Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zapowiadał wielkie manifestacje i blokady ulic w Warszawie, jeśli do Trybunału Konstytucyjnego wejdą sędziowie, od których prezydent nie przyjął ślubowania. Sędziowie weszli do budynku przy al. Szucha. Wieczorem 3 listopada przed Trybunałem zebrało się najwyżej kilkaset osób. Jednocześnie na miejscu było od kilku do kilkunastu polityków PiS i Rozwoju Plus. Dyżury poselskie skończyły się po pierwszych dniach demonstracji. Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła, że przejęła kierowanie TK po Bogdanie Święczkowskim, i zwołała Zgromadzenie Ogólne. Ośmioro sędziów uznało, że stanowią kworum. Według relacji WP potrzeba do tego dziesięciorga sędziów.
Prawicowe media zapowiadały pacyfikację o północy
Jacek Karnowski mówił na antenie wPolsce o rzekomej próbie pacyfikacji o północy z 3 na 4 listopada. TV Republika podawała, że o tej porze ma dojść do likwidacji obozowiska przed TK. Dziennikarze WP zastali na miejscu spokojne zgromadzenie, a policja była niemal niewidoczna. Zgromadzenie nie zostało rozpędzone. Nie wprowadzono stanu wojennego.
Część rozmówców z prawicy ocenia, że alarmistyczne doniesienia zaszkodziły protestowi pod TK.
– Łatwo jest przegrzać nawet tak poważną sprawę – przyznaje jeden z posłów opozycji.
PiS liczy na rekordowy Marsz Niepodległości
Politycy PiS chcą, by 11 listopada Marsz Niepodległości stał się wielką demonstracją przeciwko rządowi Donalda Tuska. Jarosław Kaczyński apelował o udział w marszu podczas demonstracji przed TK. – To powinien być największy marsz ze wszystkich dotąd – mówił. Według ustaleń WP w marszu ma wziąć udział prezydent Karol Nawrocki. Wydarzenie organizują środowiska bliższe Konfederacji, a politycy PiS pojawiają się na nim jako goście. Będzie to ostatni Marsz Niepodległości przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r.
Czytaj też:
Były poseł PiS wściekł się po pytaniu dziennikarza TVP Info. „To jest obrzydliwe” Czytaj też:
Tusk do dymisji? Premier dostał jasny sygnał od Polaków. Nowy sondaż dla „Wprost”
