Dziurawy parasol

Dziurawy parasol

Dodano:   /  Zmieniono: 
Podpisanie porozumienia pomiędzy Barackiem Obamą a Dimitrijem Miedwiediewem na temat obustronnych redukcji arsenałów strategicznych to ważna wiadomość dla Europy, która może pozostać bez atomowego parasola.
Wbrew pozorom broń atomowa jest dobra – stabilizuje system międzynarodowy i sprawia, że państwa dwa razy pomyślą zanim zaatakują posiadacza takiej broni. Broń atomowa odgrywała kluczowe miejsce w polityce obronnej NATO w okresie zimnej wojny. Cały Sojusz przyjął wtedy zasadę odstraszania atomowego oraz gwarantowanego zniszczenia. Ewentualna realizacja doktryny miała nastąpić poprzez wykorzystanie pocisków z głowicami atomowymi. Arsenały strategiczne traktowano też jako substytut sił konwencjonalnych, które były słabsze od tych państw Układu Warszawskiego. Gdyby nie broń atomowa zimna wojna mogła potoczyć się inaczej.

Koncepcja strategiczna wykorzystania broni atomowej w obronie NATO narodziła się już w latach 60. Państwa członkowskie uzyskały wtedy, zgodnie z zasadą dzielenia odpowiedzialności politycznej i ryzyka, wpływ na kształtowanie polityki nuklearnej i wykorzystanie wydzielonych do operacji w ramach NATO sił atomowych Stanów Zjednoczonych. Na mocy tego porozumienia część z państw wydzieliła ze swoich sił zbrojnych środki przenoszenia, a inne przyjęły na swoje terytorium amerykańską broń atomową. Rakiety trafiły do Kanady, Grecji, Turcji oraz do państw, w których taka broń znajduje się do tej pory: Belgii, Niemiec, Włoch i Holandii.

Wprowadzenie zasady „współdzielenia” umożliwiło stworzenie strategii nuklearnej NATO oraz pozwoliło zneutralizować ewentualne plany wejścia w posiadanie broni atomowej przez takie państwa jak Włochy czy Niemcy Zachodnie. Negatywną konsekwencją było jednak całkowite uzależnienie Europy od amerykańskiego parasola atomowego. Dwa pozostałe kraje NATO posiadające broń atomową – Francja i Wielka Brytania – nie zgodziły się wydzielić części swoich sił atomowych do operacji NATO. A więc jedyną bronią atomową NATO jest broń amerykańska, a tej jest coraz mniej i jest w coraz gorszym stanie technicznym.

Umowa Waszyngtonu z Moskwą wpisuje się w niepokojący trend wycofywania z Europy broni atomowej (taktycznej). Kuriozalne przy tym wydaje się to, że takie działania Waszyngtonu popiera wielu polityków w Europie. Były szef MSZ Niemiec, Joschka Fischer nazwał ten plan „racjonalną inicjatywą”. Przyklasnęło mu wielu przyjaciół z lewej strony sceny politycznej, dla których usunięcie amerykańskiej broni atomowej z Europy to szansa na poprawę stosunków z Federacją Rosyjską. Jak widać dla niektórych dobre stosunki z Moskwą są warte każdej ceny, nawet utraty resztek atomowego parasola.

Ostatnie wpisy

  • Izrael – Egipt: w stronę pokoju czy wojny?26 lip 2012Wyborcze zwycięstwo Bractwa Muzułmanów rodzi uzasadnione pytania o przyszłość relacji egipsko – izraelskich. Czy Egipt pod nowymi rządami pójdzie w stronę sojuszu z Iranem czy też pozostanie w orbicie wpływów Zachodu?
  • W Syrii bez szans na spokój17 kwi 2012Deklaracja zawieszenia broni w Syrii może doprowadzić do wstrzymania przemocy tylko na krótką chwilę. Żadna bowiem ze stron nie zamierza rezygnować.
  • Samotny szeryf z Persji12 sty 2012Iran to nie tylko kryzys atomowy. To także niezwykle ważny sojusznik Zachodu w walce z napływem narkotyków. Teheran w tej niezwykle trudnej i krwawej wojnie z przemytnikami jest jednak osamotniony. Międzynarodowa izolacja oraz chaos w Pakistanie i...
  • Izrael członkiem NATO?27 lis 2011Choć przyłączenie Izraela do NATO wydaje się być scenariuszem z pogranicza fantastyki, nie brak poważnych osób, które postulują taki krok. Na szczęście to mało prawdopodobne.
  • Iran - Zachód: Wojna już trwa6 lis 2011Ostatnie starcie wywiadowcze Waszyngtonu z Teheranem brzmi jak scenariusz do marnego filmu – pojawiają się w nim amerykański agenci, saudyjski dyplomata, meksykańscy handlarze narkotyków oraz irański sprzedawca używanych samochodów.