– Chciałbym powiedzieć tym, którzy dowiedzieli się niedawno o swoim dodatnim wyniku HIV, że wiem, co czują. Strach, smutek, gniew, żal. Ale to minie. Szybciej niż myślą – mówi Dawid.
– W medycynie od dawna odchodzi się od słowa „nosiciel”. Jestem osobą zakażoną HIV. „Nosicielstwo” kojarzy się z sytuacją, w której patogen bytuje w organizmie zupełnie bezobjawowo i bez szkody dla gospodarza. W przypadku HIV, wirus bez terapii antyretrowirusowej, ARV, stale replikuje, czyli namnaża się i prowadzi do AIDS – dlatego mówimy o zakażeniu, a o nas: o osobach żyjących z HIV – mówi Grzegorz Jezierski, dr neurobiologii, doradca HIV/AIDS.
Fakty
HIV, czyli ludzki wirus niedoboru odporności dostaje się do organizmu człowieka i niszczy jego układ odpornościowy. Przenosi się przez: niezabezpieczone kontakty seksualne, kontakt z krwią osoby zakażonej oraz drogą wertykalną: od matki – podczas ciąży, porodu, karmienia – na dziecko.
Nieleczone zakażenie HIV prowadzi do zespołu nabytego niedoboru odporności, czyli do AIDS.
Według danych WHO i UNAIDS na świecie żyje około 41 milionów osób zakażonych HIV. Według szacunku przedstawionego w maju 2026 przez wiceminister zdrowia Katarzynę Kęcką w Polsce może żyć z HIV około 45 tysięcy osób.
W kwestii HIV dokonała się jednak rewolucja. Osoby zakażone nie są skazane na śmierć w przebiegu AIDS, nie są skazane na tragiczny los Freddy’ego Mercury’ego, przejmującą śmierć młodej modelki Gii Carangi czy „smutne zwycięstwo” bohatera filmu „Filadelfia”. Skutecznie leczone ARV żyją tak samo długo jak osoby niezakażone, mogą bezpiecznie uprawiać seks, zakładać rodziny, mieć dzieci.
Sytuacje
HIV przez wiele lat funkcjonował w mediach jako „wirus homoseksualistów”.
Obecnie w Polsce brak globalnych, procentowych danych o drodze transmisji wirusa. Zaledwie 20-30 proc. wszystkich dodatnich wyników pochodzi z Punktów Konsultacyjno-Diagnostycznych (PKD), gdzie zbiera się dokładny wywiad.
Reszta diagnoz pochodzi ze szpitali i laboratoriów komercyjnych, gdzie wywiadu w formularzu ZLK-1 (oficjalne zgłoszenia nowo wykrytych zakażeń – rubryka „prawdopodobna droga transmisji”) zazwyczaj nie ma wcale.
– Rośnie liczba kobiet zakażonych HIV – zauważa Grzegorz Jezierski. – Kobiety to jest grupa, która się najmniej identyfikuje z problemem i uważa, że ich to nie dotyczy. Często te kobiety żyją w przekonaniu, że nie było w ich życiu możliwości zakażenia. No, a potem są tragedie.
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
