Kaleta oburzony pytaniem dziennikarki. „A co niestosownego jest w słowie pryncypał?”

Kaleta oburzony pytaniem dziennikarki. „A co niestosownego jest w słowie pryncypał?”

Sebastian Kaleta
Sebastian Kaleta / Źródło: Newspix.pl / TEDI
„Jak daleko sięgają ambicje pana pryncypała, czyli pana ministra Zbigniewa Ziobry” – to pytanie zadane na antenie Radia ZET przez Beatę Lubecką oburzyło wiceministra Sebastiana Kaletę. – Liczy się to, żeby konkretne rzeczy w Polsce zmienić. To jest główny cel naszej działalności, a nie spełnianie ambicji osobistych, jak pani tutaj spekuluje – stwierdził polityk Solidarnej Polski.

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta w programie „Gość Radia ZET” był pytany o stosunki pomiędzy liderem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobro, a prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

Są to stabilne, dobre relacje partnerskie z uszanowaniem przywódczej roli w koalicji pana premiera Jarosława Kaczyńskiego – przekonywał Kaleta. – Jako lider PiS, w kluczowych sprawach politycznych, dot. realizowanych reform wymiaru sprawiedliwości, jest oczywiste, że zawsze był informowany – dodał wiceminister pytany, czy lider PiS ingeruje w prace Ministerstwa Sprawiedliwości, które nadzoruje jako wicepremier.

„Jak daleko sięgają ambicje Zbigniewa Ziobry?”

– Jak daleko sięgają ambicje pana pryncypała, czyli pana ministra Zbigniewa Ziobry – zapytała w pewnym momencie prowadząca rozmowę Beata Lubecka.

Pytanie oburzyło wiceministra Kaletę. – Pani tak mówi per pryncypał, ambicje... Pani redaktor … – odparł Kaleta. – A co jest niestosownego w słowie pryncypał? Albo w słowie ambicja? – dopytywała Lubecka. – Odnoszę wrażenie, ze pani to mówi z lekkim eufemizmem, ale być może to moja ocena – stwierdził Kaleta.

Lubecka oceniła, że „wszyscy wiedzą, ze Zbigniew Ziobro jest bardzo ambitnym politykiem”. – Nie jest tajemnicą, wiele się spekuluje, że chciałby być może zostać liderem na prawicy i przejąć schedę po Jarosławie Kaczyńskim – stwierdziła dziennikarka.

Nie jest tajemnicą? Nie jest to fakt, to jest spekulacja – stanowczo zapewnił polityk Solidarnej Polski. – Cele które stawia sobie pan minister i grono jego współpracowników to cele zmian w prawie, zmian w funkcjonowaniu naszego państwa, a cele polityczne nie są tutaj pierwszorzędne – stwierdził Kaleta. – Liczy się to, żeby konkretne rzeczy w Polsce zrobić, konkretne rzeczy zmienić. Tak, żeby kiedy przyjedzie okres sprawozdania się Polakom z naszej pracy mógł powiedzieć, ze mandat, który został nam powierzony skutecznie realizowaliśmy. To jest główny cel naszej działalności, a nie formułowanie, jak pani tutaj spekuluje, spełnianie ambicji osobistych – dodał.

Czytaj też:
Ziobro: W negocjacjach nie można być miękiszonem. To my jesteśmy patriotami Unii Europejskiej

Źródło: Radio Zet
 1

Czytaj także