Pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego wybuchła awantura. By „bronić” organu sądowniczego – jak swoją misję określiła opozycja – przybywali kolejni politycy – m.in. prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
W międzyczasie głos zabierała też Konfederacja Korony Polskiej – opinia publiczna zaczęła zastanawiać się więc, czy pod TK pojawi się Grzegorz Braun we własnej osobie.
Europoseł nie kazał długo na siebie czekać – zjawił się tam m.in. w towarzystwie Włodzimierza Skalika. To, co stało się później, wywołało zaskoczenie, bowiem Braun spotkał się z szefem PiS-u i – razem z wiceprezesem założonej przez siebie partii – zrobili sobie wspólne zdjęcie.
Kaczyński kilka miesięcy temu podkreślał: Żadnych sojuszy z Braunem
„Randomowe selfie pod TK” – taki opis do fotografii opublikowanej na platformie X dołączył europarlamentarzysta.
Z tej okazji warto przypomnieć słowa Kaczyńskiego, który w grudniu ubiegłego roku tak odnosił się do słów posła do PE dot. Auschwitz-Birkenau. – On wszedł już na to pole negacjonizmu (…) w stosunku do Holokaustu [chodzi o masowy mord Żydów dokonany przez III Rzeszę na polecenie Adolfa Hitlera – red.]. To jest człowiek, który jest w ogóle poza jakąkolwiek możliwością uczestniczenia (…) w polityce – podkreślał prezes PiS. Wypowiedź padła tuż po tym, jak Braun zanegował istnienie komór gazowych w obozie koncentracyjnym.
To jednak nie jedyne zdania, które warto przytoczyć z tej okazji – radio RMF FM przypomniało jeszcze słowa Kaczyńskiego ze stycznia. – Żadnych sojuszy z Braunem. Sojusz z nim to jak sojusz z [Władimirem] Putinem – zaznaczał.
A mimo to na zdjęciu, które Braun zrobił sobie z prezesem PiS (i m.in. Tobiaszem Bocheńskim, który znajdował się w tle), szef największego ugrupowania opozycyjnego serdecznie uśmiecha się, gdy patrzy w kierunku europosła.
Stanowisko partii Grzegorza Brauna ws. afery dot. TK. KKP: Trybunału nie wolno zdobywać siłą
Ugrupowanie Brauna zajęło stanowisko ws. sporu o władzę w TK. „Konfederacja Korony Polskiej z najwyższym niepokojem obserwuje wydarzenia rozgrywające się wokół Trybunału Konstytucyjnego. W naszej ocenie jest to polityczny zamach na konstytucyjny organ Rzeczypospolitej – rozumiany jako próba dokonania ustrojowego przewrotu metodą faktów dokonanych. Mówimy jasno: konstytucyjnych organów państwa nie przejmuje się przez zmianę zamków, kontrolę strony internetowej, wykorzystanie Policji albo jednostronne ogłoszenie, że od dzisiaj ktoś inny kieruje instytucją” – podkreślili we wpisie na platformie X przedstawiciele KKP.
Według partii „TK nie wolno zdobywać siłą”.
Czytaj też:
Sugerował p.o. prezes TK nieznajomość konstytucji. Kim jest mężczyzna z głośnego nagrania? Czytaj też:
Nagranie Berka odbiło się głośnym echem. Widać na nim Nawrockiego
