Skandal w szwalniach ubrań Wranglera i Lee. Kobiety były molestowane i zmuszane do seksu

Skandal w szwalniach ubrań Wranglera i Lee. Kobiety były molestowane i zmuszane do seksu

Spodnie, zdjęcie ilustracyjne
Spodnie, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Unsplash / Waldemar Brandt
Korporacja Nien Hsing Textile musi zmierzyć się z kryzysem wizerunkowym po tym, jak ujawniono raport na temat traktowania pracownic w kilku szwalniach. Kobiety miały być nie tylko molestowane, ale również zmuszane do seksu pod warunkiem utrzymania posady lub wywalczenia awansu.

Raport, do którego dotarła agencja AP, opublikowała organizacja Worker Rights Consortium z siedzibą w Waszyngtonie. Dokumentacja dotyczy tajwańskiej korporacji Nien Hsing Textile, z której usług korzystają marki takie jak Levi's, Wrangler czy Lee. Ujawniony przez aktywistów skandal dotyczy pięciu fabryk w Lesotho, gdzie zatrudnionych jest 10 tys. osób. To właśnie w południowoafrykańskich szwalniach miało dochodzić do aktów przemocy seksualnej.

Awans za seks

Kobiety, które poprosiły o nieujawnianie ich tożsamości zeznały, że padały ofiarą molestowania nie tylko ze strony swoich kolegów z pracy. Takich aktów przeważnie dopuszczali się menadżerowie oraz kierownicy, którzy dotykali pracownice w miejscach intymnych, podczas rozmowy używali seksualnych podtekstów. a nawet zmuszali do seksu w zamian za awans lub gwarancję zachowania posady.

Głos w sprawie zabrał już Michael Kobori, który w firmie Levi Strauss & Co. piastuje stanowisko wiceprezesa ds. zrównoważonego rozwoju. Przyznał on, że jego przedsiębiorstwo zaraz po otrzymaniu raportu od Worker Rights Consortium, nawiązało kontakt z korporacją Nien Hsing Textile podkreślając, że zachowania ujawnione w dokumentacji „nie będą tolerowane”. Firmy Levi’s, The Children’s Place oraz Kontoor Brands, czyli właściciel marek Wrangler i Lee wydały już wspólne oświadczenie w którym zaznaczono, że wszyscy pracownicy, szczególnie kobiety, powinni czuć się „bezpieczni i doceniani”.

Podobne zapewnienia znalazły się w komunikacie Richarda Chena, czyli prezesa Nien Hsing Textile. „Staramy się zapewnić bezpieczne i pewne miejsca pracy dla wszystkich naszych pracowników we wszystkich fabrykach” – czytamy w oświadczeniu cytowanym przez AP.

Czytaj także:
„Przez wiele lat czułam się winna”. Dziewczyny z zespołu Tęcza opowiedziały o molestowaniu

Czytaj także

 1