Uzbrojeni napastnicy zabili jednego z przywódców Wolnej Armii Syrii (FSA).
Kamal Hamami, który był znany również jako Abu Bassel, najprawdopodobniej zginął w trakcie spotkania Najwyższej Rady Wojskowej z przedstawicielami islamistów, w tym z członkami al-Nusry, ugrupowania powiązanego z iracką al-Kaidą. Według źródeł zbliżonych do FSA, islamiści planują zabić wszystkich członków Najwyższej Rady Wojskowej.
Spotkanie, o którym mowa, zorganizowane zostało w celu omówienia wspólnych działań w walce siłami prezydenta Assada. Jego krwawy finał jest kolejnym dowodem rosnącego rozłamu w szeregach sił antyrządowych.
Warto przypomnieć, że blisko dwa miesiące temu gen. Idriss, lider Wolnej Armii Syrii poinformował, że al-Nusra kontroluje w Syrii kluczowe tereny związane z wydobyciem i dystrybucją ropy naftowej. Generał jednocześnie zaapelował do Zachodu o pomoc w ich odzyskaniu.
Czy zatem zabicie Hamamiego było odwetem al-Kaidy?
Spotkanie, o którym mowa, zorganizowane zostało w celu omówienia wspólnych działań w walce siłami prezydenta Assada. Jego krwawy finał jest kolejnym dowodem rosnącego rozłamu w szeregach sił antyrządowych.
Warto przypomnieć, że blisko dwa miesiące temu gen. Idriss, lider Wolnej Armii Syrii poinformował, że al-Nusra kontroluje w Syrii kluczowe tereny związane z wydobyciem i dystrybucją ropy naftowej. Generał jednocześnie zaapelował do Zachodu o pomoc w ich odzyskaniu.
Czy zatem zabicie Hamamiego było odwetem al-Kaidy?