Były rosyjski dyplomata uderza w Kreml. „Siergiej Ławrow wygaduje jakieś bzdury”

Były rosyjski dyplomata uderza w Kreml. „Siergiej Ławrow wygaduje jakieś bzdury”

Siergiej Ławrow
Siergiej Ławrow Źródło: PAP/EPA / Natalia Kolesnikova / Pool
Były rosyjski dyplomata Boris Bondariew w ostrych słowach opowiedział o tym, co myśli o rosyjskiej dyplomacji i inwazji Rosji na Ukrainę. – Są moralnymi bankrutami – stwierdził w rozmowie z „Deutsche Welle”.

Boris Bondariew to były pracownik Przedstawicielstwa Rosji przy Biurze Narodów Zjednoczonych w Genewie, który zrezygnował ze stanowiska w proteście przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę i polityce zagranicznej prowadzonej przez Kreml. Teraz w rozmowie z niemiecką telewizją Deutsche Welle opowiedział o swojej pracy w rosyjskiej dyplomacji.

Były rosyjski dyplomata: 24 lutego momentem przełomowym

– 24 lutego okazał się dla mnie momentem przełomowym. Przeczytałem wówczas, że bombardowane są Kijów, Charków i inne ukraińskie miasta. (...)To był koszmar – powiedział Bondariew. Były dyplomata przekonywał, że do końca nie wierzył w to, że Rosja dokona .

– Myślałem, że wszystkie te manewry i żądania w formie ultimatum to jakaś gra dyplomatyczna. Było oczywiste, że napadając na sąsiedni kraj Rosja podpisuje na siebie wyrok, ponieważ nie mieliśmy żadnych zasobów, żadnych sojuszników – niczego, co mogłoby przeciwstawić się połączonej potędze Zachodu – mówił. Teraz dyplomata – jak sam mówi – „pragnie wnieść swój wkład w walkę ze złem, w które przekształciła się dzisiejsza Rosja”.

„Ławrow wygaduje jakieś bzdury”

Zdaniem Bondariewa rosyjscy dyplomaci dzielą się na dwa obozy: „ludzi rozumnych”, którzy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji, oraz oportunistów „mocno identyfikujących się z interesem państwa”. Stwierdził też, że rosyjska polityka zagraniczna i dyplomacja są „moralnymi bankrutami, ponieważ MSZ kojarzy się z Siergiejem Ławrowem, który wygaduje jakieś bzdury i Marią Zacharową”. – Nawet rosyjscy dyplomaci nie rozumieją, co ona robi w resorcie – dodał. – MSZ to już nie dyplomacja, MSZ to część aparatu propagandy – ocenił Bondariew.

Czytaj też:
Fala dymisji w rosyjskiej armii za brak postępów w Ukrainie? „Zwolnili co najmniej sześciu generałów”

Źródło: Deutsche Welle