Kalejdoskop kulturalny

Kalejdoskop kulturalny

Dodano:   /  Zmieniono: 

SZTUKA

Kręcąc Afganistan

Wystawa „Nawijać-rozwijać” to pierwsza w Polsce prezentacja prac Francisa Alÿsa – jednego z najbardziej rozpoznawalnych artystów współczesnych. Alÿs pochodzi z Belgii, od lat mieszka w Meksyku, jednak większość prezentowanych w CSW prac powstała w Afganistanie w ciągu ostatnich czterech lat. Najważniejszą na wystawie pracą jest wideo „Nawijać- -rozwijać”. Widzimy dwóch chłopców biegnących ulicami Kabulu. I czasem rękę któregoś z nich sprawnie toczącą szpulę z taśmą filmową. W tle wyłania się miasto ruin. A jednocześnie jest to tętniący życiem organizm – pełny zatłoczonych bazarów i tajemniczych uliczek. Wideo jest hołdem złożonym kończącej się epoce filmu analogowego i nawiązaniem do wydarzeń z 1996 r., kiedy talibowie zdobyli Kabul i spalili archiwa tamtejszej filmoteki. Jak się później okazało, ofiarą padły jedynie kopie taśm. Artystę najbardziej zaskoczyło to, że po blisko 40 latach konfliktów zbrojnych, które się tam toczą, energia i niewinność dzieci pozostają niezmienione. – Ich normalna zabawa jest aktem sprzeciwu wobec trwającej wokół wojny – mówi Alÿs. W kolejnych salach znalazły się m.in. obrazy przypominające pocztówki, nawiązujące do prac wykonywanych dawniejprzez artystów komentatorów wojennych. Znany z brawury Alÿs w swoich akcjach performatywnych nie cofa się przed niczym. Gonił już trąbę powietrzną, aby dostać się w jej środek, i umyślnie wjechał rozpędzonym autem w drzewo. Przez dwa tygodnie odwiedzał kolejne bazy wojskowe armii brytyjskiej, towarzyszył żołnierzom podczas akcji. Efektem są color bar paintings, czyli pasy koloru – przypominające te, które dawniej często jako testy koloru wyświetlały się na ekranach telewizorów. Alÿs tłumaczy, że są one próbą pokazania czegoś, co jest niemożliwe do pokazania. Opisania miejsca, które nieustannie zagrożone, jest niebezpieczeństwem. Na wystawie zawisły też z pozoru podobne, nieduże prace malarskie. Tym razem inspiracją były naszywki na ramieniu mundurów żołnierzy, które pochodzą od złożonych średniowiecznych symboli, ale z czasem zostały uproszczone do nieskomplikowanych kształtów geometrycznych. Jedno z ulubionych haseł Alÿsa: „Czasem robienie czegoś prowadzi do niczego” tym razem się nie sprawdza. Z jego prac wyłania się poetycki obraz Afganistanu, który jednocześnie udaje się trochę odczarować. ANNA MAZIUK „NAWIJAĆ-ROZWIJAĆ (PROJEKTY AFGAŃSKIE, 2010-2014)” MOŻNA OGLĄDAĆ DO 11 STYCZNIA 2015 R. W CENTRUM SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ W WARSZAWIE.

DVD „WPROST”

Szalony rajd

W TYM TYGODNIU „WPROST” MOŻNA KUPIĆ Z FILMEM „Pukając do nieba bram” na DVD. Dwóch pacjentów oddziału onkologicznego słyszy od lekarzy najgorszą diagnozę. Lecząc rozpacz butelką tequili, postanawiają zaszaleć i ruszyć nad ocean. Kradną z parkingu samochód, po drodze rabują sklepy oraz banki i korzystają z życia. Ale po piętach depcze im nie tylko policja, lecz także właściciel auta – gangster. Film Thomasa Jahna łączy dramat obyczajowy z sensacją i komedią. Jest historią przyjaźni dwóch skrajnie różnych facetów, którzy nie mają nic do stracenia. W roli głównej znany niemiecki aktor kina akcji Til Schweiger, który jest również współautorem scenariusza i producentem filmu.

