USA sprawdzają, czy Irak otrzymał od Ukrainy nowoczesny system wczesnego ostrzegania "Kolczuga", który śledzi samoloty, sam nie zdradzając niczym swej aktywności.
"Nie jesteśmy pewni, czy te systemy są w Iraku. Z drugiej strony pewne oznaki wskazują, że systemy te mogą tam być. Nadal badamy te oznaki" - powiedział rzecznik Departamentu Stanu Richard Boucher.
Jednak inny wysoki rangą przedstawiciel administracji USA powiedział Reutersowi, prosząc o zachowanie anonimowości, że uważa się, iż ukraińskie systemy ostrzegawcze znalazły się w Iraku, ułatwiając Bagdadowi bezpieczne tropienie samolotów amerykańskich i brytyjskich.
"Sądzimy, że (system taki) został przekazany" - powiedział ów przedstawiciel.
Ukraiński MSZ zdementował we wtorek informacje, że Kijów dostarczał broń bądź uzbrojenie do Iraku. "Komuś pewnie chodzi o to, aby popsuć stosunki pomiędzy Ukrainą i USA. Na sto procent nie jest to Ukraina. Wszystkie oskarżenia opierają się na spekulacjach dziennikarzy" - powiedział rzecznik MSZ Serhij Borodenkow.
Rzeczniczka prezydenta Leonida Kuczmy Ołena Hromnycka oświadczyła ze swej strony, że Ukraina jest gotowa przedstawić wszelkie informacje dotyczące handlu "Kolczugami".
Piloci amerykańscy i brytyjscy patrolują obszar powietrzny nad północnym i południowym Irakiem, sprawdzając, czy władze tego kraju nie naruszają obowiązującego Bagdad zakazu wysyłania tam swoich samolotów. W ostatnich latach niejednokrotnie zdarzało się, że samoloty patrolowe wykrywały sygnały irackiego systemu radarowego.
Ponieważ było to znakiem, że iracka obrona przeciwlotnicza wbrew ustaleniom obowiązującym od 1991 roku namierza samoloty patrolowe - i być może bierze je na cel - Amerykanie często reagowali nalotami na stanowiska irackich radarów. Nowoczesne urządzenia ostrzegawcze, takie jak "Kolczuga" działają nie zdradzając swej obecności, bo same nie wysyłają żadnych sygnałów, tylko odbierają sygnały innych obiektów - w tym wypadku samolotów. Wtorkowy "New York Times" pisał, że Stany Zjednoczone ustaliły, iż plan sprzedaży Irakowi, wbrew embargu ONZ, systemów "Kolczuga", zaaprobował przed dwoma laty sam prezydent Kuczma.
"USA, opierając się na analizie nagrań (dokonanych przez ochroniarza Kuczmy majora Melnyczenkę) doszły do wniosku, że prezydent Ukrainy Leonid Kuczma osobiście zaaprobował w lipcu 2000 r. plan sprzedaży Irakowi nowoczesnego systemu radarowego, który może wykrywać nadlatujące samoloty bez wiedzy ich pilotów" - pisze dziennik.
Według cytowanego przez NYT przedstawiciela władz amerykańskich, wnioski o sprzedaży "Kolczug", jakie wyciągnięto na podstawie nagrań spowodowały już zawieszenie wartego 55 mln rocznie programu pomocy USA dla Ukrainy.
Jeśli obecność systemów w Iraku zostanie dowiedziona, może to doprowadzić do zastosowania dalszych poważnych restrykcji wobec Ukrainy w oparciu o prawo USA i prawo międzynarodowe - pisze dziennik. NYT podaje, że "Kolczuga" składa się z czterech odbiorników, które ustalają i koordynują informacje o miejscu powstawania sygnałów emitowanych przez zbliżające się obiekty. Może wykryć samolot z odległości 500 mil (800 km), a cele na ziemi z odległości do 370 mil (ok. 690 km).
Jego najmocniejszą stroną jest jednak - zdaniem ekspertów - zdolność wykrywania nawet tzw. niewidzialnych samolotów (typu stealth), pozostając samemu nie zauważonym. Kiedy Ukraina po raz pierwszy zaprezentowała radar na wystawie broni w Jordanii w kwietniu 2000 r., poinformowała, że system jest najnowocześniejszy na świecie.
Jednak według Stevena Zalugi, specjalisty od technologii wojskowej w firmie konsultingowej Teal Group Corporation, zdolność pasywnych systemów radarowych do wykrywania tzw. niewidzialnych samolotów jest przeceniana, bowiem amerykańskie niewidzialne myśliwce i bombowce emitują mało sygnałów albo w ogóle ich nie emitują.
