W latach 2017–2021 zespół badawczy przeprowadził analizę 142 nietoperzy schwytanych w regionie Yunnan, znanym z bujnych sadów owocowych i dużej populacji nietoperzy zamieszkujących tereny w pobliżu ludzkich osiedli. Z wykorzystaniem technologii sekwencjonowania genetycznego przebadano próbki tkanek nerkowych tych zwierząt. Wyniki były niepokojące – odnaleziono 22 nowe wirusy, z czego dwa wykazują duże podobieństwo genetyczne do groźnych henipawirusów.
„Wirusy te budzą szczególne obawy, ponieważ zostały wykryte głównie w nerkach nietoperzy, czyli narządach związanych z produkcją moczu, co budzi niepokój o potencjalne narażenie ludzi poprzez skażone owoce lub wodę” – ostrzega profesor Vinod Balasubramaniam, wirusolog molekularny z australijskiego Uniwersytetu Monash.
Zagrożenie dla ludzi i zwierząt hodowlanych
Henipawirusy, do których należą Hendra i Nipah, były już wcześniej powiązane z epidemiami o wysokiej śmiertelności u ludzi i zwierząt. Nowo wykryte wirusy, nazwane Yunnan bat henipavirus 1 i 2, dzielą od 52 do 57 procent materiału genetycznego z tymi znanymi patogenami, co czyni je potencjalnie niebezpiecznymi, szczególnie w kontekście możliwości międzygatunkowej transmisji.
Naukowcy ostrzegają, że fakt wykrycia tych wirusów w nerkach sugeruje, iż mocz nietoperzy może stanowić główne źródło zakażenia. W warunkach naturalnych nietoperze żyjące w pobliżu sadów owocowych mogą zanieczyszczać owoce, które później trafiają do lokalnej konsumpcji – zarówno przez ludzi, jak i zwierzęta gospodarskie.
Taka droga transmisji została już wcześniej udokumentowana w przypadku wirusa Nipah, który doprowadził do śmiertelnych ognisk choroby w Malezji i Bangladeszu.
Yunnan – potencjalny punkt zapalny nowych chorób
Zróżnicowany ekosystem prowincji Yunnan, obejmujący tereny górzyste, tropikalne lasy i gęsto zaludnione wioski, stanowi doskonałe środowisko do powstawania i rozprzestrzeniania się nowych patogenów. Profesor Balasubramaniam zwraca uwagę, że klimat tego regionu przypomina warunki panujące w częściach Malezji, gdzie doszło do wybuchu wirusa Nipah, co może oznaczać, że Yunnan jest jednym z krytycznych obszarów dla rozwoju chorób odzwierzęcych.
„Badania podkreślają Yunnan jako krytyczny region dla pojawienia się chorób odzwierzęcych ze względu na podobieństwo klimatu do części świata dotkniętych Nipah, takich jak Malezja” – wskazuje naukowiec.
Odkrycia wykraczające poza same wirusy
Choć samo odkrycie dwóch potencjalnie niebezpiecznych henipawirusów przyciągnęło największą uwagę, analiza genetyczna próbek nietoperzy dostarczyła także informacji o istnieniu innych wcześniej nieznanych zagrożeń biologicznych. Naukowcy natrafili m.in. na nieznanego jednokomórkowego pasożyta, którego nazwano Klossiella yunnanensis, oraz na dwa nowe gatunki bakterii, w tym Flavobacterium yunnanensis, opisany po raz pierwszy właśnie w tym badaniu.
Zdaniem badaczy obecność tak różnorodnych mikroorganizmów w niedostatecznie przebadanych tkankach nietoperzy sugeruje istnienie szerokiego spektrum potencjalnych zagrożeń mikrobiologicznych. Może to oznaczać, że zwierzęta te są rezerwuarem wielu nieznanych jeszcze czynników zakaźnych, które w odpowiednich warunkach mogą przenosić się na inne gatunki, w tym ludzi.
Nietoperze jako cisi nosiciele pandemii
Nietoperze już od dawna są znane jako naturalni nosiciele wielu groźnych wirusów. Przypadki Eboli, Marburga, SARS, MERS czy COVID-19 – wszystkie te choroby miały, lub podejrzewa się, że miały swoje źródło właśnie u tych ssaków. Unikalny układ odpornościowy nietoperzy, ich zdolność do przemieszczania się na duże odległości i częste zamieszkiwanie terenów sąsiadujących z ludzkimi osiedlami sprawiają, że stanowią one kluczowy element w łańcuchu przenoszenia chorób zakaźnych.
W odróżnieniu od innych zwierząt nietoperze mogą być nosicielami patogenów bez wykazywania objawów choroby. To z jednej strony ułatwia ich przetrwanie, a z drugiej – czyni je idealnym wektorem rozprzestrzeniania się nowych wirusów. Co więcej, coraz częstsze ingerencje człowieka w naturalne siedliska nietoperzy – w tym wycinanie lasów, budowa infrastruktury czy zmiany klimatyczne – zwiększają ryzyko kontaktu tych zwierząt z ludźmi.
Co dalej? Potrzeba globalnego nadzoru
Odkrycia naukowców z Yunnanu są nie tylko sygnałem alarmowym, ale także przypomnieniem o konieczności wzmożonego monitoringu chorób odzwierzęcych. Coraz więcej ekspertów wskazuje, że przyszłe pandemie mogą być równie zaskakujące i niszczycielskie jak COVID-19, a prewencja i szybka identyfikacja zagrożeń stanowią kluczowy element walki z globalnymi kryzysami zdrowotnymi.
Według badaczy analizowane przypadki wskazują na potrzebę dokładniejszego badania kontaktów między dziką fauną a ludzkimi społecznościami. Lokalna edukacja, kontrola handlu dzikimi zwierzętami oraz globalna współpraca naukowa mogą znacząco ograniczyć ryzyko wystąpienia kolejnej pandemii.
Bez tego jednak, jak pokazuje przypadek henipawirusów z Yunnan, pozostajemy bezbronni wobec niewidzialnych zagrożeń ukrytych w gęstwinach chińskich lasów – wyjaśniają badacze.
Czytaj też:
HIV nie pyta o wiek. Coraz więcej zakażeń po 50-tce – rusza akcja profilaktyczna dla seniorówCzytaj też:
Zanieczyszczona żywność powoduje ponad 200 chorób i śmierć 420 tys. osób