TEATR

Kupą, mości panowie

Rok Jerzego Jarockiego w Starym Teatrze otworzył „Ubu król” Alfreda Jarry’ego. A raczej „Domowe przedszkole” dla zdziecinniałych dorosłych. Bohaterów „Ubu króla” można było potraktować z okrucieństwem i politowaniem, pogardą i czułością. Jan Klata postawił natomiast na kabareton z festiwalu w Opolu. Żarty są grube, z obcisłych kostiumów aktorów wylewają się brzuszyska, a w centrum sceny stoi mały, smutny kibel. Spuśćmy z niego wodę miłosierdzia. Żenujący – piszę to z prawdziwą przykrością – aktorzy Starego wiją się w pstrokatych legginsach, rzężą i parskają, a im więcej dowcipasów, lansad i układów tanecznych rodem z pierwszego castingu do „You Can Dance”, tym na scenie robi się smutniej. Dyrektor Starego obwieścił na konferencji prasowej, że stworzył dzieło o polskości, tej dzisiejszej i tej uniwersalnej. Polskość według Klaty nie jest jednak żadną kontrą wobec znienawidzonej krakowskiej kołtunerii. Jeżeli coś jest dla mnie w tym przedstawieniu bulwersujące, to jedynie artystyczna równia pochyła niegdyś cenionego przeze mnie reżysera. „Polska, czyli nigdzie” według JanaKlaty jest wypełnioną odpowiednim towarem toaletą, w której polegują domorośli władcy i ich zdeprawowane dziwki oraz banda absurdalnych pomagierów. Znalazło się nawet miejsce dla Conchity Wurst, zapewne w roli sfrustrowanej kiełbasy krakowskiej. W muzycznym tle jak zwykle hit za hitem: Europe, Scorpions, duet Kate Bush i Petera Gabriela. Znamy te szlagiery, każdy niemal spektakl Klaty z ostatnich lat brzmi i wygląda podobnie, ale płyta jest już doszczętnie zdarta. Nie da się tego słuchać, nie da się oglądać. Łukasz Maciejewski

„UBU KRÓL”, REŻ. JAN KLATA, STARY TEATR W KRAKOWIE

TVP

Łódzka podróż

W CZWARTEK W CYKLU „KOCHAM KINO” –„Aleja Gówniarzy”. Łódź. 28-letni polonista jest na życiowym zakręcie. Nie ma pracy, właśnie rozstał się z dziewczyną. Decyduje się zacząć wszystko od nowa. Ale tuż przed wyjazdem do Warszawy spotyka dziewczynę, która wciąga go w dziwną grę. Debiut Piota Szczepańskiego to portret dzisiejszych życiowych rozbitków, który tętni alternatywną muzyką. KK

„ALEJA GÓWNIARZY”, REŻ. PIOTR SZCZEPAŃSKI, TVP2, CZWARTEK, 30.10, GODZ. 22.40

KONCERTY

Powroty na scenę

Polska stała się stałym punktem tras koncertowych gwiazd. W najbliższym czasie nad Wisłę przyjadą artyści, którzy udowadniają, że na popowym podium można utrzymywać się przez lata. W Łodzi Kylie Minogue (30.10) będzie promować swój pierwszy studyjny album od 2010 r. „Kiss Me Once”, a na warszawskim Torwarze zagra Lisa Stansfield (3.11). W Krakowie do płyty sprzed czterech dekad: „Goodbye Yellow Brick Road” wróci Elton John (5.11). A przecież, wbrew zasadzie inżyniera Mamonia, nie jest łatwo porywać piosenkami, które słuchacze już znają.

