• Utracona cześć Ireny Dziedzic 21 mar 2010, 19:00 „Lustrowana odmawiała w czasie badania posłużenia się pismem zwykłym. Twierdziła, że od co najmniej 50 lat używa tylko dużych, drukowanych liter, a ponadto nie chce, aby na podstawie brzydkiego wyglądu pisma poznać jej osobowość. Konsekwentnie i usilnie pozorowała nieudolność pisania minuskułami. Wyszczególnione zgodności upoważniają do wnioskowania, iż podpisy z nazwiskiem probantki i z użyciem słowa "kwituję" pod następującymi kwotami: (tu lista sum wraz z datą) zostało nakreślone przez Irenę Dziedzic” – stwierdza w obszernej ekspertyzie grafolog sądowy. Pierwszego kwietnia rusza proces lustracyjny najsłynniejszej telewizyjnej gwiazdy PRL. „Wprost” dotarł do akt sprawy.