Rozszczelnienie rurociągu w miejscowości Sobiczewy. „Liście buraków są czarne, a nie zielone”

Rozszczelnienie rurociągu w miejscowości Sobiczewy. „Liście buraków są czarne, a nie zielone”

Straż pożarna, zdjęcie ilustracyjne
Straż pożarna, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Patryk Kosmider
W miejscowości Sobiczewy doszło do rozszczelnienia rurociągu. Zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej we Włocławku przekazał najnowsze informacje w sprawie.

– Doszło do rozszczelnienia rurociągu w miejscowości Sobiczewy, gmina Chodecz (województwo kujawsko-pomorskie) – poinformował na antenie TVN24 zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej we Włocławku. Starszy brygadier Grzegorz Jankowski przekazał, że miejscowi bardzo szybko zauważyli, że doszło do rozszczelnienia rurociągu i zaalarmowali o zdarzeniu straż pożarną, która przekazała informację dalej.

Rozszczelnienie rurociągu. „Wygląda to tak, że liście buraków są czarne, a nie zielone”

– Zasuwy obejmujące rejon rozszczelnienia zostały zamknięte – poinformował starszy brygadier Grzegorz Jankowski. Dodał, że skala wycieku nie jest duża. – Powierzchnia prostokąta o wymiarach ok. 30 na 210 metrów. Nie ma zagrożenia. Nasze działania polegały na sprawdzeniu zagrożenia wybuchowego. W tej chwili zabezpieczamy teren. Z jednego domostwa dwoje mieszkańców zostało ewakuowanych, choć dom już nie jest w rejonie zagrożenia – kontynuował.

Zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej we Włocławku przekazał, że do wycieku ropy doszło na polu buraczanym. – Wygląda to tak, że liście buraków są czarne, a nie zielone – stwierdził i jeszcze raz podkreślił, że „zagrożenia na ten moment nie ma”.

– Zabezpieczenie polegało na przeanalizowaniu, czy występuje zagrożenie wybuchowe w miejscu objętym tym wyciekiem. Tego nie stwierdzono przy pomocy naszych przyrządów. Teraz oznakowujemy teren działania taśmą. Poza tym poprosiliśmy o współpracę policję. Zabezpieczyła dojazd do miejsca zdarzenia. Jest to nieudostępnione miejsce dla osób postronnych – relacjonował w rozmowie z TVN24 starszy brygadier Grzegorz Jankowski. Niewiadomą pozostaje, kiedy usterka rurociągu zostanie naprawiona. W sprawie będą wydawane kolejne komunikaty.

Czytaj też:
Środki odurzające w organizmie niemowlęcia. Rodzice zostali zatrzymani
Czytaj też:
Nieznany sprawca „zmasakrował” kota. „W pyszczku wybuchła petarda”

Źródło: TVN24