Cameron: stosunki polityków z mediami były za bliskie

Cameron: stosunki polityków z mediami były za bliskie

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. wikipedia)
Stosunki polityków z mediami w ostatnich 20 latach były zbyt bliskie - przyznał brytyjski premier David Cameron, zeznając w czwartek przed komisją lorda Levesona powołaną przez niego do zbadania standardów etycznych w mediach w kontekście afery podsłuchowej.

Cameron jako lider opozycji (2005-10) spotkał się dziesięć razy z szefem globalnego imperium medialnego News Corp. Rupertem Murdochem, w którego rękach jest ok. 34 proc. brytyjskiego rynku mediów (do lipca 2011 r., z uwzględnieniem zlikwidowanego po aferze podsłuchowej tabloidu "News of the World", było to blisko 40 proc.).

Z szefem brytyjskiej filii News Corp. - News International - Jamesem Murdochem obecny premier spotkał się w tym samym czasie 15 razy, a z jego prawą ręką, byłą naczelną "The Sun" (2003-09) Rebeką Brooks - 19 razy. Jego znajomość z Brooks rozkwitła po tym, gdy wyszła ona za mąż za jego szkolnego kolegę z Eton, Charliego Brooksa, i zamieszkała niedaleko Camerona w Oxfordshire. Ogółem jako lider opozycji Cameron miał 1404 spotkania z osobistościami z mediów (średnio 26 w miesiącu). Jako premier miał takich spotkań ok. 13 w miesiącu. Dotyczyły na ogół promowania w mediach polityki jego partii. Dane te, jak przyznał, "najprawdopodobniej nie uwzględniają spotkań towarzyskich".

"The Sun" spopularyzował wyrażenie "Yes, we Cam" (Cam to skrót od Cameron), przez analogię do wyborczego hasła Baracka Obamy "Yes, we can". W ocenie komentatorów dowodzi to, że torysi i media Murdocha wzajemnie się inspirowali i popierali, a kontakty Camerona z News International (NI) były bliższe niż jest on skłonny przyznać. Cameron zgodził się z opinią, że sposób, w jaki rząd podszedł do sprawy przejęcia telewizji komercyjnej BSkyB przez NI, był "głęboko wadliwy".

Sprawą przejęcia kontroli nad BSkyB przez NI zajmował się początkowo minister biznesu Vince Cable, który przyznał, że jest skonfliktowany z Murdochem. Cameron uznał to za przejaw braku obiektywizmu i powierzył kompetencje decyzyjne w tej sprawie ministrowi kultury, mediów i sportu Jeremy'emu Huntowi, który utrzymywał prywatne kontakty z lobbystą NI i od początku prywatnie popierał transakcję, mimo że miał być niezależny i reprezentować interes społeczny.

Z materiałów wcześniej ujawnionych przez komisję Levesona wynika, że również Cameron sprzyjał przejęciu BSkyB przez NI. Murdoch był bliski przejęcia BSkyB, ale na przeszkodzie stanęła afera podsłuchowa, której pełne rozmiary wyszły na jaw latem 2011 roku.

Inną politycznie drażliwą sprawą dla premiera było wyznaczenie Andy'ego Coulsona, byłego redaktora naczelnego "NotW" (2003-07), na dyrektora ds. komunikacji w jego urzędzie po wyborczym zwycięstwie w maju 2010 r. Po wyjściu na jaw skali podsłuchów, których ośrodkiem był "NotW", Coulson podał się do dymisji z początkiem 2011 r. Później wyciekła wiadomość, że Coulson został zatrudniony bez szczegółowego prześwietlenia jego życiorysu.

Cameron przyznaje, że zaangażowanie Coulsona "było kontrowersyjne i teraz mści się zarówno na nim osobiście, jak i na samym Coulsonie", ale twierdzi, że Coulson zapewnił go, iż nic nie wie o zakładaniu podsłuchów przez hakera "News of the World".

eb., pap
 0

Czytaj także