Józef L., kat Poznańskiego Czerwca nadal bezkarny, głoszą plakaty Radykalnej Akcji Antykomunistycznej (RAAK), rozwieszone na ulicach Poznania.
Na ok. 250 rozwieszonych plakatach RAAK umieściła zdjęcie, dane personalne i adres zamieszkania Józefa L. z Krakowa oraz nastepujący tekst: "Kat Poznańskiego Czerwca nadal bezkarny. Józef L., będąc dowódcą oddziałów Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, 28 czerwca 1956 roku kierował akcją pacyfikacyjną, w trakcie której oddziały KBW użyły broni palnej przeciwko demonstrantom, działającym na rzecz przywrócenia Państwu Polskiemu niepodległości i suwerenności, powodując śmierć ludzi oraz ciężkie uszkodzenie ciała. Morderca pod Sąd!".
"L. dowodził X Pułkiem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i na rozkaz generała Popławskiego 28 czerwca 1956 roku wkroczył do Poznania. Jak piszą historycy, m.in. w książce +Poznański czerwiec 56+, to właśnie Józef L. wydał swoim żołnierzom rozkaz użycia broni w celu spacyfikowania powstania przy ul. Kochanowskiego" - powiedział Wojciech Wybranowski, jeden z liderów RAAK.
W 1996 r. krakowska Liga Republikańska i poznański RAAK złożyli do Głównej Komisji Badania Zbrodni Przeciw Narodowi Polskiemu wniosek o ściganie Józefa L. "Poinformowaliśmy, że dysponujemy opracowaniami historyków dokumentującymi udział L. w tłumieniu powstania oraz... kasetą wideo z nagranym reportażem, jaki w 1995 roku wyemitowała krakowska telewizja Wisła - wywiadu z L., który z dumą mówi o +pacyfikowaniu i likwidowaniu imperialistycznych agentów na ulicach Poznania+. Tymi dowodami nie zainteresowała się nigdy ani Komisja ani też obecnie IPN, a bandyta pozostaje bezkarny" - dodał Wybranowski.
Jest to kolejna tego typu akcja RAAK. Wcześniej (w sierpniu 1999 r.) grupa ta rozwiesiła na ulicach Poznania ok. 700 plakatów z imieniem i nazwiskiem płk Władysława Ł., który według RAAK w grudniu 1970 r. w Gdyni wydał rozkaz strzelania do demonstrujących robotników.
em, pap
"L. dowodził X Pułkiem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i na rozkaz generała Popławskiego 28 czerwca 1956 roku wkroczył do Poznania. Jak piszą historycy, m.in. w książce +Poznański czerwiec 56+, to właśnie Józef L. wydał swoim żołnierzom rozkaz użycia broni w celu spacyfikowania powstania przy ul. Kochanowskiego" - powiedział Wojciech Wybranowski, jeden z liderów RAAK.
W 1996 r. krakowska Liga Republikańska i poznański RAAK złożyli do Głównej Komisji Badania Zbrodni Przeciw Narodowi Polskiemu wniosek o ściganie Józefa L. "Poinformowaliśmy, że dysponujemy opracowaniami historyków dokumentującymi udział L. w tłumieniu powstania oraz... kasetą wideo z nagranym reportażem, jaki w 1995 roku wyemitowała krakowska telewizja Wisła - wywiadu z L., który z dumą mówi o +pacyfikowaniu i likwidowaniu imperialistycznych agentów na ulicach Poznania+. Tymi dowodami nie zainteresowała się nigdy ani Komisja ani też obecnie IPN, a bandyta pozostaje bezkarny" - dodał Wybranowski.
Jest to kolejna tego typu akcja RAAK. Wcześniej (w sierpniu 1999 r.) grupa ta rozwiesiła na ulicach Poznania ok. 700 plakatów z imieniem i nazwiskiem płk Władysława Ł., który według RAAK w grudniu 1970 r. w Gdyni wydał rozkaz strzelania do demonstrujących robotników.
em, pap