Wiceszef MON po dymisji Berczyńskiego. „Wypowiedź o caracalach była dalece niefortunna”

Wiceszef MON po dymisji Berczyńskiego. „Wypowiedź o caracalach była dalece niefortunna”

Wacław Berczyński
Wacław Berczyński / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Wiceszef MON Bartosz Kownacki w TVN24 stwierdził, że wypowiedź Wacława Berczyńskiego o caracalach była dalece niefortunna.

Wątpliwości co do wiarygodności Berczyńskiego pojawiły się, gdy podkomisja zajmująca się wyjaśnianiem przyczyn katastrofy smoleńskiej zorganizowała pokaz filmu ilustrującego zakładany przez organ przebieg zdarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. Kilka dni po prezentacji na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” opublikowano wywiad z Berczyńskim, w którym przekonywał on, że jego zasługą było zerwanie rozmów dotyczących finalizacji kontraktu na zakup śmigłowców wielozadaniowych Caracal dla Wojska Polskiego.

– Wgląd pana Berczyńskiego był zupełnie obojętny – powiedział w TVN24 Bartosz Kownacki. – Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, że minister obrony narodowej może poprosić swoich współpracowników o zapoznanie się z dokumentacją, de facto już archiwalną – dodał wiceszef MON. Kownacki podkreślił również, że wypowiedź Wacława Berczyńskiego o caracalach była „dalece niefortunna”.

Dymisja

Szef MON Antoni Macierewicz przyjął rezygnację Wacława Berczyńskiego ze stanowiska przewodniczącego podkomisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej. „Przyjmuję dymisję dr W. Berczyńskiego, dziękuję za pracę i powierzam zadanie przew. dr.inż. K.Nowaczykowi” – oświadczył za pośrednictwem Twittera minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Opublikował także pismo, w którym Wacław Berczyński prosi o zwolnienie go z obowiązków Przewodniczącego Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Berczyński wyjaśnił w piśmie, że z powodów osobistych nie może stawić się w Polsce i osobiście poprosić ministra o dymisję.

Podkomisja ds. ponownego zbadania wypadku lotniczego z 10 kwietnia 2010 roku powstała przy Ministerstwu Obrony Narodowej na mocy decyzji szefa resortu z dnia 31 sierpnia 2016 roku. Od początku istnienia pracami tego organu kierował Wacław Berczyński.

Czytaj także

 23
  • prof jan kufajka IP
    Wybitny znawca i analityk patolo­gii socjalizmu. Od 1968 roku do 1981 Wacek był bardzo aktywnym członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotni­czej. Oficjalnie hołubił i wspierał PZPR, ale robił to tylko dla zmyły, żeby odwró­cić uwagę od swojej kreciej, destrukcyj­nej roboty. Przez cały ten mroczny czas Berczyński bez wytchnienia demonto­wał i niszczył PZPR od środka! W uzna­niu jego wielkich zasług, wzorowej, patriotycznej postawy naczalstwo Pol­skiej Zjednoczonej Partii Prawo i Spra­wiedliwość odstąpiło od dekomunizacji tego dobrego towarzysza. Dziś Ber­czyński z przekonania, a nie dla karie­ry i apanaży, jest posłuszny i spolegliwy wobec obecnej Przewodniej Siły Naro­du. Gotowy do wykonania każdego zle­conego mu przez partię zadania. Taki­mi Wackami kaczyści stoją! Pod wodzą Berczyńskiego OWOCE pracy podko­misji musiały być dojrzałe i dorodne. Na miarę oczekiwań Jaśnie Wielmoż­nego Pana Jarosława Pamiętamy Zwy­ciężymy Kaczyńskiego. l tu zaczyna się dramat. Po wielkim spektakularnym sukcesie przyszła niespodziewana dotkliwa porażka. Wacek musiał złożyć dymisję i zjechać na boczny tor. Wykańczając caracale sam sie­bie wykończył! Na szczęście pozo­stało po nim filmowe dzieło, owoc
    zmagań jego i podkomisji z rap tem Millera. W tym stylizowany na dokument, katastroficznym, nasz kowanym licznymi wątkami science i tion obrazie, sensacja goni sensac Efekciarskim montażem i batami nym, skrojonym na zamówienie Ar ka, komentarzem, podkomisja usiłow ła ukryć deficyt logicznego myśleni Brak związku przyczynowo-skutkowi go wyłazi w każdym niemal wątku f mu. Widać wyraźnie, że podkomisji tworząc to dzieło, w dużej mierze skór centrowała się na formie, a nie na trc ści. Ale jak powiadają starzy reżyse rży, jeszcze się taki filmowy twórc nie urodził, co by wszystkim widzor dogodził. Jestem spokojny i absolutnii przekonany, że podkomisja otrzepie si< z kryzysu przywództwa i już niebawerr nakręci SEGUEL, w którym dla wzbo­gacenia fabuły i podniesienia napięcia, gdy tylko zajdzie taka potrzeba, wyko­rzysta nawet Wielki Zderzacz Hadro-nów, krzywą Gaussa i koparkę podsię­bierną zasięrzutną!
    • i już IP
      W normalnym kraju , gdy pojawia się straszny dziadunio i uwala kontrakt na 13,5 mld. zł
      TO UPADA CAŁY RZĄD !
      • Willgraf IP
        bo wyklepał prawdę,że uwaliliście kontrakt po to żeby amerykańskie firmy mogły doić Polskę w nieskończoność buraki !
        • prozbig1@wp.pl IP
          Jak zwykle. To co nieraz mówi PO jest skandalem, natomiast pisowskie debile w rodzaju Berczyńskiego, czy skrajnego psychopaty Macierewicza, popełniają jedynie małą niezręczność...
          • zezowaty IP
            Na moje oko to jest tak: Pan Berczyński już ma dosyć tej Smoleńskiej układanki , widząc że sobie dalej nie poradzi walnął materiał dla publiki i swoich zwierzchników bzdurę śmigłowcową która eliminuje Jego z dalszych prac na temat katastrofy, sprawę tę pozostawia panom którzy być może uporają się z tym bajerem.