Białorusini oddali hołd polskim obrońcom Kobrynia

Białorusini oddali hołd polskim obrońcom Kobrynia

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Do tej pory byli bezimienni, teraz odzyskali imiona i nazwiska - mówią o żołnierzach, policjantach i cywilach poległych we wrześniu 1939 r. ich przodkowie, przybyli w sobotę na uroczystą ceremonię pochówku bohaterów w Kobryniu na Białorusi.
"Ta uroczystość może być świadectwem, że ocieplają się stosunki Polski z Białorusią, ale także stosunki Unia Europejska - Białoruś" - ocenił sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik. Podkreślił wagę decyzji strony białoruskiej, która pierwszy raz od lat zgodziła się na tak szerokie prace polskich specjalistów poszukujących szczątków poległych i dodatkowo udzieliła w tym wydatnej pomocy.

Rodziny uczestników walk o Kobryń nie zapominały o swoich ojcach i dziadkach, ale do niedawna nie było oficjalnej informacji o miejscu spoczynku ciał ofiar polsko-niemieckich i polsko- sowieckich walk o Kobryń - ważne miasto w II RP, położone blisko Brześcia. Dziś to teren Białorusi. 69 lat po śmierci bohaterowie doczekali się uroczystego pochówku.

Dopiero niedawno specjalistom z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa udało się uzyskać zgodę białoruskich władz na prowadzenie prac badawczych. W sobotę dziękowali za to w Kobryniu stronie białoruskiej Przewoźnik, konsul generalny RP z Brześcia Jarosław Książek i Hanna Cygańczuk-Prokopczyk, córka podchorążego Ewarysta Zajkowskiego, jednego ze zidentyfikowanych obrońców Kobrynia.

Zarówno ona, jak i jej dzieci przyznawały w rozmowie z dziennikarzami, że wiadomość o odnalezieniu szczątków ich przodka była wielkim zaskoczeniem - tożsamość podchorążego ustalono bez wątpliwości, bo znaleziono przy nim wojskowy nieśmiertelnik. "Mimo że to msza żałobna, jesteśmy dziś szczęśliwi" - mówiła.

Sensacją okazało się niedawne odkrycie przez grupę, którą kierował prof. Andrzej Kola z toruńskiego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, miejsca, gdzie pochowany został zastrzelony przez Sowietów generał Stanisław Sołłohub-Dowoyno. Nazwiska pozostałych poległych udało się ustalić dzięki liście, jaką sporządził ks. Jan Wolski - proboszcz parafii Kobrzyńskiej, zamordowany potem przez Niemców za pomoc w ukrywaniu Kobrzyńskich Żydów.

"Z grobowej otchłani, odsłoniętej troskliwymi rękoma ekipy badawczej, wychodzi na spotkanie z nami II Rzeczpospolita, którą wtedy, przed prawie siedemdziesięciu laty, próbowano zetrzeć z mapy Europy, fizycznie unicestwić" - mówił w homilii mszy żałobnej odprawionej w Kobryniu biskup polowy WP gen. Tadeusz Płoski.

"Wiele zrobiono, aby dramat naszych Braci wyjaśnić, rozpoznać, udokumentować. Wiele zrobiono, aby stał się ważnym memento, mającym również wpływ na stan wzajemnych stosunków między pobratymczymi słowiańskimi państwami: polskim i białoruskim. Dzisiejszy dzień otwiera nowy etap podjętego przed laty dzieła utrwalania pamięci o naszych zamordowanych Braciach" - dodał.

O pamięć i dalszą współpracę polsko-białoruską apelował konsul, a pułkownik Wiktar Szumski, dowódca ściśle współpracującego z polskimi specjalistami 52. Specjalnego Batalionu Poszukiwawczego Ministerstwa Obrony Republiki Białoruś, zapewniał, że oba nasze kraje łączy wspólna pamięć o tragicznej historii. Jako jej złowrogie symbole wymienił Buchenwald, Oświęcim, Katyń i Treblinkę.

Uroczystości w Kobryniu zgromadziły w kościele parafialnym liczną grupę Polaków mieszkających na Białorusi. Jak wyznawali w rozmowie z dziennikarzami, wielkim przeżyciem było dla nich uczestniczenie w uroczystym nabożeństwie pod przewodnictwem biskupa polowego, z honorową asystą pocztów sztandarowych polskiego wojska i policji. Przed trumnami zawierającymi szczątki poległych na posterunku honorowym stanęli wspólnie żołnierze polscy i białoruscy. Na przyozdobioną narodową flagą trumnę generała Sołłohuba-Dowoyny biskup Płoski położył rogatywkę z generalskim wężykiem.

Kobryń - białoruskie miasto, które do dziś ma w herbie Matkę Bożą - od lat było miejscem wojennych starć. W XVII w. kozacy rozbili tu oddział hetmana Wincentego Gosiewskiego, a w XVIII w. miasto zniszczyli Szwedzi do tego stopnia, że utraciło prawa miejskie. Biło się tu wojsko w czasie insurekcji kościuszkowskiej i wojen napoleońskich oraz w 1920 r. Na kobrzyńskim cmentarzu przy kościele spoczywają prochy żołnierzy poległych w wojnie polsko- bolszewickiej. Teraz obok spoczęli polscy obrońcy Kobrynia z września 1939 r.

Ulica Pierwomajska, przy której stoi rzymskokatolicka świątynia, jest też dowodem, że przed laty w Kobryniu zgodnie żyli ze sobą wyznawcy różnych religii - wśród domów stoi tu też prawosławna cerkiew i pokaźny budynek po synagodze - dziś w ruinie. W 30- tysięcznym wówczas Kobryniu żyło prawie 10 tysięcy Żydów.

pap, keb

 2

Czytaj także