Kilka dni temu, po wydarzeniach przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego, szef Związku Zawodowego „Policyjna Solidarność” publikował list otwarty skierowany do komendanta głównego policji. Łukasik zaapelował do kadry kierowniczej „o podjęcie niezbędnych działań”, a do Boronia „o publiczne wystąpienie (...) i zajęcie stanowiska” odnośnie tego, w jakim miejscu znalazła się dziś polska służba.
Szef ZZ „PS” zwracał uwagę, że do miasta stołecznego Warszawy kierowane są młode osoby, często po odbyciu kursu zawodowego, które „nie posiadają odpowiedniego doświadczenia w zabezpieczaniu tego typu zdarzeń”. „Docierają do nas liczne informacje od funkcjonariuszy z różnych garnizonów, dotyczące wątpliwości prawnych związanych z działaniami podejmowanymi przez Policję na terenie Trybunału Konstytucyjnego, w tym możliwej ingerencji w działalność konstytucyjnego organu państwa” – wskazywał.
Jak zaznaczał, „potwierdzeniem tych wątpliwości” mają być „informacje dotyczące odmowy wejścia na teren Trybunału Konstytucyjnego przez Parlamentarzystów RP oraz skandaliczna sytuacja z udziałem Prezydenta RP, który zmuszony był do przeciskania się przez kordon Policji, a tym samym został pozbawiony należytej ochrony ze strony Służby Ochrony Państwa”.
Zdaniem Łukasika m.in. to, co działo się z piątku na sobotę (z 30 na 31 października), „w znacznym stopniu obniżyło morale wśród policjantów, co może skutkować różnymi formami wyrażania niezadowolenia przez funkcjonariuszy pozostawionych samym sobie”. Pełna treść listu znajduje się poniżej.
Policyjna Solidarność potwierdziła medialne doniesienia
W środę (4 listopada) „Policyjna Solidarność” potwierdziła, że wczoraj wobec szefa związkowców „zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne”. „Zawiera dwa zarzuty naruszenia zasad etyki zawodowej Policjanta z uwagi na sprawowaną funkcję Przewodniczącego Rady Krajowej Związku Zawodowego Policyjna Solidarność, w związku z ostatnią aktywnością związkową” – poinformowano w komunikacie prasowym.
ZZ zaznaczył, że Łukasik „nie został zawieszony w czynnościach służbowych” i w dalszym ciągu „pełni funkcję Przewodniczącego Rady Krajowej Związku Zawodowego Policyjna Solidarność”.
Obecnie prawnicy przygotowują linię obrony odnośnie uruchomionego postępowania.
facebook Czytaj też:
Policja odmówiła Korwin-Piotrowskiej. Pomóc może jej teraz jedynie Trzaskowski Czytaj też:
Jerzy Stępień: Trybunału już nie ma. Pośmiertne drgawki trzeba zakończyć i zacząć reanimację
