Politycy o odwołaniu Wildsteina

Politycy o odwołaniu Wildsteina

Politycy Samoobrony, LPR i SLD są zadowoleni z odwołania Bronisława Wildsteina z funkcji prezesa TVP. Zdaniem PO, taka decyzja Rady Nadzorczej telewizji publicznej świadczy o targach politycznych wokół TVP. PiS zwraca uwagę, że Wildstein jest niezależnym dziennikarzem i miał czytelną wizję rozwoju TVP.

Szef sejmowej komisji kultury i środków przekazu Jan Ołdakowski (PiS) zaznaczył, że nie zna powodów odwołania dotychczasowego prezesa TVP. "Bronisław Wildstein jest osobowością i niezależnym dziennikarzem" - podkreślił w rozmowie z PAP. Jak ocenił, dotychczasowy szef TVP miał czytelną wizję i częściowo starał się ją realizować.

Ołdakowski dodał, że komisja oczekuje od telewizji publicznej "atrakcyjnej misji", "nowoczesnych wiadomości" i "dobrego dokumentu".

Zdaniem innego członka sejmowej komisji kultury Janusza Maksymiuka z koalicyjnej Samoobrony, Wildstein nie był dobrym prezesem. Zwrócił uwagę, że TVP przegrywała rywalizację z telewizjami komercyjnymi. Przypomniał, że w tym roku żaden dziennikarz TVP nie zdobył nagrody w konkursie "Telekamery". "Już samo to dyskredytuje, tego nigdy przecież nie było" - podkreślił Maksymiuk.

Koalicyjna Liga, która podobnie jak Samoobrona, domagała się odwołania Wildsteina, również jest zadowolona z takiej decyzji Rady Nadzorczej TVP. Rzecznik LPR i członek sejmowej kultury Krzysztof Bosak przypomniał zarzuty swojej partii wobec Wildsteina. Zdaniem LPR, w programach informacyjnych telewizji publicznej zbyt faworyzowany był PiS. Ponadto, w ocenie Bosaka, Wildstein nie miał kompetencji do zarządzania tak dużą firmą jak TVP.

Poseł Ligi dodał, że nowy prezes TVP "powinien mieć świadomość, że jego stanowisko nie jest nienaruszalne".

W ocenie szefa klubu PO Bogdana Zdrojewskiego, odwołanie Wildsteina świadczy o targach politycznych wokół TVP. Szef SLD Wojciech Olejniczak uważa z kolei, że Wildstein "nie sprawdził się w roli prezesa TVP". "Okres rządów Wildsteina w TVP to nie był dobry okres dla telewizji: spadek oglądalności, spadek zaufania, słaba publicystyka" - ocenił Olejniczak.

Rada Nadzorcza TVP odwołała Wildstein z funkcji prezesa TVP w poniedziałek wieczorem. Były już prezes powiedział dziennikarzom, że jest zawiedziony, ponieważ nie mógł dokończyć swojej misji w TVP.

Wniosek o odwołanie Wildsteina jeszcze w grudniu złożył członek RN TVP Robert Rynkun-Werner. Do tej pory Rada nie mogła jednak głosować nad tym wnioskiem, ponieważ działała w niepełnym składzie, nie mogła więc podejmować żadnych decyzji, nie tylko personalnych.

W poniedziałek nowym członkiem RN został Andrzej Urbański, były szef kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a obecnie jego doradca. Urbański wszedł do Rady w miejsce jej przewodniczącego Sławomira Skrzypka, który reprezentował w Radzie Nadzorczej resort Skarbu Państwa, a opuścił ją, gdy został prezesem Narodowego Banku Polskiego. Tym samym Rada ma pełny, 9-osobowy skład.

Urbański - według mediów - jest też poważnym kandydatem na następcę Wildsteina.

ab, pap

Czytaj także

 0