PŁYTA

Poszerzenie spectrum

Po znakomitym, nominowanym do prestiżowej Mercury Prize debiucie „Devotion” drugi album Jessie Ware nieco rozczarowuje. Po dwóch latach oczekiwaliśmy czegoś więcej? Czegoś nowego? Na szczęście w kilku obszarach jest jednak poszerzeniem dotychczasowego gatunkowego spektrum. Być może dlatego, że tym razem do współpracy zaprosiła Emile'a Hayniego, odpowiedzialnego m.in. za niezwykła aurę piosenek Lany Del Rey. Okazuje się, że – wbrew utartym przesądom – można znakomicie łączyć soulową tradycję z klubową awangardą, a mainstreamową popularność i repertuar z oryginalnym brzmieniem i ciągłym eksperymentowaniem. Pewnie nie udałoby się to, gdyby nie naprawdę nieograniczone możliwości wokalne piosenkarki (posłuchajcie tylko utworu tytułowego!). Album przenika przedziwna atmosfera będąca mieszaniną muzyki Sade oraz tej Williama Orbita z „Ray of Light”(na której wokale nagrała Madonna). To wszystko powoduje, że Jessie Ware usłyszymy i w komercyjnych mediach, i w awangardowych londyńskich klubach. I to bez pomocy image'owej otoczki wysokobudżetowych stylizacji i teledysków. Czasem wciąż mniej znaczy naprawdę więcej. To pop z duszą i drugim, czasami nawet trzecim dnem.

PŁYTA

Ojciec hałasu

THURSTON MOORE wyrasta ponad przeciętność. Nie tylko imponującym wzrostem. W ostatnich latach stał się kimś w rodzaju ojca chrzestnego, kuratora tradycji i najbardziej pożądanego współpracownika gitarowego hałasu. Na szczęście, mimo wielości projektów, nic nie tracąc na kreatywności. Teraz znalazł czas na album solowy. Ma nam on ewidentnie zastąpić zawieszenie na czas nieokreslony działalności Sonic Youth. Jak dla mnie ze świetnym skutkiem. Posłuchajcie najpierw dwóch dziesięciominutowych numerów, a potem całej reszty. Jest więcej niż dobrze.

THURSTON MOORE, „THE BEST DAY”, NO PAPER RECORDS

PŁYTA

Inny Dawid

OD NAJWIĘKSZEJ BRANŻOWEJ REWELACJI OSTATNICH LAT oczekiwano kolejnej płyty o podobnej popowej poetyce. Ale Dawid Podsiadło postanowił zdyskontować megapopularność wydaniem płyty zupełnie innej. Rockowej, na której Dawid zdumiewa tak rasowym wokalem, że niektórzy pewnie zadadzą pytanie, co tak naprawdę głęboko w duszy mu gra. Zaryzykuję stwierdzenie, że o dziwo – jedno i drugie. W dodatku pociągnął za sobą zespół na obszary dotąd Curly Heads niedostępne. Proszę nie szukać dziury w całym, tylko się pobawić.

CURLY HEADS, RUBY DRESS SKINNY DOG SONY

FILM

Kameralne arcydzieło

Zimowy sen” to obraz skromny, a zarazem ważny i niezwykły. Nuri Bilge Ceylan zadaje pytania, na które najtrudniej jest znaleźć odpowiedź. O relacje międzyludzkie, sens życia, sztukę, społeczne nierówności. W dziele świetnego tureckiego reżysera każdy musi znaleźć bliskie mu tematy. Główny bohater, Aydin, jest niespełnionym aktorem i jeszcze bardziej niespełnionym pisarzem. W Kapadocji prowadzi hotel i zarządza odziedziczonymi po ojcu nieruchomościami. Patrzy na świat z poczuciem wyższości autorytatywnego w sądach artysty. Ceylan obserwuje jego relacje z siostrą, która po omacku poszukuje sensu życia, oraz z młodą żoną duszącą się u jego boku i próbującą znaleźć cel w działalności charytatywnej. Podsłuchuje ich niekończące się rozmowy, pokazuje próby pokonania barier, jakie ich dzielą. Ale bliskość, jak zawsze u tego reżysera, okazuje się niemożliwa. Rani. Kolejne sceny rzucają na bohaterów coraz to nowe światło. Każdy ma tu swoją prawdę i zasady, którym stara się być wierny, a Ceylan mistrzowsko waży racje. I zderza ich świat ze światem spauperyzowanej rodziny, zalegającej Aydinowi z czynszem. Mały chłopiec, który widział, jak komornik bił jego ojca, patrzy na właściciela domu z nienawiścią. Czy nędza musi odzierać z godności? Jak mądrze pomagać potrzebującym? Czym jest dzisiaj moralność? Jaką rolę powinni odegrać inteligenci? Ale też do ceylanowskiego mikroświata przenika rzeczywistość współczesnej Turcji. Jej podziały ekonomiczne i kulturowe. Odbijają się też echa sytuacji politycznej i trzęsienia ziemi z 2011 r. Ta blisko trzyipółgodzinna rozmowa hipnotyzuje. I nie będzie miała swojego podsumowania. Bo ono należy do widza.

