Dlaczego zginął gen. Petelicki? Śledztwo umorzono

Dlaczego zginął gen. Petelicki? Śledztwo umorzono

Gen. Sławomir Petelicki (fot. Wprost) Źródło: Wprost
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie doprowadzenia Sławomira Petelickiego do targnięcia się na własne życie. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura czynu takiego nie popełniono.

Ciało gen. Petelickiego znaleziono 16 czerwca 2012 w Warszawie w garażu podziemnym budynku przy ul. Tagore około godziny 18.05. W trakcie oględzin miejsca zdarzenia ujawniono m.in. należący do pokrzywdzonego pistolet marki Heckler&Koch oraz łuskę od naboju pistoletowego kal. 9 mm, a także rdzeń pocisku. Na miejscu zdarzenia zabezpieczono również nagranie z monitoringu.

W wyniku oględzin zapisu monitoringu ustalono, iż w obrębie miejsc parkingowych należących do pokrzywdzonego w godzinach od 15.16 do 18.05, oprócz Sławomira Petelickiego, oraz jego żony, która ujawniła zwłoki nie odnotowano ruchu innych osób.

W wyniku przeprowadzonej sekcji zwłok stwierdzono, że przyczyną śmierci gen. Petelickiego były obrażenia głowy, które powstały na skutek postrzału z broni palnej. Na ciele pokrzywdzonego nie ujawniono jakichkolwiek śladów obrażeń wskazujących na aktywną obronę, czy przedśmiertną walkę. Ustalono nadto, że pokrzywdzony nie znajdował się pod wpływem alkoholu, ani też substancji psychotropowych lub środków odurzających.

Jednocześnie przeprowadzono badania daktyloskopijne i biologiczne śladów ujawnionych na pistolecie. Na podstawie przeprowadzonych badań ustalono, że ujawnione ślady pochodzą jedynie od pokrzywdzonego. Na dłoniach gen. Petelickiego ujawniono ślady GSR – cząsteczek stanowiących pozostałości po wystrzale z broni palnej.

W toku postępowania przesłuchano w charakterze świadków: członków rodziny pokrzywdzonego, osoby utrzymujące kontakt towarzyski z gen. Petelickim, byłych i obecnych żołnierzy jednostki wojskowej Grom, osoby które kontaktowały się z pokrzywdzonym w ostatnich dniach jego życia, oraz sąsiadów gen. Petelickiego.

Z tych zeznań wynika, że osoby te nie zauważyły w zachowaniu gen. Petelickiego jakiś niepokojących objawów. Zdaniem świadków gen. Petelicki zachowywał się normalnie, nie okazywał negatywnych emocji, nic nie wskazywało, aby mógł popełnić samobójstwo. Świadkowie, którzy z racji znajomości zawodowych kontynuowali prywatne kontakty z pokrzywdzonym, podkreślali, iż gen. Petelicki poważnie traktował honor oficera i związane z tym sposoby rozwiązywania problemów.

Wskazywali, że śmierć Sławomira Petelickiego była dla nich dużym zaskoczeniem, jednocześnie zeznali, że nie mają wiedzy o tym, aby jakakolwiek inna osoba namową lub poprzez udzielenie pomocy doprowadziła pokrzywdzonego do targnięcia się na własne życie. Żaden z ww. świadków nie wskazał również, aby miał wiedzę o groźbach kierowanych wobec ww. lub o jakimkolwiek innym bezprawnym wpływie na jego decyzję o samobójstwie.

W toku śledztwa sporządzono także analizę psychologiczną Sławomira Petelickiego. Zdaniem biegłych u gen. Petelickiego zauważalne były cechy charakterystyczne dla osób z osobowością perfekcjonisty. Ludzie tego typu, uważają, iż nie należy pokazywać prawdziwych emocji, gdyż nie jest to profesjonalne. Według opiniującego zespołu można przypuszczać, że gen. Petelicki przeżywał kryzys psychologiczny związany przede wszystkim ze swoją trudną sytuacją zawodową, finansową i ogólnie mówiąc publiczną. Jednocześnie z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że samobójcza śmierć w dniu 16 czerwca 2012 r. nie była szczegółowo zaplanowana. Wybór miejsca i czasu mogą świadczyć o pewnego rodzaju determinacji spowodowanej być może zdarzeniem, wywołanym przez impuls, w ocenie psychologów brak jednak jednoznacznej informacji co mogłoby stanowić taką przyczynę.

Jak podaje prok. Ślepokura zebrany w sprawie materiał dowodowy, w postaci m.in. oględzin miejsca zdarzenia, monitoringu, opinii biegłych powołanych w śledztwie, zeznań kilkudziesięciu świadków, pozwala przyjąć bezsprzecznie, iż do śmierci gen. Petelickiego doszło w wyniku zamachu samobójczego z użyciem zabezpieczonej na miejscu zdarzenia broni palnej. Na miejscu czynu nie ujawniono śladów wskazujących na udział osób trzecich w przedmiotowym zdarzeniu. Z zebranego w toku śledztwa materiału dowodowego wynika jednoznacznie, że śmierć Sławomira Petelickiego nie była spowodowana działaniem osób trzecich. Nie stwierdzono, nadto aby ktokolwiek w jakikolwiek sposób nakłaniał pokrzywdzonego do targnięcia się na własne życie, czy też udzielił ww. pomocy w celu doprowadzenia go do samobójstwa.

Decyzja o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocna. Osobom najbliższym dla pokrzywdzonego przysługuje prawo wniesienia zażalenia na tę decyzję.

ja, warszawa.po.gov.pl


Pobierz specjalne wydanie „Wprost”: Petelicki. Ostatni strzał.