Hausner: winna RPP

Hausner: winna RPP

Dodano:   /  Zmieniono: 
Minister gospodarki i pracy Jerzy Hausner nie dostrzega odpowiedzialności rządu za wysokie bezrobocie. Wskazuje na politykę RPP i wyż demograficzny.
"Nie udało się w ostatnim roku zatrzymać wzrostu bezrobocia, ale  to nie było możliwe. Lawiny nie da się zatrzymać" - powiedział minister Hausner, który przedstawia w Sejmie informację rządu na temat sytuacji na rynku pracy oraz planowanych kierunkach działań rządu na rzecz jej poprawy.

W lutym liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 3 mln 345 tys. osób, a stopa bezrobocia 18,8 proc. "To niestety kolejny rekord. Osiągnęliśmy szczyt". Dodał jednocześnie, że od marca "bardzo powoli, ale jednak" bezrobocie będzie spadać.

"Jeśli dzisiaj zastanawiamy się, skąd w Polsce taki skok bezrobocia i dlaczego nie można tego powstrzymać, to zanim ktokolwiek wskaże palcem na rząd, zanim ktokolwiek będzie mówił o wyżu demograficznym, to najpierw niech mówi o polityce pieniężnej, o ortodoksji graniczącej z obłędem, trwającej od lat" - mówił Hausner.

Oskarżył RPP o to, że nigdy nie była skłonna do współpracy z rządem i nigdy takiej współpracy nie podjęła. Nie chce też być parterem rządu, a tylko "najwyższym i nieomylnym arbitrem". "Dzisiaj zbieramy tego owoce".

Minister ocenił jednocześnie, że żeby pobudzić wzrost gospodarczy i zmniejszyć bezrobocie, to nawet skokowe obniżenie stóp procentowych nie pomoże. Potrzebna byłaby radykalna obniżka stóp, nawet o 4-5 punktów procentowych. Dodał, że "teraz cokolwiek Rada mogłaby jeszcze zrobić - to porozumieć się z rządem w sprawie sensownego i bezpiecznego dla gospodarki wykorzystania rezerw dewizowych".

Jako drugą przyczynę złej sytuacji na rynku pracy minister gospodarki i pracy wymienił przewidywany na lata 2000 - 2005 wyż demograficzny.

Hausner poinformował, że działania resortu będą skupione na pobudzaniu przedsiębiorczości i promocji zatrudnienia. W programie resortu jest też ograniczanie ubóstwa i wykluczenia społecznego oraz efektywne wykorzystanie funduszy strukturalnych.

em, pap

 0

Czytaj także