Clinton w Pekinie. Pojechała kłócić się o prawa człowieka?

Clinton w Pekinie. Pojechała kłócić się o prawa człowieka?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Hillary Clinton (fot. EPA/JIM LO SCALZO/PAP) 
Sekretarz stanu USA Hillary Clinton rozpoczęła wizytę w Pekinie, która - jak podkreślają agencje - może upłynąć pod znakiem konfrontacji w kwestii praw człowieka. Oficjalnie Clinton ma przeprowadzić rozmowy z przywódcami chińskimi na temat umocnienia stosunków wzajemnych w takich dziedzinach jak bezpieczeństwo i gospodarka. Rozmowy mają dotyczyć też sytuacji w Korei Północnej, Iranie i konfliktu między Sudanem i Sudanem Południowym. W rozmowach będzie uczestniczyć także sekretarz skarbu USA Timothy Geithner.

Nad wizytą Clinton w Chinach zaciążyć może sprawa 40-letniego chińskiego prawnika Chena Guangchenga, który naraził się władzom nagłaśniając problem wymuszonych zabiegów przerywania ciąży i sterylizacji dokonywanych w ramach polityki "jednego dziecka". Miejscowe źródła twierdzą, że Chen w ubiegłym tygodniu oddał się pod ochronę amerykańskich dyplomatów w Pekinie i obecnie przebywa w ambasadzie USA.

Agencja Associated Press, powołując się na miejscowe źródła informuje, że los prawnika jest obecnie przedmiotem negocjacji przedstawicieli USA i Chin. W grę wchodzi przyznanie mu azylu politycznego w Stanach Zjednoczonych lub  pozostawienie mężczyzny w Chinach. Nieoficjalnie mówi się, że Chen preferowałby to drugie rozwiązanie. Władze USA i Chin oficjalnie nie wypowiadają się na ten temat. Zdaniem AP, żadna ze stron nie chce dopuścić do tego aby sprawa Chena zaszkodziła stosunkom wzajemnym. Również Clinton, podobnie jak wcześniej prezydent Obama, odmówiła wypowiedzi w tej sprawie. Wcześniej, jeszcze w Waszyngtonie, potwierdziła jednak, że będzie rozmawiać w Pekinie także o prawach człowieka.

PAP, arb