Oskarżenia nie zatrzymały Caina

Oskarżenia nie zatrzymały Caina

Herman Cain zaprzecza oskarżeniom (fot. YouTube)
Sprawa zarzutów o molestowanie seksualne przeciw czołowemu republikańskiemu kandydatowi do nominacji prezydenckiej Hermanowi Cainowi zatacza coraz szersze kręgi. Wydaje się to jednak nie zmniejszać jego popularności w GOP.
Dziennik "Politico", który pierwszy opublikował rewelacje o domniemanych nieprzyzwoitych awansach seksualnych Caina, podał wiadomość, że jedna z oskarżających go kobiet dostała za milczenie 45 tys. dol. Pracowała ona w amerykańskim Stowarzyszeniu Właścicieli Restauracji, którego prezesem w latach 90. był Cain. Republikańskiego kandydata miały początkowo oskarżać o molestowanie dwie kobiety, jego podwładne w stowarzyszeniu. W środę podano, że  trzecia kobieta występuje z podobnymi zarzutami.

Cain udziela sprzecznych wyjaśnień na ten temat. Najpierw powiedział, że nikogo nigdy nie molestował i że nie wie o żadnych oskarżeniach tego rodzaju. Potem w wywiadzie dla telewizji Fox News przyznał, że kobiety postawiły mu w przeszłości takie zarzuty. W środę oświadczył, że wiadomości o tym rozpuścił jego rywal w  wyścigu do nominacji w GOP, gubernator Teksasu Rick Perry, aby go  skompromitować w oczach opinii publicznej. Perry temu zaprzecza.

Sondaże wskazują, że Cain - biznesmen i były szef koncernu Godfather's Pizza - cieszy się największym poparciem republikańskich wyborców, obok byłego gubernatora Massachusetts, Mitta Romneya. W najnowszym sondażu ośrodka Rassmussen Report Cain -  faworyt konserwatystów - uzyskał nawet więcej głosów niż Romney. Sondaż ten przeprowadzono już po pierwszych rewelacjach o seksskandalu.

zew, PAP

Czytaj także

 0