Granat w szambo, czyli taśmy Suwerennej Polski. Bratobójcza walka w PiS

Granat w szambo, czyli taśmy Suwerennej Polski. Bratobójcza walka w PiS

Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński
Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński Źródło:PAP / Paweł Supernak
W jaki sposób Fundusz Sprawiedliwości stał się funduszem kampanijnym Suwerennej Polski? Czy PKW może zakwestionować wydatki PiS na kampanię? Czy nielegalne nagrania rozmów przy rozdzielaniu pieniędzy wpłyną na wynik wyborczy? Kto ma szansę na mandat europejski, a kto może obejść się smakiem? O tym i innych sprawach mówimy w „Niedyskrecjach parlamentarnych do słuchania”.
Słuchanie podcastu i czytanie całości treści w dniu premiery nowego odcinka dostępne jest jedynie dla stałych Czytelników „WPROST PREMIUM”. Zapraszamy.

Odcinek dostępny jest w ramach promocji:

Podcast został zrealizowany we współpracy ze Studiem Plac.

Fundusz Sprawiedliwości, którym dysponowało Ministerstwo Sprawiedliwości, miał być przeznaczony na pomoc ofiarom przestępstw. Z audytu Ministerstwa Sprawiedliwości wynika jednak, że pieniądze z tego funduszu, w szczególności wydawane zgodnie z artykułem 11, czyli bez konkursu, po uważaniu ministra, stały się wehikułem wyborczym posłów Suwerennej Polski. W okręgach, w których startowali do parlamentu działacze Suwerennej Polski, średnie wydatki z Funduszu Sprawiedliwości wyniosły 9,5 mln zł, a tam, gdzie żadnego kandydata z partii Ziobry nie było, to średnie wydatki z tego Funduszu wyniosły ok. 1,5 mln zł.

Ministerstwo Sprawiedliwości przeprowadziło audyt wydatków z Funduszu Sprawiedliwości i właśnie upubliczniło jego wyniki. Raport zawiera interaktywną mapę, dzięki której można sprawdzić wydatki z art. 11 rozporządzenia o Funduszu Sprawiedliwości. Mapa nie obejmuje jednak pieniędzy rozdzielanych w drodze konkursów. Zatem wiedza o tym, kto ile dostał pieniędzy z tego programu i na co były one wydatkowane, nie jest pełna. Poza tym znani są posłowie nie należący do Suwerennej Polski, którzy składali wnioski o pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości i je dostawali, a mapa takich przypadków nie uwzględnia.

Echa wywiadu z Jackiem Kurskim. „Standard, że się nie ogląda, ale się komentuje”
Źródło: Wprost