Gdynia: marsz milczenia w obronie stoczni

Gdynia: marsz milczenia w obronie stoczni

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Około dwie godziny trwał w środę marsz milczenia stoczniowców ze Stoczni Gdynia w obronie zakładu i miejsc pracy. Według przedstawicieli Komitetu Obrony Stoczni (KOS), który zorganizował marsz, wzięło w nim udział ponad 2,5 tys. osób.

Pod pomnikiem "Ofiar Grudnia 70" przy Urzędzie Miasta, gdzie stoczniowcy złożyli kwiaty, odbyła się pikieta. Trasę z zakładu pod pomnik i z powrotem stoczniowcy przeszli w milczeniu.

Uczestniczący w marszu prezydent Gdyni Wojciech Szczurek poinformował, że w środę w imieniu mieszkańców i władz miasta, wysłał do premiera Donalda Tuska apel "o najdalej idącą determinację w działaniach na rzecz ratowania polskich stoczni".

"Perspektywa ogłoszenia upadłości stoczni stanowi nie tylko osobistą tragedię dla tysięcy gdyńskich rodzin, ale również poważne zagrożenie dla stabilizacji gospodarczej w całym regionie" - czytamy w liście do Donalda Tuska.

Szef stoczniowej "Solidarności" Dariusz Adamski uważa, że "obietnic i deklaracji mieliśmy już sporo, teraz potrzebujemy konkretów". "Konkretem dla nas jest porozumienie skarbu (Ministerstwa Skarbu Państwa - PAP) z inwestorami, jak również przejęcie odpowiedzialności za stocznie przez premiera na siebie" -  podkreślił Adamski.

Jego zdaniem, "premier powinien spotkać się ze stoczniowcami, a nie rozmawiać tylko z mediami".

Przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Morskiej w Stoczni Gdynia Jan Gumiński powiedział, że "stoczniowcy polscy tak łatwo się nie poddadzą, będą walczyć do upadłego, ponieważ stocznie muszą istnieć, bo to są dziesiątki tysięcy miejsc pracy".

Rzecznik stoczniowej "Solidarności" Marek Lewandowski zapewnił, że przez najbliższe dwa miesiące KOS będzie organizował kolejne akcje protestacyjne w obronie zakładu. W przeprowadzonym w Stoczni Gdynia S.A. referendum, 85 proc. obecnych w pracy osób zadeklarowało udział w akcjach, do strajku generalnego włącznie.

Po interwencji "na najwyższym politycznym szczeblu", Komisja Europejska odroczyła w środę podjęcie negatywnej decyzji ws. stoczni w Szczecinie i Gdyni, dając Polsce czas do 12 września na przedstawienie ostatecznych planów restrukturyzacji zakładów.

pap, keb

 1

Czytaj także