Ogromna awaria PKP. Trwa chaos i paraliż. Wiadomo, co się stało

Ogromna awaria PKP. Trwa chaos i paraliż. Wiadomo, co się stało

Pociąg pokonał trasę w zaledwie 48 minut
Pociąg pokonał trasę w zaledwie 48 minut Źródło: Foto.Sports
W czwartek 17 marca między godziną 3:30 a 4 rano doszło do ogromnej awarii urządzeń sterowania w kilkunastu lokalnych centrach sterowania (LCS). Opóźnienia są ogromne, już o godzinie 8 rano sięgały kilkudziesięciu minut, a w kolejnych godzinach będą się powiększać. Wiele przejazdów zostało odwołanych.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej przedstawiciel PKP PLK poinformował, że do awarii doszło między godziną 3:30 a 4 rano. Poważna usterka ma miejsce w 19 z 33 Lokalnych Centrów Sterowania. Na wszystkich tych stacjach zainstalowany jest sprzęt firmy Alstom. Lokalne Centra Sterowania rozlokowane w kluczowych dla infrastruktury miejscach. Z przekazanych informacji wynika, że awaria objęła aż 840 kilometrów trasy kolejowe i sięga w zasadzie od Krakowa do Gdańska.

– Zasięg awarii jest niemalże ogólnokrajowy. W związku z tym oczywiste jest, że wiele pociągów w ogóle nie wyjedzie dziś na trasy – przekazał Mirosław Skubiszyński wiceprezes zarządu, dyrektor ds. eksploatacji PKP Polskie Linie Kolejowe SA (PKP PLK).

– Awaria dotknęła głównie ciągów komunikacyjnych m.in. od Krakowa w kierunku Węglińca, następnie w okolicach Koluszek, linia nr 20 od Warszawy do Konina oraz linia nr 9 od Warszawy do Gdańska. Ponieważ systemy sterowania ruchem nie są zdolne do prawidłowego działania, zostały wprowadzone obostrzenia gwarantujące bezpieczeństwo prowadzenia ruchu pociągów oraz podróżnych. Wprowadzone są specjalne regulacje i procedury – powiedział. Podczas konferencji dodał, że podejmowane są wszelkie działania, aby jak najszybciej przywrócić działalność LCS.

W siedzibie PKP PLK miała zostać już powołany sztab kryzysowy złożony z przedstawicieli zarządcy i przewoźników pod nadzorem Ministerstwa Infrastruktury.

Przyczyną awarii w PKP PLK mógł być atak hakerski?

W nieoficjalnych przekazach padała informacja, że przyczyną awarii mogą być ataki hakerskie. – Nie możemy wykluczyć takiego działania, będzie to przedmiotem dalszych działań – przekazało PKP PLK, podkreślając przy tym, że kluczowe jest teraz przywrócenie sprawności LCS i płynnego ruchu kolejowego. Badaniem przyczyn awarii odpowiednie służby zajmą się w późniejszym okresie.

W związku z czwartkową awarią Janusz Cieszyński sekretarz stanu i pełnomocnik Rządu do Spraw Cyberbezpieczeństwa poinformował o zwołaniu specjalnego zespołu. „W związku z wystąpieniem usterek urządzeń sterowania ruchem kolejowym jeszcze dziś odbędzie się posiedzenie Zespołu ds. Incydentów Krytycznych działającego zgodnie z art. 36 ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa” – przekazał Cieszyński za pośrednictwem Twittera.

Chwilę przed południem firma Alstom poinformowała, że przyczyną ogromnej awarii na kolei nie był atak hakerski, a wewnętrzny błąd. – Przepraszamy za wszelkie niedogodności, jakie ten problem spowodował dla operatorów i pasażerów. Alstom potwierdza, że nie było żadnego cyberataku ani problemu bezpieczeństwa związanego z błędem formatowania czasu, który wystąpił 17 marca 2022 r. Błędy w formatowaniu czasu są znanym zjawiskiem – przekazała firma w oświadczeniu przekazanym Rynkowi Kolejowemu.

– Wdrożyliśmy plan przywrócenia dostępności urządzeń sterowania ruchem kolejowym, aby zminimalizować zakłócenia spowodowane usterką w systemach sterowania ex-Bombardier. Współpracujemy z naszym klientem, aby zminimalizować skutki zaistniałej sytuacji. Alstom dokłada wszelkich starań, aby zapewnić najwyższą niezawodność usług, jakość i standardy bezpieczeństwa – dodano.

Czytaj też:
Tłumy uchodźców na Dworcu Centralnym w Warszawie. Wojewoda zareagował na apele

Awaria na kolei. Czym są LCS-y i dlaczego ich awaria spowodowała tak ogromne utrudnienia?

Lokalne Centra Sterowania to miejsca, z których dyżurny zarządza ruchem kolejowym nie tylko w miejscu, w którym znajduje się punkt, ale również na kilku sąsiednich stacjach. Właśnie dlatego awaria 19 takich miejsc spowodowała, że utrudnienia mają miejsce aż na odcinku 840 kilometrów.

W miejscach, gdzie doszło do awarii, PKP próbuje obsadzić posterunki pracownikami, aby zapewnić bezpieczeństwo podróżnym, a także w miarę możliwości przywrócić płynność przejazdu. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa naprawianie awarii, a także jej skutków.

W związku z tym PKP Intercity zaapelowało do swoich pasażerów, aby w miarę możliwości zrezygnowali oni z podróży. Dodatkowo pasażerowie, którzy zakupili już bilety na przejazd, mogą je zwrócić w kasach na stacjach. Otrzymają całkowity zwrot pieniędzy.

Czytaj też:
Będą dopłaty dla przewoźników. Pociągi dla uchodźców z rządową pomocą


Opracowała:
Źródło: WPROST.pl