Giertych zapowiada pozwanie Kurskiego

Giertych zapowiada pozwanie Kurskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 
Szef LPR Roman Giertych zapowiedział w poniedziałek, że we wtorek Liga złoży wniosek do sądu w trybie wyborczym przeciwko posłowi PiS Jackowi Kurskiemu za jego wypowiedź, że "LPR popierała wojnę w Iraku".

Szef LPR podczas poniedziałkowego briefingu prasowego w Sejmie powiedział, że to "podłe kłamstwo", a Kurski jest "megaoszustem". Giertych oświadczył, że Liga nigdy nie popierała wojny w Iraku.

"Pan Kurski jest po prostu zwyczajnym małym pieskiem, który próbuje okłamać opinię publiczną na podstawie wyrwanego z kontekstu zdania" - powiedział Giertych. Jak dodał, Kurski "kompletnie zaprzecza faktom".

Kurski przedstawił w poniedziałek nagranie z 2004 r., z którego - według niego - wynika, że Giertych popierał wysłanie wojsk polskich do Iraku. "Z nie każdej niebezpiecznej misji należy natychmiast rezygnować i misja stabilizacyjna w Iraku w tej chwili, w moim przekonaniu, dobrze spełnia swoją funkcję" - mówi Giertych w materiale.

Według Kurskiego, "ta wypowiedź nie pozostawia cienia wątpliwości. Roman Giertych popierał wysłanie wojsk polskich do Iraku. Jeżeli ktoś ma na ten temat wątpliwości, to już naprawdę trudno mi go zrozumieć". Kurski uważa, że obecna postawa lidera Ligi jest obłudna i przypomina "żałosną maskaradę".

Szef LPR tłumaczył, że zaprezentowana przez Kurskiego wypowiedź "prawdopodobnie odnosi się do różnicy między wysłaniem wojsk w marcu 2003 roku, a wysłaniem później, na podstawie decyzji ONZ o tzw. misji stabilizacyjnej".

"Tę różnicę my dostrzegamy, stąd nie chcemy Trybunału Stanu dla braci Kaczyńskich, tak jak chcemy dla (Leszka) Millera i (Aleksandra) Kwaśniewskiego. Wysłanie wojsk w 2003 r. nie było poprzedzone uchwałą Rady Bezpieczeństwa, a w 2004, 2005, 2006 już było" - przekonywał.

"Mamy do czynienia z różnicą prawną, stąd być może jakaś ocena tego zjawiska znalazła się w mojej wypowiedzi" - podkreślił.

"Jacek Kurski jako ignorant prawny nie rozumie, że ocena tych dwu działań jest oceną tego, że na przykład ja uważam, że (Aleksander) Kwaśniewski i (Leszek) Miller powinni iść przed Trybunał Stanu, bo działali przeciwko Karcie Narodów Zjednoczonych" - podkreślił. Z kolei, jak dodał, "Lech Kaczyński, Jarosław Kaczyński, mimo że wysłali wojska do Iraku - ta misja jest w moim przekonaniu niekorzystna dla Polski - to działali zgodnie z prawem miedzynarodowym".

Giertych oświadczył, że Liga zawsze była przeciwna wojnie w Iraku. Przytoczył wynik sejmowego głosowania z 22 marca 2003 r. W głosowaniu nad wnioskiem o odrzucenie informacji rządu w sprawie wysłania wojsk do Iraku klub LPR - podkreślił Giertych - z wyjątkiem dwóch posłów, głosował za odrzuceniem informacji. Z kolei, jak powiedział, klub PiS był przeciw jej odrzuceniu.

Szef LPR przekonywał, że posłowie PiS "głosowali za wysłaniem wojsk do Iraku, posłowie LPR - przeciw". "Powtarzać kłamstwa, że myśmy byli +za+, może tylko megaoszust jakim jest Jacek Kurski" - powiedział.

Giertych przytoczył także m.in. swoją sejmową wypowiedź z marca 2004 roku, że "sprawa na przykład iracka, o której mówiła LPR, to nie jest nasza wojna". "Nie wysyłajmy wojsk polskich do Iraku bez zgody narodu" - mówił wówczas.

Według szefa LPR, nie można "mieć mocniejszego stanowiska", jak przytoczona przez niego wypowiedź. Przytoczył też kolejną, także z 2004 roku wypowiedź w Sejmie, w której mówił o tym, co LPR chce zrealizować po wyborach: "Wyciągnięcie wniosków wobec odpowiedzialnych za wysłanie wojsk do Iraku, wypowiedzenie wojny bez zgody parlamentu".

pap, ss