Prawo do aborcji w konstytucji Francji. To pierwszy taki przypadek na świecie

Prawo do aborcji w konstytucji Francji. To pierwszy taki przypadek na świecie

Kongres Parlamentu Francuskiego, czyli wspólne posiedzenie obu izb parlamentu – Zgromadzenia Narodowego i Senatu – w Pałacu Wersalskim
Kongres Parlamentu Francuskiego, czyli wspólne posiedzenie obu izb parlamentu – Zgromadzenia Narodowego i Senatu – w Pałacu Wersalskim Źródło: PAP/EPA / POOL
Kongres Parlamentu Francuskiego przyjął ustawę o wpisaniu prawa do aborcji do konstytucji. Francja stała się pierwszym krajem na świecie, w którym taki zapis znalazł się w ustawie zasadniczej.

Francja zalegalizowała aborcję na żądanie w 1975 r. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, terminacja ciąży jest legalna do 14. tygodnia życia płodowego.

Prawo do aborcji w konstytucji Francji

Jest dozwolona także po upływie wspomnianego okresu w przypadku stwierdzenia zagrożenia zdrowia matki – zarówno fizycznego, jak i psychicznego – oraz wykrycia wad u płodu. Tym samym we Francji obowiązują jedne z najbardziej liberalnych przepisów aborcyjnych w całej Europie.

W poniedziałek, 4 marca, Kongres Parlamentu Francuskiego – czyli wspólne posiedzenie obu izb parlamentu: Zgromadzenia Narodowego i Senatu – przyjął ustawę o wpisaniu prawa do aborcji do konstytucji Francji. To pierwszy przypadek na świecie, aby taki zapis znalazł się w ustawie zasadniczej.

– Wysyłamy wiadomość do wszystkich kobiet: twoje ciało należy do ciebie i nikt nie ma prawa kontrolować go w twoim imieniu – powiedział tuż przed głosowaniem premier Gabriel Attal.

„Prawo do aborcji warunkiem naszej demokracji”

Poprawka do konstytucji została uchwalona miażdżącą większością głosów. Głos „za” oddało 780 deputowanych, zaś „przeciw” 72. Odzwierciedla to nastroje panujące w społeczeństwie – ok. 80 proc. obywateli Francji popiera aborcję na żądanie.

„Ustawa określa warunki korzystania z przysługującej kobiecie swobody dobrowolnego przerwania ciąży” – brzmi treść nowego paragrafu, który dodano do art. 34 ustawy zasadniczej Francji. Minister sprawiedliwości Éric Dupond-Moretti podkreślił, że w praktyce oznacza to, że przyszłe rządy nie będą już w stanie „drastycznie zmienić” przepisów aborcyjnych.

– Francja pokazuje, że prawo do aborcji nie jest już opcją, lecz warunkiem naszej demokracji. Republika Francuska nie będzie już dłużej demokratyczna bez prawa do aborcji. (...) Chcę wysłać wiadomość do feministek spoza Francji. (...) Jeśli zmobilizuje się społeczeństwo, nie ma rzeczy niemożliwych – skomentowała senator Partii Zielonych Mélanie Vogel.

Episkopat Francji: Życie od poczęcia do naturalnej śmierci

Zdecydowany sprzeciw wobec zmiany prawa wyraził Kościół katolicki. Konferencja Episkopatu Francji wydała oświadczenie, w którym zaznaczono, że aborcja stanowi zamach na ludzkie życie.

„Jako katolicy zawsze będziemy sługami życia wszystkich, od poczęcia do naturalnej śmierci, budowniczymi szacunku dla każdej istoty ludzkiej, która zawsze jest darem dla wszystkich innych, wspierali tych, którzy decydują się zachować swoje dziecko nawet w sytuacjach trudnych (...). Módlmy się, aby nasi współobywatele na nowo odkryli smak życia, jego dawania, przyjmowania, towarzyszenia mu oraz posiadania i wychowywania dzieci – czytamy w oświadczeniu Konferencji Episkopatu Francji.

Pokłosie wyroku Sądu Najwyższego USA

Impulsem do zmiany francuskiej konstytucji był wyrok Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z 2022 r. w sprawie Dobbs vs Jackson, na mocy którego aborcja przestała być traktowana jako prawo przysługujące na mocy konstytucji. W ten sposób obalona została obowiązująca od 1973 r. wykładnia przepisów w tej sprawie, sformułowana w wyroku Roe vs Wade.

Od chwili wydania wyroku kwestia terminacji ciąży nie jest już regulowana przez prawo federalne. Innymi słowy, przepisy aborcyjne leżą w wyłącznej kompetencji władz poszczególnych stanów. Tuż po wydaniu wyroku Sądu Najwyższego, władze ok. połowy stanów wprowadziły bądź zapowiedziały wprowadzenie przepisów, które chronią życie ludzkie w fazie prenatalnej.

Czytaj też:
Hołownia starł się z aktywistką na spotkaniu w Krakowie. „To są kłamstwa”
Czytaj też:
Zachód debatuje o możliwości wysłania wojsk do Ukrainy. Kijów zadowolony

Źródło: The New York Times