dziś państwo polskie z trudem, m.in. odbudowuje sieć placówek dyplomatycznych zamkniętych przez ministra Sikorskiego. Zamknął ich łącznie 39, pozbawiając Polskę uszu i oczu w wielu rejonach świata.

*tytuł nawiązuje do tekstu „Świat dyplomacji nie chce Sikorskiego”, zdjętego z portalu Rzeczpospolitej w 2014 roku.

+
 3

Ostatnie wpisy

  • Wymowne milczenie MON 17 cze 2020, 18:23 Szef MON każdego dnia chwali się, za pośrednictwem serwisu Twitter zaangażowaniem Wojskowej Służby Zdrowia (WSZdr) w walkę z Covid-19. Jednocześnie minister Mariusz Błaszczak unika od wielu tygodni odpowiedzi na kluczowe pytania,...
  • Wojskowa Służba Zdrowia w czasach zarazy 25 maj 2020, 17:05 Podchorążowie z Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego (WCKMed), a także studenci Kolegium Wojskowo–Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi już od kilku tygodni pomagają na oddziałach Szpitali Wojskowych. Podobna pomoc jest...
  • Matura w czasach zarazy 24 mar 2020, 15:11 W kontekście bezpieczeństwa związanego z ogłoszoną przez WHO pandemią koronawirusa powiedziano już chyba wszystko. Dodatkowo w Polsce, w związku z ogłoszeniem Stanu Epidemii, tematem politycznym i jednocześnie podstawowym, stał się termin wyborów prezydenckich. I dlatego warto...
  • Kat Srebrenicy apeluje. Rosja wspiera 11 mar 2020, 15:02 Dla większości Serbów Ratko Mladić to nadal przede wszystkim generał, dowódca i bohater narodowy, a nie zbrodniarz, mający na rękach krew ponad 8 tys. Bośniaków ze Srebrenicy i kilkunastu tysięcy mieszkańców oblężonego Sarajewa. I może właśnie dlatego trzeba było czekać blisko...
  • „Kurdowie nie mają przyjaciół”. Zdrada Trumpa 10 paź 2019, 14:11 Syryjskie Siły Demokratyczne informują, że zaatakowane zostały też Tell Abjad, Al-Kamiszli i Issa. SDF to złożona głównie z Kurdów siła, która przy wsparciu Amerykanów wyparła z północnej Syrii bojowników Państwa Islamskiego.