Nowe fakty ws. tajemniczej śmierci Polaka w Meksyku

Nowe fakty ws. tajemniczej śmierci Polaka w Meksyku

W sprawie zmarłego Polaka protestowało ponad 100 mieszkańców Meksyku, także z Polski
W sprawie zmarłego Polaka protestowało ponad 100 mieszkańców Meksyku, także z Polski / Źródło: Facebook / MexicoMagicoBlog
Coraz więcej wątpliwości powstaje wokół śmierci Krzysztofa Chmielewskiego w Meksyku. Polak mógł zostać zamordowany. Szokujące szczegóły na ten temat zdradza siostra mężczyzny.

Krzysztof Chmielewski znalazł się w Meksyku w ramach rocznej wyprawy rowerem z Kanady do Ameryki Południowej, chciał dotrzeć do Patagonii. Swoją podróż relacjonował w mediach społecznościowych. „Udowadniał, że można i warto żyć marzeniami. Dotarł daleko, prawie na kraniec świata do Meksyku i tam zakończył swoją ziemską wędrówkę. Krzysztof był dumny z tego, że jest Polakiem. Biało-czerwona flaga zawsze towarzyszyła mu w drodze” – poinformowali jego bliscy na Facebooku.

Kilka dni temu pojawiła się informacja, że Chmielewski został znaleziony martwy w Meksyku. Stwierdzono, że przyczyną śmierci był nieszczęśliwy wypadek, jednak prawnik Juanjo Gutiérrez Brínguez twierdzi, że śledczy prowadzący sprawę śmierci Chmielewskiego nie podają opinii publicznej prawdziwych informacji. Przekonuje także, że był namawiany do milczenia w tej kwestii.

„Ciało bez głowy, z odciętą stopą”

Nowe informacje na temat tej sprawy opublikowała Wirtualna Polska. Wynika z nich, że Polak mógł zostać zamordowany. Siostra ofiary Izabela Schmidke zdradza, że ostatnio rozmawiała z bratem pod koniec miesiąca. – Mówił, że zbiera pieniążki i szykuje się do dalszej podróży w trochę bardziej niebezpieczny region. Był tego świadomy i próbował jakoś się do tego przygotować. Nie kupował oczywiście broni palnej, ale mówił, że ma maczetę – opowiada. Kobieta dodaje również, że nie wierzy w wypadek, ponieważ na własne oczy widziała zdjęcie z miejsca, gdzie znaleziono zwłoki. – Ciało było ułożone w bardzo nienaturalnej pozycji. Nie miało głowy i jedną stopę miało podobno odciętą – zdradza.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Joanna Biranowska-Sochalska w rozmowie z Wirtualną Polską poinformowała, że śledztwo w tej sprawie prowadzone jest w kierunku „nieumyślnego spowodowania śmierci”. Z kolei MSZ potwierdza, że sprawa jest znana konsulowi RP w Meksyku. Pracownicy MSZ podkreślają jednak, że „do tej pory tożsamość odnalezionej ofiary nie została ostatecznie potwierdzona”.

Czytaj także:
Meksykanie kłamią ws. śmierci polskiego podróżnika? Prawnik wylicza nieścisłości

Czytaj także

 3
  • Prokuratura: - śledztwo w tej sprawie prowadzone jest w kierunku „nieumyślnego spowodowania śmierci”. Pracownicy MSZ podkreślają jednak, że „do tej pory tożsamość odnalezionej ofiary nie została ostatecznie potwierdzona” - wielkie brawa, czyli nie ma powodu, bo zrobić cokolwiek, bo sam sobie głowę odciął maczetą, przy okazji źle trafił i odciął również stopę. W tym momencie Magda Żuk spokojnie odwróciła się na drugi bok. Nic nowego przecież.
    • Prokuratura: - śledztwo w tej sprawie prowadzone jest w kierunku „nieumyślnego spowodowania śmierci”. Pracownicy MSZ podkreślają jednak, że „do tej pory tożsamość odnalezionej ofiary nie została ostatecznie potwierdzona” - wielkie brawa, czyli nie ma powodu, bo zrobić cokolwiek, bo sam sobie głowę odciął maczetą, przy okazji źle trafił i odciął również stopę. W tym momencie Magda Żuk spokojnie odwróciła się na drugi bok. Nic nowego przecież.
      • "polakiem" ównież piszemy z dużej litery! kogo Wy tam w końcu zatrudniacie?

        Czytaj także