Systemy "Kolczuga" są produkowane w zakładach "Topaz" w Doniecku, na wschodzie Ukrainy. Pierwsze powstały w 1988 roku, jeszcze w czasach ZSRR.
nat, pap
Jednak inny wysoki rangą przedstawiciel administracji USA powiedział Reutersowi, prosząc o zachowanie anonimowości, że uważa się, iż ukraińskie systemy ostrzegawcze znalazły się w Iraku, ułatwiając Bagdadowi bezpieczne tropienie samolotów amerykańskich i brytyjskich.
"Sądzimy, że (system taki) został przekazany" - powiedział ów przedstawiciel.
Ukraiński MSZ zdementował we wtorek informacje, że Kijów dostarczał broń bądź uzbrojenie do Iraku. "Komuś pewnie chodzi o to, aby popsuć stosunki pomiędzy Ukrainą i USA. Na sto procent nie jest to Ukraina. Wszystkie oskarżenia opierają się na spekulacjach dziennikarzy" - powiedział rzecznik MSZ Serhij Borodenkow.
Rzeczniczka prezydenta Leonida Kuczmy Ołena Hromnycka oświadczyła ze swej strony, że Ukraina jest gotowa przedstawić wszelkie informacje dotyczące handlu "Kolczugami".
Piloci amerykańscy i brytyjscy patrolują obszar powietrzny nad północnym i południowym Irakiem, sprawdzając, czy władze tego kraju nie naruszają obowiązującego Bagdad zakazu wysyłania tam swoich samolotów. W ostatnich latach niejednokrotnie zdarzało się, że samoloty patrolowe wykrywały sygnały irackiego systemu radarowego.
Ponieważ było to znakiem, że iracka obrona przeciwlotnicza wbrew ustaleniom obowiązującym od 1991 roku namierza samoloty patrolowe - i być może bierze je na cel - Amerykanie często reagowali nalotami na stanowiska irackich radarów. Nowoczesne urządzenia ostrzegawcze, takie jak "Kolczuga" działają nie zdradzając swej obecności, bo same nie wysyłają żadnych sygnałów, tylko odbierają sygnały innych obiektów - w tym wypadku samolotów. Wtorkowy "New York Times" pisał, że Stany Zjednoczone ustaliły, iż plan sprzedaży Irakowi, wbrew embargu ONZ, systemów "Kolczuga", zaaprobował przed dwoma laty sam prezydent Kuczma.
"USA, opierając się na analizie nagrań (dokonanych przez ochroniarza Kuczmy majora Melnyczenkę) doszły do wniosku, że prezydent Ukrainy Leonid Kuczma osobiście zaaprobował w lipcu 2000 r. plan sprzedaży Irakowi nowoczesnego systemu radarowego, który może wykrywać nadlatujące samoloty bez wiedzy ich pilotów" - pisze dziennik.
Według cytowanego przez NYT przedstawiciela władz amerykańskich, wnioski o sprzedaży "Kolczug", jakie wyciągnięto na podstawie nagrań spowodowały już zawieszenie wartego 55 mln rocznie programu pomocy USA dla Ukrainy.
Jeśli obecność systemów w Iraku zostanie dowiedziona, może to doprowadzić do zastosowania dalszych poważnych restrykcji wobec Ukrainy w oparciu o prawo USA i prawo międzynarodowe - pisze dziennik. NYT podaje, że "Kolczuga" składa się z czterech odbiorników, które ustalają i koordynują informacje o miejscu powstawania sygnałów emitowanych przez zbliżające się obiekty. Może wykryć samolot z odległości 500 mil (800 km), a cele na ziemi z odległości do 370 mil (ok. 690 km).
Jego najmocniejszą stroną jest jednak - zdaniem ekspertów - zdolność wykrywania nawet tzw. niewidzialnych samolotów (typu stealth), pozostając samemu nie zauważonym. Kiedy Ukraina po raz pierwszy zaprezentowała radar na wystawie broni w Jordanii w kwietniu 2000 r., poinformowała, że system jest najnowocześniejszy na świecie.
Jednak według Stevena Zalugi, specjalisty od technologii wojskowej w firmie konsultingowej Teal Group Corporation, zdolność pasywnych systemów radarowych do wykrywania tzw. niewidzialnych samolotów jest przeceniana, bowiem amerykańskie niewidzialne myśliwce i bombowce emitują mało sygnałów albo w ogóle ich nie emitują.
Systemy "Kolczuga" są produkowane w zakładach "Topaz" w Doniecku, na wschodzie Ukrainy. Pierwsze powstały w 1988 roku, jeszcze w czasach ZSRR.
nat, pap