To zaskakujące, ale na polskich ulicach dużo łatwiej niż na austriackich można było dziś dostrzec, że rozpoczynają się mistrzostwa Europy.
Wizerunki piłkarzy na billboardach, flagi na domach i samochodach, poubierani w narodowe barwy kibice. Tak wyglądała Polska w dniu rozpoczęcia Euro. Jak wyglądała Austria? Blado. Podczas podróży do Klagenfurtu długo bezskutecznie wypatrywaliśmy jakichkolwiek oznak, że rozpoczyna się tu piłkarskie święto. Na przedmieściach Wiednia drogowskaz dla kibiców, po drodze do stolicy Karyntii zaledwie kilka reklam. O tym, że jedziemy na Euro przypominali nam głównie nasi kibice, których spotykaliśmy na autostradach. W poprzystrajanych samochodach pozdrawiający się klaksonami. Oby wracając do domu mieli równie dobre humory...