„ZIMOWY SEN”, REŻ. NURI BILGE CEYLAN, FILM POINT GROUP

FILM

Jaskinia Cave’a

„POD KONIEC XX WIEKU PRZESTAŁEM ŻYĆ LUDZKIM ŻYCIEM. Budzę się, piszę, jem, piszę, oglądam telewizję” – to pierwsze zdanie spowiedzi Nicka Cave’a. „20 000 dni na ziemi” jest zapisem swego rodzaju psychoterapii znanego z autokreacji artysty. Film daje wgląd w jego proces twórczy, sposób przeżywania świata i odreagowywania go w sztuce. Pozornie prosty na początku dokument staje się impresyjny. Jane Pollard, Iain Forsyth pokazują różne twarze charyzmatycznego artysty: od nudziarza, przez lekko zafascynowanego złem wrażliwca, aż po ekspunkowca, w idealnie skrojonych garniturach. „20 000 DNI NA ZIEMI”, REŻ. JANE POLLARD, IAIN FORSYTH, GUTEK FILM

FILM

Gość w dom

DO DRZWI ZWYCZAJNEJ RODZINY, która opłakuje śmierć syna na froncie, puka jego kolega z wojska. Tak przynajmniej w pierwszej chwili się wydaje. „Gość” Adama Wingarda to film, który zmienia się z minuty na minutę. Zaczyna się od celnego obrazu amerykańskich przedmieść i satyry na wzór mężczyzny idealnego, potem przeistacza się w trzymający w napięciu thriller, by wreszcie zapachnieć pastiszem kampowych produkcji sensacyjnych z lat 80. W błyskotliwie ironicznym filmie reżyser sprawnie łączy te konwencje. Warto wejść razem z nim w tę grę.

„GOŚĆ”, REŻ. ADAM WINGARD, M2FILMS

FILM

Pejzaż Czech

GRUPA CZESKICH DOKUMENTALISTÓW sięgnęła po „Gottland” Mariusza Szczygła. Na podstawie książki stworzyli cykl intrygujących etiud o swoim kraju: fabrykach Baty czy Škody, próbie oswojenia praskiego placu, gdzie niegdyś stał pomnik Stalina, samobójstwie przez podpalenie 19-latka, uwikłaniu intelektualistów w XX-wieczne totalitaryzmy. Wszystkie historie łączy ból transformacji i wchodzenia w nową rzeczywistość z bagażem przeszłości. Coś, co dobrze znamy.

