Linkin Park żegnają zmarłego Chestera Benningtona. Napisali poruszający list

Linkin Park żegnają zmarłego Chestera Benningtona. Napisali poruszający list

Chester Bennington, Mike Shinoda
Chester Bennington, Mike Shinoda / Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Członkowie Linkin Park wystosowali oświadczenie dotyczące śmierci wokalisty zespołu Chestera Benningtona. Muzycy napisali list otwarty do frontmana, który 20 lipca popełnił samobójstwo. W poniedziałek podano oficjalną przyczynę jego śmierci.

„Nasze serca są złamane. Fale żalu i zaprzeczenia wciąż przelewają się w naszych rodzinach, po tym, co się stąło. Dotknąłeś tylu żyć, może nawet nie zdawałeś sobie z tego sprawy. W ciągu ostatnich kilku dni widzieliśmy morze miłości i wsparcia, zarówno ze środowiska publicznego i prywatnego, płynące z całego świata. Talinda i cała rodzina doceniają to i chcą, żeby świat wiedział, że byłeś najlepszym mężem, synem i ojcem; rodzina nigdy nie będzie całością” – piszą członkowie zespołu.

„Kiedy rozmawialiśmy z tobą o tych latach, które są przed nami, byłeś podekscytowany i zarażałeś tą ekscytą wszystkich wokół. Twoja nieobecność pozostawiła pustkę, której nigdy nie uda nam się wypełnić - brakuje emocjonalnego, zabawnego, ambitnego, twórczego, życzliwego i ambitnego głosu w pokoju. Próbujemy przypominać sobie, że demony, które zabrały cię od nas, zawsze były częścią umowy. W końcu to był sposób, w jaki śpiewałeś o tych demonach, to on sprawił, że wszyscy się w tobie zakochali. Nieustraszająco Bez najmniejszego strachu mówiłeś o nich otwarcie, a przez to połączyłeś nas i nauczyłeś nas być bardziej ludzkimi. Miałeś największe serce i nie bałeś się podawać go jak na tacy” – podkreślają.

„Nasza miłość do tworzenia i wykonywania muzyki pozostaje nieugaszona. Choć póki co nie wiemy, jaką ścieżką obierzemy w przyszłości, wiemy już, że życie każdego z nas stało się lepsze dzięki tobie. Dziękujemy ci za ten dar. Kochamy cię i ogromnie za tobą tęsknimy. Do zobaczenia” – kończą list.

Śmierć Chestera Benningtona

W czwartek 20 lipca media obiegła informacja o nagłej śmieci 41-letniego Chestera Benningtona. Ciało wokalisty Linkin Park zostało znalezione w rezydencji Palos Verdes Estates w hrabstwie Los Angeles. Od początku media informowały, że muzyk popełnił samobójstwo.

Te doniesienia potwierdził w poniedziałek 24 lipca rzecznik biura koronera w Los Angeles Ed Winter. Jak poinformował, oficjalną przyczyną śmierci Benningtona było „samobójstwo poprzez powieszenie”. W komunikacie podano, że w pobliżu zwłok wokalisty znaleziona została do połowy opróżniona butelka z alkoholem. Nie było jednak oznak, że muzyk miał zażywać narkotyki. Winter poinformował też, że Bennington nie zostawił żadnego listu pożegnalnego.

W wywiadach z liderem Linkin Park często pojawiał się temat jego zmagań z depresją i walki z uzależnianiami. Media podkreślają, że nie bez znaczenia może być data, jaką Bennington wybrał na moment zakończenia życia. Frontman Linkin Park powiesił się bowiem w dniu urodzin wokalisty Soundgarden. Cornell popełnił samobójstwo w maju tego roku, kilka godzin po swoim koncercie. Obydwaj muzycy przyjaźnili się, a Bennington zaśpiewał nawet na pogrzebie Cornella. Gwiazdy złożyły kondolencje i wyraziły swoje ubolewanie z powodu śmierci wokalisty Linkin Park.

Czytaj także

 0