Przypomnijmy, podczas wizyty w Indiach Donald Tusk otrzymał wyjątkowe prezenty od premiera stanu Karnataka – tradycyjny hinduski turban oraz ozdobny szal. Polityk od razu nałożył obie części garderoby i pozował do zdjęć. W sieci szybko pojawiły się memy z wizerunkiem polskiego premiera w turbanie. 26 października polityk odniósł się do jednego z przerobionych nagrań, z jego udziałem.
Wizyta premiera w Indiach. Tusk odpowiada na memy z jego udziałem
– Rzeczywiście można się pośmiać, ale powiem wam, że wizyta w Indiach to był strzał w 10. Podpisaliśmy 13 porozumień strategicznych, ważnych dla polskich firm, przedsiębiorców. Rynek indyjski się otwiera – Indie są otwarte na współpracę w sektorze kosmicznym, nasze satelity robią furorę na całym świecie – wyliczał premier. Dodał, że doceniane są też farmaceutyki i przemysł stoczniowy.
– PESA (polskie przedsiębiorstwo z siedzibą w Bydgoszczy, które produkuje i remontuje pojazdy szynowe red.) podpisała porozumienie w sprawie budowy taboru kolejowego dla Indii. Naprawdę jest z czego się cieszyć – dodał polityk.
Polska delegacja w Wietnamie
W poniedziałek rano szef polskiego rządu spotkał się z premierem Wietnamu Le Minh Hungiem. W opublikowanym nagraniu Donald Tusk odniósł także do obecnej relacji z tym krajem. Poinformował, że w trakcie wizyty zostało podpisane partnerstwo strategiczne dotyczące m.in. turystyki.
– Będzie można niedługo lecieć bezpośrednio z Warszawy do Hanoi – poinformował. – Polskie farmaceutyki są coraz bardziej popularne, kosmetyki także, przemysł zbrojeniowy. To, co stało się fundamentem relacji polsko-wietnamskich to wielkie zaufanie do siebie, podobne dość historie, dramatyczne, a dzisiaj dwa kraje, które imponują całemu światu swoim wzrostem i rozwojem. To wszystko w ciągu dwóch dni rozmów i spotkań w Wietnamie – relacjonował Tusk. – Naprawdę warto było, czapki z głów – dodał.
Czytaj też:
Był Słońcem Peru, został Słońcem Indii. Donald Tusk znów to zrobił Czytaj też:
Nawrocki ujawnił kulisy współpracy z Tuskiem. „Wiele razy się spotykaliśmy”
