"Abp Nycz wyrósł w szkole Wojtyły"

"Abp Nycz wyrósł w szkole Wojtyły"

Katolicki dziennik włoski "Avvenire" wyraża opinię, że powołanie Kazimierza Nycza na arcybiskupa warszawskiego zamyka trudny okres dla wiernych w Polsce.

Gazeta zwraca uwagę na znaczenie słów nowego arcybiskupa stolicy, który podkreślił, że nie należy bać się konfrontacji z przeszłością, gdyż była ona również heroiczna.

Publicysta dziennika włoskiego episkopatu Luigi Geninazzi pisze, że decyzja o nominacji dla arcybiskupa Nycza zapadła "w rekordowym tempie", zaledwie - jak podkreśla - niecałe dwa miesiące po dymisji arcybiskupa Stanisława Wielgusa.

Publicysta wyraża przekonanie, że "wraz z nominacją, ogłoszoną wczoraj, Benedykt XVI pragnął jak najszybciej zamknąć ten dramatyczny przypadek, który wywołał wstrząs w Polsce i oburzenie na całym świecie". Według "Avvenire", decyzja papieża była nie tylko szybka, ale także trudno było ją przewiedzieć, bo "wbrew przypuszczeniom, jakie krążyły w ostatnich tygodniach, do siedziby katedry w Warszawie został powołany krakowianin".

Dziennik przypomina, że arcybiskup Nycz "wyrósł w szkole Karola Wojtyły, z rąk którego otrzymał święcenia kapłańskie w 1973 roku". Dodaje też, że wszelkie próby zwerbowania go przez komunistyczne służby spełzły na niczym. "Tak więc, także dla tego, kto chce ślepo wierzyć w raporty sporządzone przez SB (a dzisiaj w Polsce jest takich wielu) arcybiskup Nycz jest poza wszelkim podejrzeniem" - zauważa Geninazzi.

Zwraca jednocześnie uwagę, że nowy metropolita warszawski "zawsze dystansował się od polityki, ale kiedy w 2004 roku Polska weszła do Unii Europejskiej, kazał bić w dzwony na Wawelu na znak radości".

ab, pap

Czytaj także

 0