„GOTTLAND”, REŻ. L. KOKEŠ, P. HÁTLE, V. ČÁKANYOVÁ, R. KOHOUTOVÁ, K. TASOVSKÁ, R. SÍBRT, WROCŁAWSKA FUNDACJA FILMOWA

FILM

Wspólne życie

Wybitny brytyjski reżyser Ken Loach żegna się z dużymi produkcjami fabularnymi. „Klub Jimmy'ego” ma być jego ostatnim filmem historycznym. Oparty jest na faktach: w latach 30. (dekadę po wojnie domowej) Jimmy Gralton w niewielkiej miejscowości w Irlandii tworzy rodzaj domu kultury: miejsce spotkań mieszkańców wioski, kursów samodoskonalenia, dyskusji i tańców. Szybko wchodzi w konflikt z lokalnymi władzami i pastorem. Reżyser „Kes” po raz kolejny sprzeciwia się nietolerancji i dogmatyzmowi instytucji. Pokazuje nienawiść, która rozniecona, staje się nie do ugaszenia i zbiera kolejne ofiary. Bezduszności Kościoła Loach przeciwstawia solidarność zwykłych ludzi. Opowiada o byciu razem, wspólnym stawianiu czoła przeciwnościom losu. A ciekawym tłem jest Irlandia,z jej trudnymi losami i wewnętrznymi konflikatami. „Klub Jimmy’ego” to film dosyć tradycyjny i klasycznie opowiedziany. Nie rości sobie prawa do miana arcydzieła. Ale ma pazur, humor i Loachow ską szlachetność. Czasem tego właśnie się oczekuje od starych mistrzów: przypomnienia prawd, które pozornie wydają się oczywiste.

„KLUB JIMMY’EGO”, REŻ. KEN LOACH, BEST FILM

KSIĄŻKA

Powieść pułapka

„GNIEW” KRYMINAŁ ZYGMUNTA MIŁOSZEWSKIEGO

Zygmunt Miłoszewski stwierdził ostatnio, że ma już dość kryminalnej konwencji, w ramach której autorzy, chcąc utrzymać uwagę odbiorców, licytują się w wymyślaniu coraz to okrutniejszych i bardziej pokręconych zbrodni. Rzecz w tym jednak, że w „Gniewie”, ostatniej części trylogii o prokuratorze Szackim, sam stosuje ten irytujący schemat. To, nawiasem mówiąc, dobrze napisana książka. Przemawia do nas wartościową, żywą polszczyzną, wyczuciem stylu i subtelną charakterystyką postaci. Miłoszewski bardzo się rozwinął jako prozaik – i nie chodzi tu po prostu o umiejętności konieczne do uprawiania określonego gatunku literackiego, lecz o ogólną sprawność, biegłość w prowadzeniu narracji, puentowaniu, konstruowaniu dialogów. Ważny i bolesny jest również temat przemocy domowej, na kanwie którego osnuta jest ta historia. Tyle że „Gniew” to przy okazji marny kryminał. Trudno wyliczyć jego słabości, nie zdradzając tajemnic fabuły, ograniczę się więc do uwag ogólnych. Miłoszewski chciał zakończyć swój cykl z przytupem – cała książka jest więc maszynerią mającą mu owo zadanie ułatwić. To była pułapka: zbudowana wokół Szackiego intryga jest tak wysoce niewiarygodna, jakby wyszła spod pióra nieopierzonego debiutanta. Autor ułatwia sobie pracę, każąc śledczemu pomijać oczywiste wątki, a rozrzucone w powieści fałszywe tropy zdają się krzyczeć: „Czytelniku, daj się oszukać!”. Wszystkiemu zaś patronuje koszmarne, nadmiarowe, barokowo sadystyczne morderstwo. Czemu to ostatnie miało służyć? Nie mam pojęcia.

ZYGMUNT MIŁOSZEWSKI „GNIEW”, W.A.B. 2014

KSIĄŻKA

Utracone szanse

TA KSIĄŻKA TO LEKTURA OBOWIĄZKO- WA DLA WSZYSTKICH, którzy chcieliby zrozumieć, co stało się z Polską w ostatnim ćwierćwieczu. Rafał Woś radykalnie przełamuje narrację o wielkim sukcesie polskiej transformacji i mówi wprost: zmarnowaliśmy mnóstwo szans na lepsze państwo i lepsze społeczeństwo. A stało się tak, ponieważ elity polityczne, czy to lewicowe, czy to prawicowe, dały się uwieść modnym ideom radykalnego neoliberalizmu, a tych, którzy twierdzili, że nas również stać na sprawiedliwe państwo dobrobytu, piętnowano jako komunistów.

