„FT”: Katar zapłacił terrorystom miliard dolarów okupu w zamian za uwolnienie zakładników

„FT”: Katar zapłacił terrorystom miliard dolarów okupu w zamian za uwolnienie zakładników

Bojownik, terrorysta
Bojownik, terrorysta / Źródło: Fotolia / Prazis
Z informacji brytyjskiego dziennika „Financial Times” wynika, że Katar mógł wypłacić terrorystom nawet miliard dolarów okupu w zamian za uwolnienie kilkudziesięciu zakładników, w tym również członków rodziny królewskiej.

Brytyjski dziennik powołuje się na zeznania dowódców milicji z Bliskiego Wschodu oraz państwowych urzędników. Z ich relacji wynika, że władze Kataru wielokrotnie płaciły terrorystom okup w zamian za uwolnienie więźniów. Wśród porwanych mieli się również znaleźć członkowie rodziny królewskiej oraz 26 Katarczyków, którzy udali się na polowanie do Iraku. W sumie Katar miał przekazać terrorystom nawet miliard dolarów, z czego około 700 milionów trafiło do szyickich milicji, a około 300 milionów do radykalnych syryjskich rebeliantów, którzy są powiązani z Al-Kaidą. Na potwierdzenie swoich słów urzędnicy przypominają o zdarzeniu, do którego doszło w kwietniu. Premier Iraku Haidar al-Abadi poinformował wówczas, że irackie służby przejęły setki milionów dolarów, które przyleciały do kraju nielegalnie na pokładzie samolotu.

Z artykułu opublikowanego na łamach „Financial Times” wynika, że decyzja sześciu państw o zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Katarem może zaszkodzić wysiłkom Stanów Zjednoczonych, które dążyły do zjednoczenia wszystkich państw Zatoki Perskiej i wspólnej walce przeciwko terrorystom z tzw. Państwa Islamskiego. Zagrożone mogą być również starania USA o wynegocjowanie pokoju między Izraelem i Palestyną.

Według brytyjskiego dziennika do problemów między Arabią Saudyjską a Katarem przyczyniła się oprócz wspierania terrorystów i negatywnych materiałów o Saudach w Al-Dżazirze brak chęci Kataru do włączenia się w forsowane przez Arabię Saudyjską zwiększenie presji na Iran. Przyczynić mógł się również Donald Trump, którego pogląd na działania na Bliskim Wschodzie jest zbieżny z działalnością Arabii Saudyjskiej. „Waszyngton powinien postępować ostrożnie przy włączaniu się w ten spór, ponieważ jakakolwiek próba ukarania Kataru to działanie nieproporcjonalne. Poza tym wspólne zagrożenia dla państw Zatoki powinny być ważniejsze niż inne obawy” – napisano na łamach „FT”.

Czytaj także:
Nasila się izolacja Kataru. Problemy linii lotniczych i stacji telewizyjnej

Czytaj także

 1
  • Rzetelnie patrząc, to do problemów między Arabią Saudyjską a Katarem przyczyniła przede wszystkim Al Jazeera ze swoim zbyt obiektywnym dziennikarstwem, jak i wspieranie Bractwa Muzułmańskiego, przez dziesiątki lat jedynej muzułmańskiej organizacji charytatywnej, która dbała o biednych i prostych ludzi, np. w Egipcie, za co lud ją w wyborach wynagrodził. Pucz generała Sisi zakończył demokratyczny eksperyment w Egipcie, francuska interwencja w Libii pogrążyła kraj w chaosie, jak amerykańska Irak i pośrednio Syrię, nie mówiąc o europejskiej Ukrainie, cui bono? Jak widać te dwie totalitarne pseudo-religie, raz Islam a raz nasz (nied-)oświecony tęczowy neoliberalizm, pracują ręka w rękę nad destabilizacją świata, włącznie z Europą, bo w ogólnym bałaganie łatwiej jest grabić i kraść. A jedni i drudzy żyją z łupu, wyznają dowolność prawną i wymagają ślepego poddaństwa. Bezustanne wojny w tym pomogą, tylko pod koniec jeden drugiemu nie odpuści, po naszych i waszych trupach. Żaden postęp cywilizacyjny.