RAFAŁ WOŚ „DZIECIĘCA CHOROBA LIBERALIZMU” STUDIO EMKA 2014

KSIĄŻKA

Wielu Mrożków

NAJPIERW BYŁ MROŻEK IRONISTA, mistrz groteski, człowiek, który dał Polakom język pozwalający wykpić i zdemaskować dyktaturę. Potem – po publikacji dzienników i listów – był Mrożekmizantrop i neurotyk, miotający się w pułapce niespełnienia i tęsknoty za Polską. Teraz okazuje się, że sprawa jest bardziej skomplikowana: Mrożek był i nieśmiałym chłopcem, i dumnym impertynentem, i serdecznym przyjacielem, i cierpiącym egotykiem. W opowieściach przyjaciół i znajomych istnieje po prostu wielu Mrożków – i wszyscy ci Mrożkowie byli fascynującymi ludźmi.

MAGDALENA MIECZNICKA (RED.), „MROŻEK W ODSŁONACH. 39 OPO WIEŚCI Z RÓŻNYCH MIEJSC I CZASÓW”, WYDAWNICTWO LITERACKIE 2014

Top 10 muzyka

1. „Songs Of Innocence”

U2

ISLAND UK / UNIVERSAL MUSIC PL

2. „Książę aka Slumilioner”

Peja, RPS/WHR

FONOGRAFIKA

3. „Marek Sierocki Przedstawia: I Love Film”

Różni wykonawcy

SONY MUSIC PL

4. „Sentymentalnie”

Kali, Gibbs

GANJA MAFIA LABEL / CD-CONTACT

5. „Męskie Granie 2014”

Różni wykonawcy

POLSKIE RADIO / OLESIEJUK

6. „Tough Love”

Jessie Ware

ISLAND UK / UNIVERSAL MUSIC PL

7. „Partners”

Barbra Streisand

SONY MUSIC PL

8. „Strut”

Lenny Kravitz

MYSTIC PRODUCTION

9. „Popular Problems”

Leonard Cohen

SONY MUSIC PL

10. „Siesta X – Prezentuje Marcin Kydryński”

Różni wykonawcy

UNIVERSAL / UNIVERSAL MUSIC PL

Top 10 Film

1. „Bogowie”

reż. Łukasz Palkowski

NEXT FILM

2. „Dracula: historia nieznana”

reż. Gary Shore

UIP

3. „Zaginiona dziewczyna”

reż. David Fincher

IMPERIAL CINEPIX

4. „Miasto 44”

reż. Jan Komasa

KINO ŚWIAT

5. „Służby specjalne”

Patryk Vega

VUE MOVIE DISTRIBUTION

6. „Pinokio”

reż. Anna Justice

KINO ŚWIAT

7. „Pudłaki”

reż. Anthony Stacchi, Graham Annable

UIP

9. „Annabelle”

reż. John R. Leonetti

WARNER BROS

10. „Pszczółka Maja. Film”

reż. Alexs Stadermann, Glenn Fraser

MONOLITH FILMS

Top 10 książka

1. „Gniew”

Zygmunt Miłoszewski

W.A.B.

2. „Olimpijscy herosi. Tom 5. Krew Olimpu”

Rick Riordan

GALERIA KSIĄŻKI

3. „Masa o pieniądzach polskiej mafii”

Artur Górski, Jarosław „Masa” Sokołowski

PRÓSZYŃSKI MEDIA

4. „Nieśmiertelni”

Vincent V. Severski

CZARNA OWCA

5. „Żyj zdrowo i aktywnie z Anną Lewandowską”

Anna Lewandowska

BURDA PUBLISHING POLSKA

6. „Księgi Jakubowe”

Olga Tokarczuk

WYDAWNICTWO LITERACKIE

7. „Zniszcz ten dziennik”

Keri Smith

K.E. LIBER

8. „Zbuntowani”

C.J. Daugherty

WYDAWNICTWO OTWARTE

9. „Za kogo ty się uważasz?”

Alice Munro

W.A.B.

10. „Perfekcyjna pani domu. Poradnik”

Małgorzata Rozenek

PASCAL

Więcej możesz przeczytać w 44/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także